poniedziałek, 23 października 2017 r.

Łęczna

Ocieplali blok i przewiercili się do mieszkania. Kilkanaście razy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 lipca 2009, 17:53
Autor: Paweł Puzio

Firma budowlana spartaczyła remont, a ubezpieczyciel proponuje zbyt niskie odszkodowanie. Ale Jadwiga Szydłowska z Łęcznej się nie poddaje. Pomoc zaoferował rzecznik ubezpieczonych.

Historia feralnej ściany zaczęła się pod koniec maja. Firma budowlana "Norma” rozpoczęła ocieplanie bloku z wielkiej płyty przy ul. Obrońców Pokoju 6 w Łęcznej.

– Syn rano wrócił z kopalni do domu. Wchodzi, a tu ściana w dużym pokoju zdemolowana. Ekipa budowlana tak wierciła, że w szesnastu miejscach zrobiła dziury na wylot – opowiada Jadwiga Szydłowska. Na dowód pokazuje w garści kawałek betonowej ściany.

O fuszerce budowlańców zawiadomiła natychmiast Spółdzielnię Mieszkaniową "Skarbek”. Do mieszkania przyszła komisja.

– Panowie mnie przeprosili i powiedzieli, abym po odszkodowanie zgłosiła się do firmy ubezpieczeniowej Uniqa, w której "Norma” ma polisę. Ubezpieczyciel wycenił szkody na 834 zł. To zdecydowanie za mało, bo pokój jest pokryty tapetą natryskową. Koszt remontu to co najmniej 2000 zł. Taką kalkulację przedstawili budowlańcy z firmy "Wamex” z Łęcznej – dodaje pani Jadwiga.

– Próbowałam się odwoływać w Uniqa, ale cały czas mnie zbywają. A to że papiery są w Łodzi, a to w Katowicach, a to pojechały do Lublina. Spółdzielnia "Skarbek” też nie kiwnęła palcem. Wiceprezes odesłał mnie do sądu, abym pozwała ubezpieczyciela lub wykonawcę ocieplenia. To za co płacę te wszystkie opłaty? Żeby mnie zbywano? – pyta rozgoryczona Szydłowska.

Mieszkanka Łęcznej raczej szybko nie pozbędzie się dziur w ścianie. Dziś Uniqa podtrzymała swoje stanowisko o wysokości odszkodowania.

– Nie znajdujemy podstaw do zmiany decyzji. Poszkodowana nie poparła swoich dodatkowych roszczeń stosownymi dokumentami, potwierdzającymi większe wydatki niż przyznane przez Uniqa odszkodowanie – przekazał Michał Modzelewski, ekspert ubezpieczyciela.

– Ta pani ma rację – mówi tymczasem Krystyna Krawczyk z biura Rzecznika Ubezpieczonych. – Nie można pokryć jedynie części szkody. Stan zniszczonego pokoju musi być taki sam, jak przed feralnym wierceniem. Likwidator szkody poza wypłatą pieniędzy powinien zaproponować remont na koszt ubezpieczyciela. Pani Jadwiga nie może składać broni. Teraz musi wysłać do Uniqa kolejne pismo wraz z wyceną kosztów remontu, sporządzoną przez fachowca. Jeżeli ubezpieczyciel nie zareaguje, wówczas postaramy się pomóc.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
pingwin
stefan
s_mi
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pingwin
pingwin (3 sierpnia 2009 o 19:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
danielekbp napisał:
butla piany, i kilka kg szpachli=góra 100zł + do tego ta tapeta natryskowa, nie wiem ile to kosztuje ale na pewno nie 2tys
Jak jesteś taki mądry to przyjdź do tej kobity i wykonaj za sumę proponowaną i wyceniona przez siebie ! albo zamknij japę jak się na tym nie znasz bo durnia z siebie robisz!
Rozwiń
stefan
stefan (31 lipca 2009 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to juz nie chodzi o wysokosc odszkodowania tylko chodzi oto by we wlasnym domu bylo mozna mieszkac a nie koczowac i Jak mozna codziennie patrzec sie na sciane jak po strzelaniu z ckm-u i zyc z dziurami przez kilka miesiecy
Ciekawe jak by tobie zrobili tyle dziur i dali ci jakies grosze na naprawe co bys sam zrobil w takiej sytacjii???
ja rozumiem ta pania bo taka jest prawda budowlancy spiepsza wszystko co sie da bo oni ida na ilosc nie na jakosc i nie obchodzi ich nic bo firma ubezpiecza budynek to sa kryci a firma ubezpieczeniowa zuci pare groszy i kaze sobie samemu zrobic i sie nie odzywac i zapomniec o sprawie to cos jest nie halo????? ciekawe jak bys zamienil sie z pania na miejsce czy bylbys czy bylabys taka/i madra/y jak to ty bys miala chodzic prosic by ci naprawili mieszkanie do wczesniejszego stanu przed zniszczeniem
ty tracisz czas urlop by cos zalatwic a tu cie kazdy zbywa ic tu idz tam pisz pismo czekaj 30 dni puzniej pisz kolejne pismo czekaj znow i tak w kółko taki czeski film.... teraz niema winnego tej sytacjii nie ma glupiego słowa przepraszam a dziury same sie zrobiły pewnie ....
Rozwiń
s_mi
s_mi (31 lipca 2009 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
)) Ja miałem identyczną sytuację jakiś miesiąc temu. Wracamy z żoną i dzieckiem z pracy do domu, mieszkanie 2 tygodnie po kompletnym remoncie, a tu w pokoju dziecinnym totalna demolka. 15 widocznych dziur w ścianie i kilka pęknięć. Wszystko w odłamkach betonu: podłoga, łózko, meble.
Całe szczęście jak widzę załatwiłem sprawę inaczej. Dałem szefowi firmy ocieplającej bloki nr telefonu do gościa który robił mi remont mieszkania, bez problemu się dogadali i po tygodniu nie było już śladu po szkodach. Ściana wygląda jak przed demolką. Spisaliśmy jeszcze protokół z tego zdarzenia gdyby coś wyszło po czasie.
Dlatego lepiej próbować się spokojnie dogadać a nie awanturować.
Gdyby tej pani rzeczywiście zależało na doprowadzeniu mieszkania do poprzedniego stanu a nie wyrwaniu kasy, miała by już sprawę załatwioną.

Pozdr!
Rozwiń
Ewa
Ewa (31 lipca 2009 o 10:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najgorsze w tej całej sprawie jest to że tak naprawdę nikt nie bierze pod uwagę nerwówki jaka panuje przy "domaganiu się o swoje" nie rozumem jak firma nie dośc że mozolnie i długo zajmowała się tym ociepleniem oklejając caly blok folią który był jak sauna przez tyle miesięcy. To jeszcze wydawałoby się robiąc rutynowo kolejne ocieplenie bloku wyrządziła tyle szkód nie wierzę że budowniczy przewiercając sie nie czuli ze przebiją ścianę, jedną dziurę jestem w stanie zrozumieć ale 16 to już lekka przesada i praca robiona byle tylko zrobić bo kogo obchodzi że ktoś potem nie może spokojnie wypocząć w mieszkaniu. Już tak to jest nie moje to mogę popsuć niech sie martwi inny. I nie chodzi tu już wcale o wysokość odszkodowania (przecież nie pomaluje tylko jednej ściany) tylko co nam użytkownikom sie należy i jak spółdzielnia załatwia tego typu sprawy w końcu co miesiąc płacimy czynsz.
Rozwiń
Gość
Gość (31 lipca 2009 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tapeta natryskowa jest bardzo droga...za pokoj 3 na 4 metry zaplacilem ok 1000zl...za jeden pokoj...a widze po scianie ze ona jest wieksza niz te moje 4 w pokoju
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!