czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Łęczna

NIK nad jeziorami. Najwięcej zastrzeżeń do jezior Łukcze i Uściwierz

Dodano: 7 maja 2016, 21:29
Autor: Paweł Puzio

Brak kontroli linii brzegowej, „dzikie” pomosty oraz kilka nielegalnych płotów – oto zarzuty NIK wobec zarządców publicznych jezior. W naszym regionie kontrolerzy najwięcej uwag mieli do jezior Łukcze i Uściwierz

Pod koniec minionego roku kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli sprawdzili dostęp do publicznych jezior oraz zabudowę linii brzegowej. Wyniki nie są dobre.

– Zarządcy publicznych jezior niemal nie korzystają z prawa do inwentaryzacji, rzadko kontrolują stan linii brzegowej, a zlokalizowane samowole budowlane likwidują incydentalnie i nieskutecznie. Wykorzystuje to część właścicieli nieruchomości położonych nad jeziorami i nielegalnie grodzi dostęp do wody, uniemożliwiając obywatelom swobodne korzystanie z plaż i terenów przybrzeżnych jezior należących do Skarbu Państwa – czytamy w komunikacie NIK.

W naszym regionie najgorzej wypadły dwa jeziora – Uściwierz i Łukcze. – Kontrola stwierdziła przy obu tych akwenach siedem nielegalnych płotów i 24 pomostów ustawionych na „dziko” – mówi Andrzej Sapuła, powiatowy inspektor budowlany w Łęcznej. – Trwa ustalanie właścicieli tych budowli. Nikt się jednak do nich nie przyznaje. Cześć z nich ma po kilkadziesiąt lat – dodaje inspektor.

Nielegalne pomosty rozlokowały się po równo – 12 przy każdym jeziorze. – Prawdopodobnie sprawa zakończy się nakazem rozbiórki wystosowanym do Skarbu Państwa, właściciela obu tych akwenów – dodaje Sapuła.

W przypadku jeziora Uściwierz sprawa ma drugie dno. Ten akwen jest w zarządzie Polskiego Związku Wędkarskiego, Koła Uściwierz. – Te pomosty są pomocne przy zarybianiu tego zbiornika. Dostęp do lustra wody, ze względu na dziką linię brzegową, jest mocno utrudniony. Dlatego napisaliśmy do Starostwa Powiatowego w Łęcznej prośbę o legalizację części tych pomostów. Zobaczymy, jaki będzie koszt tej operacji – mówi Andrzej Markowski, dyrektor Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Lublinie.

Legalizacja „dzikiego” pomostu wiąże się z dość długą i żmudną procedurą, m.in. uzyskaniem pozwolenia wodno-prawnego. Prawdopodobnie sprawa zakończy się nakazem rozbiórki nielegalnych pomostów.

– Wówczas rozpiszemy przetarg i zwrócimy się do wojewody o stosowne środki na przeprowadzenie demontażu – mówi Dariusz Kowalski, zastępca starosty powiatu łęczyńskiego. Sprawa powinna znaleźć finał na przełomie maja i czerwca.

Czytaj więcej o: jeziora kontrola
ircha
gość
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ircha
ircha (9 maja 2016 o 17:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A przecież to ustalenia NIK od nich mogą się odwołać lub złożyć dodatkowe wyjaśnienia właściciele lub dzierżawcy.

Nadzór budowlany nie podlega staroście.

Jest określona procedura i jak te niedociągniecia to prawda wlaściciel lub użytkownik będzie musiał je naprawić.

Rozwiń
gość
gość (9 maja 2016 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

co to za starosta co nie umie załatwić sprawy pomostów, nadzór wiadomo coś ronbić musi ale po to jest "Pan " starosta aby coś dla ludzi było, a nie przepisy, srysy itp, kużwa my tu zyjemy a nie jakies przepisy, PZW zaraz zbankrutuje albo składki podniesie

Zrób coś dla ludzi bez patrzenia na prawo, to zaraz znajdzie się "życzliwy", który natychmiast napisze donos do prokuratury bo nic innego robić nie umie. Kilku tylko czeka na taką okazję.
Rozwiń
Gość
Gość (9 maja 2016 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co to za starosta co nie umie załatwić sprawy pomostów, nadzór wiadomo coś ronbić musi ale po to jest "Pan " starosta aby coś dla ludzi było, a nie przepisy, srysy itp, kużwa my tu zyjemy a nie jakies przepisy, PZW zaraz zbankrutuje albo składki podniesie
Rozwiń
Gość
Gość (8 maja 2016 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ZOSTAWCIE W SPOKOJU TE POMOSTY! na czym posadzisz swoje cztery litery
Rozwiń
szuwarek
szuwarek (8 maja 2016 o 10:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Śmieci przywożą ''pseudo turyści'' z zewnatrz.

Autochtoni mają umowy i pojemniki.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!