sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Nie będzie nowej elektrowni pod Łęczną. Ekolodzy się cieszą, dla miasta i Bogdanki to zła wiadomość

Dodano: 14 lipca 2015, 18:45

Tak miała wyglądać elektrownia w Starej Wsi pod Łęczną
Tak miała wyglądać elektrownia w Starej Wsi pod Łęczną

Miała kosztować 3,5 mld złotych, a węgiel brać od Bogdanki. We wtorek francuski koncern Engie poinformował jednak, że nie postawi elektrowni w Starej Wsi koło Łęcznej. To sukces ekologów, jednocześnie koniec nadziei na potężny zastrzyk gotówki dla gminy.

– Rezygnacja z budowy to z naszego punktu widzenia bardzo dobra wiadomość – mówi Paweł Szypulski ze Stowarzyszenia Polska Zielona Sieć, które protestowało przeciwko inwestycji. – Elektrownia miała powstać w bezpośrednim sąsiedztwie Poleskiego Parku Narodowego i Rezerwatu Biosfery Polesie Zachodnie.

Przedstawiciele francuskiego koncernu energetycznego Engie już w kwietniu sygnalizowali, że zrezygnują z planów budowy elektrowni węglowych w naszej części Europy oraz w północnej Afryce. Stawiają na produkcję energii z bardziej opłacalnych źródeł odnawialnych.

W korespondencji z organizacjami ekologicznymi prezes Engie poinformował, że Engie definitywnie wycofuje się z projektu w województwie lubelskim. Wedle pierwotnych planów, w Starej Wsi nieopodal Łęcznej miała powstać elektrownia węglowa o mocy 500 MW. Wartość inwestycji szacowano na 3,5 mld zł. Instalacja miała rozpocząć działalność w 2020 roku.

Jeszcze do końca ubiegłego roku inwestor walczył o zgodę na rozpoczęcie inwestycji. Przeciwko projektowi protestowały organizacje ekologiczne i osoby prywatne. Po odwołaniu złożonym przez blisko 40 osób Samorządowe Kolegium Odwoławcze unieważniło decyzję środowiskową dla francuskiej inwestycji. W rezultacie sprawa wróciła do burmistrza Łęcznej. Bez decyzji środowiskowej inwestor nie może starać się o pozwolenie na budowę elektrowni. Wiadomo już, że tego nie zrobi.

– Firma zwróciła się już do nas o wstrzymanie procedur związanych z wydaniem nowej decyzji środowiskowej – przyznaje Teodor Kosiarski, burmistrz Łęcznej. – W dłuższej perspektywie rezygnacja z elektrowni to dla Łęcznej zła wiadomość. Tracimy potencjalne, bardzo duże dochody z podatku od nieruchomości. Z pewnością byłyby one większe od tych, które gmina Puchaczów czerpie od kopalni Bogdanka.

W samej Bogdance również nie mają powodów do zadowolenia. Górnicy mieli dostarczać surowiec Francuzom. – Szkoda, że rezygnują. Byłby to dobry odbiorca – przyznaje Zbigniew Stopa, prezes LW Bogdanka. – My jednak nie zanotujemy z tego powodu konkretnych strat. Nie uwzględnialiśmy tej inwestycji w naszych prognozach i kalkulacjach. Plany budowy nie były bowiem dość konkretne.

Nie wiadomo jeszcze, jak inwestor zamierza zagospodarować ok. 30 ha, które miało być przeznaczone pod elektrownię.

ekolog
Gość
Gość
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ekolog
ekolog (12 sierpnia 2015 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

KIEŁBASA jak ELEKTROWNIA -to chyba cały powiat by JADŁ?

Rozwiń
Gość
Gość (12 sierpnia 2015 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To  była kiełbasa wyborcza burmistrza.

Rozwiń
Gość
Gość (12 sierpnia 2015 o 08:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z treści artykułu to wynika, że ta elektrownia to był "pic na wodę" Engie nie chciało drugiej decyzji, Prezes Stopa mówi, że plany budowy nie były dość konkretne, a burmistrz o jakiegoś czasu tylko mydlił wszystkim oczy....
Rozwiń
Gość
Gość (11 sierpnia 2015 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinni spisać wszystkich EKO-TERRORYSTÓW, następnie odciąć im nieekologiczne zródła zasilania czyli pozbawić dostaw prądu i gazu, i wysłać pisma, że w najbiliższym czasie zostanie odcięta również woda i od teraz mogą swoje mieszkania/domy napędzać z ....dynama rowerowego a wodę dostarczać sobie bez pomp napędzanych "wstrętnym nie-ekologicznym prądem, który się produkuje z okropnie czarnego , brudzącego węgla" co następnie zrobili by "ekolodzy" ? Może by poszli po rozum dla swoich durnych główek? Hmmm, swoje komóki czy smartfony ładowaliby na ....dworcu w Lublinie czy pociągach( napędzanych energią z tego strasznie brudnego czarnego węglą? Banda matołków ?
Rozwiń
belfer
belfer (20 lipca 2015 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale ich potrzeby fizjologiczne dla środowiska?

To wartościowy nawóz.Ekologiczny.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!