sobota, 21 października 2017 r.

Łęczna

Łuszczów Drugi: Samochód potrącił pieszą. Kobieta zmarła

Dodano: 27 lipca 2015, 07:15
Autor: dudi

Tragiczny wypadek w Łuszczowie Drugim na trasie Lublin - Łęczna. Zginęła kobieta.

Do zdarzenia doszło ok. godz. 21.30.

- Kierowca seata cordoby, który jechał od strony Lublina potrącił kobietę, która szła jezdnią w tym samym kierunku. Mimo reanimacji kobieta zmarła - mówi dyżurny z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Kierujący seatem był trzeźwy. Na drodze krajowej nr 82 przez ponad 4 godziny trwały utrudnienia.

Czytaj więcej o: policja wypadek Łuszczów
stary szofer
Gość
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

stary szofer
stary szofer (27 lipca 2015 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co do komentarza o kobiecie. Nie wiesz dlaczego kobieta nagle się zatrzymała. Może po prostu stanął samochód. Może zrobiło się jej słabo, a może coś ją zaniepokoiło. Bez znaczenia. Czy widziałeś jak nagle doszło do zatrzymania? To widać nawet z boku, gdy szarpnie nagle autem. Skoro nie, tzn. że albo hamowała już wcześniej, albo ogólnie jechała wolno. Skąd wiesz, że samochód za nią, po prostu nie jechał slalomem, jak często ma to miejsce? Gdyby jadący za nią dostosował prędkość do obowiązującej i warunków jazdy oraz odległość pomiędzy autami, to wielce prawdopodobne, że wyhamowałby nie stwarzając zagrożenia.

Kto uczy nowych kierowców jest tak -skręca w lewo wcześniej hamuje kierunkowskaz urychamia z chwilą skrętu,pytam co się wcześniej zauważa z tyłu migający kierunkowskaz czy światło STOP/hamulcowe/ niejednokrotnie słabsze od obrysowego/pozycyjnego/ bo jołopy na pozycyjne zakładają żarówkę 21W,a do hamulcowego 5W takich jołopów jest wielu.Ponadto;po to są blokady aby jednym włącznikiem włączyć wszystkie kierunkowskazy jak się ztrzymuje,ale po co niech się martwi czy widzi co ten baran robi z przodu ten z tyłu.Można o wiele więcej ale nawet panowie z drogówki wolą suszyć jak zatrzymywać tych ze źle ustawionymi światłami drogowymi to od środka jezdni świeci na 100m,a to z boku jezdni na 15 m,więc jak można zobaczyć pieszego na poboczu,a ten z naprzeciwka co widzi to jego problem.Dosyć już bo JOŁOPY drogowe i tak tego nie zrozumieją.

Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2015 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do Guest z 10:36., tak się składa, że wiem dlaczego się zatrzymała, bo ojciec był w takim szoku, że kazał zawrócić mi i podjechać do niej w to miejsce, gdyż myśleliśmy, że doszło tam do wypadku. Otóż Pani stwierdziła, że zatrzymała się na chwilkę, żeby przejść na drugą stronę po coś tam (wg ojca do sklepu czy coś - choć nie kojarzę, żeby takowy tam był). Zgodzę się, że gdyby kierujący za nią dostosował prędkość, to nie musiałby w ostatniej chwili jej wyprzedzać, widocznie sam się zagapił. Ale jadąc z przeciwka widziałem moment jej nagłego zatrzymania, pies żaden czy dziecko przez drogę nie przebiegało, więc wykluczam żeby jej się coś stało z samochodem jak sugerujesz, bo za nią o czym zapomniałem wspomnieć wcześniej jechał jeszcze jeden samochód, który również z nią (a raczej za nią) się zatrzymał. Prawdopodobnie jechali nad jeziora na dwa samochody, bo nie widzieli w tym zatrzymaniu nic złego. A ja zaliczyłem ślizg poboczem, który uratował mi i ojcu życie, bo pierwszy raz w życiu widziałem przed oczami z tak bliska maskę innego samochodu. Także tak - wina i tej baby, że się zatrzymała i wyprzedzającego faceta, że pędził za nią rozpędzony. Ja na szczęście jechałem jakieś 60 km/h bo nie zdążyłem jeszcze nabrać prędkości nawet. Cieszę się, że żyję. Więc tak, drogi kolego - wiem dlaczego się zatrzymała, słabo jej się nie zrobiło bo swobodnie rozmawiała sobie z kierowcą drugiego samochodu, który się na nią zatrzymał. Powiem wprost - nienawidzę jeździć tą trasą (Lublin - Łęczna - Puchaczów), gdy jadę nad jezioro to nie mam wyboru. Za każdym razem obserwuję wyczyny debili w swoich "bolidach", a dziwnym zrządzeniem losu bolidy te mają zwykle rejestracje z małych powiatów czy innych wsi, oraz są marki BMW serii 3 E36 lub innego Golfa III.
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2015 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co do komentarza o kobiecie. Nie wiesz dlaczego kobieta nagle się zatrzymała. Może po prostu stanął samochód. Może zrobiło się jej słabo, a może coś ją zaniepokoiło. Bez znaczenia. Czy widziałeś jak nagle doszło do zatrzymania? To widać nawet z boku, gdy szarpnie nagle autem. Skoro nie, tzn. że albo hamowała już wcześniej, albo ogólnie jechała wolno. Skąd wiesz, że samochód za nią, po prostu nie jechał slalomem, jak często ma to miejsce? Gdyby jadący za nią dostosował prędkość do obowiązującej i warunków jazdy oraz odległość pomiędzy autami, to wielce prawdopodobne, że wyhamowałby nie stwarzając zagrożenia.
Rozwiń
Gość
Gość (27 lipca 2015 o 10:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trudno powiedziec kto jest w takiej sytuacji winny, jednak musze tu stanac w obronie kierowcy, bo jak sie idzie po drodze szybkiego ruchu, w nocy, prawa strona, bez odblasków to trzeba byc zdrowo pijanym i bezmyslnym...
Rozwiń
tb
tb (27 lipca 2015 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bezmyślność Polskich kierowców nie zna żadnych granic. Wracałem w Sobotę z działki i za Puchaczowem, około 5 km przed Łęczną bezmyślna baba zatrzymała się bez żadnego ostrzeżenia dla jadących za nią na środku jedni (nie zjechała nawet na pobocze). Spowodowała tym samym, że czarne Pajero (chyba - to były ułamki sekund) musiało ją gwałtownie wyprzedzić, żeby w nią nie uderzyć. W tym samym momencie jechałem z naprzeciwka od strony Puchaczowa w stronę Łęcznej, kiedy owe Pajero gwałtownie wyskoczyło mi na czołówkę przed maskę. Gdyby nie moja szybka kontra kierownicą w prawo z odbiciem w lewo i gaz "do dechy" zginąłbym z moim ojcem na miejscu. Pozdrawiam cię idiotko z Łęcznej (LLE), w sobotę o mały włos nie zabiłaś swoją głupotą dwójki ludzi, obyś straciła prawo jazdy szybko!!!

bezmyslny był ten, co nie wychamował za nią, ale skoro według Ciebie winę ponosi kobieta, to może zrezygnuj z jazdy samochodem, bo naprawdę kiedyś mozesz zginąć

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!