czwartek, 19 października 2017 r.

Łęczna

Wyrok w sprawie wyborów w Puchaczowie uchylony

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lipca 2011, 18:23
Autor: DJ

 (Karol Zienkiewicz)
(Karol Zienkiewicz)

Od wyborów wójta Puchaczowa w 2006 roku minęło już sześć lat. Mimo to sądom nie udało się do tej pory rozstrzygnąć, czy Adam Grzesiuk, piastujący tę funkcje o wielu lat, popełnił przestępstwo. W czwartek Sąd Okręgowy w Lublinie zdecydował o uchyleniu wyroku umarzającego sprawę.

– Powodem wyroku są sprzeczności w wyroku, sprzeczności między jego treścią a uzasadnieniem oraz w samym uzasadnieniu – wyliczał sędzia Artur Makuch z Sądu Okręgowego w Lublinie.

W 2006 roku, między pierwszą, a drugą turą wyborów w Puchaczowie, przybyło ponad 90 wyborców. To mieszkańcy sąsiednich gmin, którzy zapragnęli głosować w Puchaczowie. O wpisaniu ich na listy zdecydował Adam Grzesiuk, ówczesny wójt tej miejscowości, który później wygrał drugą turę wyborów. Wygrał również w ub. roku.

Prokuratura oskarżała wójta o niedopełnienie obowiązków, czyli wpisanie na listę nieuprawnionych osób, bez sprawdzenia, czy rzeczywiście powinni się na niej znaleźć. W lutym ub. roku, po kilkuletnim procesie, Sąd Rejonowy w Lublinie uznał, że Grzesiuk rzeczywiście zdecydował o dopisaniu ponad 90 osób do list wyborczych bez należytego sprawdzenia, czy rzeczywiście mogą głosować. Ale proces zakończył się umorzeniem ze względu na znikomą szkodliwość tego czynu.

Teraz sprawa znowu trafi do SR w Lublinie. A ten ma zacząć od decyzji, czy sprawy nie zwrócić do prokuratury, żeby uzupełniła dowody.

Wczorajszego wyroku wysłuchało kilku przeciwników wójta. Nie kryli zadowolenia z rozstrzygnięcia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
sonka
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sonka
sonka (22 lipca 2011 o 16:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sześć lat..No to im się zeszło z tą sprawą..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!