poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Łęczna

Odwołanie burmistrza zakończyło się fiaskiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 lipca 2008, 19:09
Autor: Paweł Puzio

Nie udało się zebrać 2000 podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania burmistrza Łęcznej.

W poniedziałek minął termin złożenia dokumentów w Krajowym Biurze Wyborczym.

- Grupa inicjatywna nie złożyła w terminie wniosku z wymaganą liczbą podpisów. Dlatego sprawy nawet nie rozpatrywaliśmy - mówi Teresa Bichta, dyrektor lubelskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego. Termin złożenia wniosku minął w ostatni poniedziałek.

Sprawa zaczęła się zimą tego roku, kiedy burmistrz Teodor Kosiarski ogłosił plan reorganizacji szkolnictwa w Łęcznej. Chodziło o połączenie szkół, aby zmniejszyć koszty ich utrzymania. Zaprotestowali rodzice. Na ich czele stanął Marek Strycharczuk. Wtedy burmistrz wycofał się z części reform. Ale i te, które zamierzał wprowadzić, wywołały wśród wielu osób niezadowolenie.

Pod koniec maja zapadła decyzja o zawiadomieniu lubelskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego o przeprowadzeniu lokalnego referendum i rozpoczęciu zbierania podpisów pod wnioskiem w tej sprawie. Lista zarzutów wobec burmistrza była długa. Strycharczuk wytknął Kosiarskiemu m.in. błędne decyzje w sprawie reorganizacji szkolnictwa i podawanie nieprawdziwych informacji dotyczących finansowania oświaty.

W referendum zamierzano zapytać mieszkańców Łęcznej, czy są za odwołaniem Teodora Kosiarskiego ze stanowiska burmistrza miasta i gminy Łęczna. Brak odpowiedniej liczby podpisów spowodował, że do referendum nie dojdzie.

- Wypada mi się tylko cieszyć. Społeczeństwo wykazało się mądrością i nie chce brać udziału w grach pana Strycharczuka i spółki. Z drugiej, strony referendum w takim mieście jak Łęczna, to nie są żarty. Szkoda że ktoś absorbuje swoimi pomysłami opinię publiczną i komisarza wyborczego - komentuje sprawę Teodor Kosiarski.

Co na to Marek Strycharczuk? - Zebraliśmy ponad 1600 podpisów. To sporo. Nie poszła za nami wieś. Szkoda. Poczekamy do normalnych wyborów. Ale przynajmniej po moim wniosku Centralne Biuro Antykoprupcyjne bada sprawę dworca autobusowego, a reforma szkolnictwa nie przeszła w formie zaproponowanej przez burmistrza - mówi Styrycharczuk.

Nie wyklucza kandydowania na stanowisko burmistrza w wyborach samorządowych za ponad dwa lata.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
aqq
pjp2
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 sierpnia 2008 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gratuluję odpowiedzialnego za wynik referendum!
nikt inny się nie zgłosił?

czyli... kolejna porażka pana S?
:-))))
Rozwiń
aqq
aqq (6 sierpnia 2008 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
moja wioska ma prawa miejskie!!!!!
Rozwiń
pjp2
pjp2 (2 sierpnia 2008 o 08:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawi mnie, gdzie były zbierane te podpisy, ja i moi znajomi chętnie przyczynilibyśmy się do odwołania miłościwie nam władającego TEOSIA.
Jeżeli Łęczną rządzi taki człowiek jak Kosiarski, to można sobie wyobrazić zidiocenie znacznej części tego społeczeństwa.
Mamy takie rządy na jakie zasługujemy.
Rozwiń
sss
sss (1 sierpnia 2008 o 19:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kisiarski napisał:
Może i Kisiarski Wugra , ale na pewno nie będzie już burmistrzem Łęcznej, bo ludzie w Łęcznej nie są idiotami.

sa, przykładem powyższy tekst.
Rozwiń
qfas
qfas (30 lipca 2008 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja liczę na to,że Pan Kosiarski będzie kandydował w następnych wyborach na Burmistrza Łęcznej..
Najlepszy Burmistrz w historii Łęcznej.
Osoby pokroju Strycharczuka przynosiłyby miastu tylko wstyd !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!