wtorek, 24 października 2017 r.

Łęczna

Wyszyńskiego płynie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 września 2007, 19:29
Autor: Paweł Puzio

Po ostatnich opadach najnowszy trakt w Łęcznej był nieprzejezdny przez trzy dni, bo zalała go woda. Drogowy bubel kosztował ponad trzy miliony złotych.

Od 8 września do wczoraj ulica Wyszyńskiego była nieprzejezdna. Mało tego, niektórzy kierowcy wjechali w ogromną kałużę wody zalewając silniki, co w efekcie doprowadziło do poważnego uszkodzenia aut.
Zalana droga to efekt wadliwie skonstruowanego odwodnienia. Ulica Wyszyńskiego nie jest bowiem skanalizowana, a sprawę odwodnienia miały załatwić zbiorniki na deszczówkę. Niestety, przy dużych, ciągłych opadach nie zdają one egzaminu.
- Po intensywnych opadach cała ulica jest zalana wodą, a urzędnicy zamykają ją i tłumaczą się, że wszystko zostało z ich strony zrobione prawidłowo - mówi pani Dorota z Łęcznej. - Właściciele samochodów z zalanymi silnikami zgłaszają się do gminy po odszkodowanie, a ta sprytnie odsyła ich do ubezpieczyciela dróg, któremu równocześnie wysyła pismo, że nie poczuwa się do odpowiedzialności.
- To jakiś bubel, a wydali na to tyle pieniędzy - narzeka pan Piotr.

Innego zdania jest Dariusz Kowalski, zastępca burmistrza Łęcznej. - Odwodnienie ulicy Wyszyńskiego odbywa się przez zbiorniki odparowywalne. Ich objętość obliczono na podstawie średniej opadów z kilku miesięcy. Niestety, ostatnie ulewy były zbyt intensywne, co doprowadzało do przepełnienia tych zbiorników - wyjaśnia Dariusz Kowalski. Zapewnia, że miasto stara się w szybkim tempie wypompować nadmiar wody. - Ale mimo to czasami musimy okresowo zamknąć tę ulicę - tłumaczy. Zdaniem zastępcy burmistrza, winę za uszkodzone silniki ponoszą sami kierowcy, którzy wbrew zakazowi wjeżdżają na Wyszyńskiego.
- Ignorują zapory i jadą po chodniku lub przez trawnik. A że jeżdżą zbyt szybko, to zalewają silniki. Mamy zdjęcia ich aut - mówi Kowalski. Podkreśla, że urzędnicy co dwie godziny kontrolują stan wody oraz to, czy nikt nie wywrócił zapór.
Sytuacja ma szansę zmienić się w przyszłym roku. Wtedy ulica Wyszyńskiego ma być podłączona do nowej kanalizacji, planowanej przy drodze krajowej przebiegającej przez Łęczną.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(Anonimowy)
ktoś z Bobrownik
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

(Anonimowy)
(Anonimowy) (11 września 2007 o 23:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie po raz pierwszy i pewno nie ostatni. a 6 sierpnia serwis www.e-leczna pisał:http://szort.pl/vfxur
Rozwiń
ktoś z Bobrownik
ktoś z Bobrownik (11 września 2007 o 23:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdaniem zastępcy burmistrza, winę za uszkodzone silniki ponoszą sami kierowcy, którzy wbrew zakazowi wjeżdżają na Wyszyńskiego. -panie kowalski nie pieprz pan głupot. kupiliście bubla, i tyle a teraz budujecie parking na życzenie księdza na osiedlach brak parkingów. oto władza łęczyńska.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!