niedziela, 22 października 2017 r.

Łęczna

Wybory się skończyły a plakaty nadal zaśmiecają miasto. Kandydat: Jestem zdziwiony

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 stycznia 2015, 19:00
Autor: pp

Nasz Czytelnik zwrócił się do redakcji z prośbą o interwencję. Chodzi o szpecące Łęczną plakaty, mimo że od wyborów minęły już prawie dwa miesiące.

- Po wyborach czekałem 30 dni aż komitety sprzątną po sobie plakaty. Ale prośby mieszkańców są nieskuteczne. Plakaty straszą dalej, a wiatr roznosi papier po całym mieście - pisze Czytelnik zirytowany afiszami, które "spłynęły” z dużych tablic reklamowych oraz tekturami wiszącymi na słupach.

W przypadku plakatów na tablicach reklamowych za estetykę odpowiada ich właściciel. Natomiast plakaty umieszczone na słupach powinny być sprzątnięte przez komitety wyborcze, a sprawy powinna dopilnować Straż Miejska. Na zdjęciu przesłanym do nas przez Czytelnika widać plakat wyborczy Krzysztofa Bojarskiego.

- Straż Miejska w Łęcznej rozmawiała i upominała przedstawicieli komitetów wyborczych, których materiały wyborcze było nie posprzątane w odpowiednim terminie. Jedna z takich rozmów została przeprowadzona również z panem dr Krzysztofem Bojarskim - poinformowała nas wczoraj Joanna Wojciechowska, komendant Straży Miejskiej w Łęcznej.

- Jestem zdziwiony, że mój plakat został na ulicy. Po wyborach dokładnie uprzątnęliśmy Łęczną z plakatów wiszących w przestrzeni publicznej. Nie mówimy tu o billboardach. Jeżeli jeszcze jakiś został, to oczywiście zostanie szybko sprzątnięty - mówi dr Krzysztof Bojarski.

CZEKAMY NA WASZE ZDJĘCIA SZPECĄCYCH PLAKATÓW
  Edytuj ten wpis
Gość
Gość
pisacz
(25) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 stycznia 2015 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A to ciekawe.... 4 lata temu Kuczyński napisał paszkwil pt. "Zajęcia dodatkowe radnego Bojarskiego" (wpiszcie w google ten tytuł) niestety standardowo jak to bywa bał się podpisać nazwiskiem pod tym dziełem (bo ktoś z rodziny pracował w szpitalu). Więc jest jako REDAKCJA.

potem przyszło mu publikować sprostowanie (w google wpiszcie "sprostowanie Krzysztofa Bojarskiego"). Taki to z niego odważny typ.

I dlatego jakoś tak nie mogę uwierzyć że ten artykuł napisał redaktor Puzio.

Czy pan doktor wiedział o "tajemniczym" wielbicielu z ratusza?

Właśnie ciekawe czy doktor wie?

Rozwiń
Gość
Gość (8 stycznia 2015 o 16:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A to ciekawe.... 4 lata temu Kuczyński napisał paszkwil pt. "Zajęcia dodatkowe radnego Bojarskiego" (wpiszcie w google ten tytuł) niestety standardowo jak to bywa bał się podpisać nazwiskiem pod tym dziełem (bo ktoś z rodziny pracował w szpitalu). Więc jest jako REDAKCJA.

potem przyszło mu publikować sprostowanie (w google wpiszcie "sprostowanie Krzysztofa Bojarskiego"). Taki to z niego odważny typ.

I dlatego jakoś tak nie mogę uwierzyć że ten artykuł napisał redaktor Puzio.

Czy pan doktor wiedział o "tajemniczym" wielbicielu z ratusza?

Szach i mat

Rozwiń
pisacz
pisacz (8 stycznia 2015 o 10:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

winno być "per analogiam" przepraszam.

Rozwiń
czytacz
czytacz (8 stycznia 2015 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co się przypie,,,asz do Fijałkowskiego, czep się innych.

Stara maksyma głosi" uderz w stół to nożyce się odezwą",przy użyciu "maluczki" wzrost nie ma znaczenia chociaż biorąc per analogie coś w tym chyba jest "ratlerki "robią najwięcej hałasu.

Rozwiń
marcin
marcin (8 stycznia 2015 o 09:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kto ma wisieć nie utonie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (25)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!