wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Mieszkańcy nie chcą płacić za zmianę dokumentów

Dodano: 24 stycznia 2011, 19:23
Autor: Paweł Puzio

Zdzisław Kowlaczyk, sołtys wsi Zofiówka, będzie wymieniał dokumenty. Podobnie, jak jego sąsiedzi, o 
Zdzisław Kowlaczyk, sołtys wsi Zofiówka, będzie wymieniał dokumenty. Podobnie, jak jego sąsiedzi, o 

Nawet po kilkaset złotych mogą zapłacić mieszkańcy trzech wsi za wymianę dokumentów. Muszą to zrobić, bo zmienia się numeracja posesji. Za darmo będzie można wymienić tylko dowody osobiste. Za prawa jazdy i dowody rejestracyjne – trzeba płacić.

Zmiany numeracji są konieczne, ponieważ do tej pory w tych trzech miejscowościach nowe budynki otrzymywały "pierwsze wolne” sygnatury. – Doprowadzało to do sytuacji, że nowe budynki, których powstaje z roku na rok coraz więcej, miały pomieszaną numerację. Nie miało znaczenia, czy budynek powstaje na początku, w środku czy na końcu miejscowości – tłumaczy Dariusz Kowalski, zastępca burmistrza Łęcznej.

Urząd Miejski już przesyła zawiadomienia o zmianach. – Mieszkańcy zostaną przemeldowani z urzędu. Bezpłatnie wymienią dowód osobisty. Ten, którym posługują się obecnie, straci ważność 3 miesiące od daty zmiany numeru. Wymiana rozpocznie się w przyszłym miesiącu – dodaje burmistrz.

– Prawa jazdy, dowody rejestracyjne, to dokumenty, które poza dowodami musimy wymienić w Starostwie Powiatowym. Ale już na własny koszt. I to budzi oburzenie mieszkańców naszych wsi, bo urzędnicy wymyślili zmianę numeracji, a my poniesiemy koszty – mówi Zdzisław Kowlaczyk, sołtys wsi Zofiówka.

– Wydatki mogą być spore, bo w niektórych gospodarstwach jest po kilka pojazdów – ciągniki, naczepy, kombajny, przyczepki. Wówczas wydatki dramatycznie rosną i mogą osiągnąć nawet kilkaset złotych na rodzinę. Na to zgody nie ma – dodaje sołtys, który już napisał do Starostwa Powiatowego w Łęcznej petycję o zwolnienie z tych opłat.

– Mieszkańcy powiatu nie mogą ponosić kosztów finansowych decyzji urzędników. Dlatego złożyłem interpelację w tej sprawie. Mam nadzieję, że na najbliższej, piątkowej, sesji będziemy o tym dyskutować – mówi Grzegorz Kuczyński, radny powiatowy.

Urzędnicy wyjaśniają. – O całkowitym zwolnieniu z opłat za wymianę praw jazdy czy dowodów rejestracyjnych nie może być mowy. Nie zezwala na to prawo – mówi Adam Niwiński, starosta łęczyński.

– Według naszych obliczeń, sprawa dotyczy 850 osób, a całkowity koszt tej operacji to 40 tysięcy złotych – dodaje Adam Niwiński. – Chcemy jednak pomóc mieszkańcom i prawdopodobnie zrezygnujemy z naszego zysku. Za wymianę dowodu rejestracyjnego trzeba będzie zapłacić 36 złotych i 56 groszy, zamiast 86 złotych. Za prawo jazdy 52 złote zamiast 84 złotych i 50 groszy. To możemy zrobić – dodaje.
Czytaj więcej o:
ewa
ewa
Iwona
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ewa
ewa (29 stycznia 2011 o 08:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba "obywatelka" pomyliła kompetencje burmistrza z kompetencjami starosty. Dlaczego starosta ma płacić za błędy urzędników miejskich?
Rozwiń
ewa
ewa (29 stycznia 2011 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='obywatelka' timestamp='1296065546' post='429406']
Jacy "dobrotliwi" urzędnicy - zrezygnują z zysku za przymusową wymianę dokumentów... A może by tak zapłacił za te usprawnienia urzędnik, który nadawał "pierwsze wolne" numery budynków? Przecież jak brakuje numerów dla nowo powstałych posesji w tzw. "plombach" można nadać numer np. 2 B, 7 G, 48 C... Tak robi się w innych miejscowościach. A jeśli jakiś "mundry" urzędnik nadał numery "w kratkę", np. na początku miejscowości nr 74, w środku nr 1, na końcu nr 20 - na nowych budynkach - to niech ten urzędnik za to płaci. Zapewne są dokumenty z podpisami osób - łatwo można znaleźć odpowiedzialnych za taką sytuację... Poza tym, chyba jest osoba w urzędzie odpowiedzialna za zagospodarowanie przestrzenne tej miejscowości - też może za zmiany zapłacić... Można też nie przyznawać nagród rocznych dla urzędników (w tym dla starosty i wszystkich zastępców, którzy całkiem nieźle zarabiają), a z zaoszczędzonych pieniędzy zapłacić za przymusową wymianę dokumentów - taki "urzędniczy sponsoring" dla mieszkańców.
[/quote]
Rozwiń
Iwona
Iwona (29 stycznia 2011 o 08:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='obywatelka' timestamp='1296065546' post='429406']
Jacy "dobrotliwi" urzędnicy - zrezygnują z zysku za przymusową wymianę dokumentów... A może by tak zapłacił za te usprawnienia urzędnik, który nadawał "pierwsze wolne" numery budynków? Przecież jak brakuje numerów dla nowo powstałych posesji w tzw. "plombach" można nadać numer np. 2 B, 7 G, 48 C... Tak robi się w innych miejscowościach. A jeśli jakiś "mundry" urzędnik nadał numery "w kratkę", np. na początku miejscowości nr 74, w środku nr 1, na końcu nr 20 - na nowych budynkach - to niech ten urzędnik za to płaci. Zapewne są dokumenty z podpisami osób - łatwo można znaleźć odpowiedzialnych za taką sytuację... Poza tym, chyba jest osoba w urzędzie odpowiedzialna za zagospodarowanie przestrzenne tej miejscowości - też może za zmiany zapłacić... Można też nie przyznawać nagród rocznych dla urzędników (w tym dla starosty i wszystkich zastępców, którzy całkiem nieźle zarabiają), a z zaoszczędzonych pieniędzy zapłacić za przymusową wymianę dokumentów - taki "urzędniczy sponsoring" dla mieszkańców.
[/quote]
Rozwiń
Emil
Emil (28 stycznia 2011 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Zdzisław Kowlaczyk" ??

hahha Chyba Kowalczyk.
Jak nie wiecie to po co Piszecie ;o .
Rozwiń
Filip
Filip (27 stycznia 2011 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
u mnie w miejscowości dzieje się to samo, całkiem numeracja pomieszana. Współczuję tylko nowym listonoszom i kurierom...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!