sobota, 21 października 2017 r.

Łęczna

Oskarżył władze o profanację cmentarza. "Poniosła go fantazja"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2011, 17:27
Autor: Paweł Puzio

Tak dziś wygląda kirkut w Łęcznej. (Archiwum)
Tak dziś wygląda kirkut w Łęcznej. (Archiwum)

Wychodząca w Niemczech rosyjskojęzyczna "Gazeta Żydowska” oskarża władze Łęcznej o zbezczeszczenie szczątków na tamtejszym kirkucie. Do profanacji miało dojść w marcu, przy okazji prac budowlanych. Oburzeni urzędnicy: autora poniosła fantazja.

>> Nowa wersja portalu DziennikWschodni.pl - przetestuj i wyślij opinię

Andrzej Albiniak na łamach ukazującego się w Berlinie miesięcznika "Еврейская Газета” (Gazeta Żydowska) oskarża władze Łęcznej oraz wojewódzkiego konserwatora zabytków w Lublinie o łamanie prawa i zbezczeszczenie szczątków żydowskich zmarłych. Jak sugeruje Albiniak spokój zmarłych łęczyńskich Żydów miał być naruszony dwa razy – w 2005 roku i trzy miesiące temu podczas budowy chodnika.

W swoim artykule sugeruje, że w rezultacie prac jeden z grobów został zniszczony, a szczątki ludzkie wykopane z ziemi. Nikt – jego zdaniem – o tym nie został poinformowany: ani służby sanitarne, ani policja, ani gmina żydowska.

Roboty na tamtym terenie nie były wstrzymane, szczątki nie zostały pogrzebane zgodnie z żydowskimi obrzędami, a grób po prostu zasypano warstwą piachu. Albiniak w swoim tekście podejrzewa, że w przyszłości można oczekiwać dalszych zniszczeń i naruszeń grobów. I sugeruje, że do Łęcznej nie dotarła informacja o tym, że zmarłym należy się szacunek.

Sprawdziliśmy doniesienia Andrzeja Albiniak, bo opisana historia jest bulwersująca.

Okazuje się, że wojewódzki konserwator zabytków nie był informowany o żadnych naruszeniach cmentarza, rozkopywaniu grobów, wydobyciu ludzkich szczątków w Łęcznej. – W aktach urzędu są dokumenty potwierdzające działania ochronne podejmowane przez: Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Łęczyńskiej (w latach 90. odzyskiwali macewy), Towarzystwo Opieki nad Zabytkami (dokumentowanie, odczytanie napisów) i Urząd Miasta Łęczna (w 2001 roku porządkowanie terenu cmentarza i oznakowanie) – wylicza Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków.

– W marcu tego roku Muzeum w Łęcznej poinformowało Urząd Ochrony Zabytków w Lublinie, że anonimowa osoba przyniosła fragmenty kości pochodzące rzekomo z prac prowadzonych w obrębie dzielnicy Pasternik – dodaje.

Po tym sygnale inspektor Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków sprawdził na miejscu i stwierdził, że nie są prowadzone żadne prace w okolicach cmentarza, co potwierdza dokumentacja fotograficzna. Zdjęcia są w aktach urzędu. Jedyne prace ziemne, jakie były prowadzone w tej części Łęcznej, to te w ramach budowy i modernizacji ul. Jana Pawła II. Robiono przyłącza, ale w oddaleniu od żydowskiej nekropolii.

– Nie jest pewne skąd pochodziły fragmenty materiału kostnego, bo na miejscu archeolog nie stwierdził występowania żadnych zabytkowych elementów. Pouczono kierownika robót o konieczności zgłoszeń ewentualnych odkryć – wyjaśnia Halina Landecka.

– Najwidoczniej autora tekstu poniosła fantazja. Ani w roku 2005 ani w roku obecnym nie było budowy chodników w okolicach cmentarza żydowskiego w Łęcznej. Nie ma mowy o wykopaniu jakiegoś nagrobka czy ludzkich szczątków, a tym bardziej o ich bezczeszczeniu – mówi Grzegorz Kuczyński, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Łęcznej, komentując doniesienia berlińskiego miesięcznika.

I przypomina, że do roku 2006 cmentarz pod nadzorem UM. Wówczas był zadbany. – Od momentu przejęcia go przez Związek Gmin Żydowskich Rzeczpospolitej Polski teren zarasta. Jest zaniedbany i bardzo brzydki. Co kilka miesięcy Straż Miejska wysyła nakazy uprzątnięcia terenu, które pozostają najczęściej bez odzewu ze strony Gminy Żydowskiej – dodaje Grzegorz Kuczyński.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Pol
KK
Łęcznianin
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pol
Pol (1 września 2011 o 01:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytałem tekst wydany w Niemczech i w nim nie ma tych rzeczy o których pisze "DW". Autor nie pomawia władz o zbezczeszczenie, tylko pisze o zniszczonym jednym grobie. A potem o niepodjęciu właściwych działań by zniszczony grób został zabezpieczony rytuałem żydowskim. Na miejscu "DW" spodziewałbym się pozwu za pomówienie o pomówienie i to pozwu od cholernie mocnego miesięcznika żydowskiego.
Rozwiń
KK
KK (26 sierpnia 2011 o 13:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Łże i kipi z nienawiści ,słowo judzenie nie wzięło się z nicości tylko od tej nacji .
Rozwiń
Łęcznianin
Łęcznianin (26 sierpnia 2011 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam ten teren b. dokładnie. Stwierdzam, że droga wzdłuż ogrodzenia boiska treningowego "Górnika" biegnie po grobach.
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2011 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110826/LECZNA/488920312
Rozwiń
MISMIS
MISMIS (26 sierpnia 2011 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zawsze taniej jest 'pisac'niz posprzatac swoj cmentarz, oni to nazywaja giszeft... znaczy sie biznes
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!