wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Łęczna

Zabił dwie osoby podczas jazdy próbnej

Dodano: 25 listopada 2008, 17:11

Pijany pracownik warsztatu samochodowego potrącił dwóch pieszych. Ich ciała odrzuciło na pobocze. Jeden stracił obie nogi, drugi - jedną. Obaj zginęli na miejscu. Do wypadku doszło w Trębaczowie koło Łęcznej.

Do tragedii doszło w poniedziałek przed godz. 20 w Trębaczowie koło Łęcznej. 52-letni Mirosław M. i 30-letni Jacek O. wracali do domu. Szli nieprawidłowo - prawą stroną jezdni. W tym samym kierunku pędziło Audi A6.

- Samochód najechał na pieszych od tyłu - mówi Sławomir Cielniak z policji w Łęcznej. - Siła uderzenia była tak duża, że mężczyźni nie mieli żadnych szans na przeżycie.

Ciała pieszych odrzuciło na pobocze. Jeden stracił obie nogi, drugi - jedną. Audi wpadło do rowu i dachowało.

Za kierownicą samochodu siedział 31-letni Rafał K., pracownik miejscowego warsztatu samochodowego. Miał pasażera - syna właściciela warsztatu. Obaj byli pijani. Kierowca miał prawie promil alkoholu. Nic mu się nie stało. Do szpitala trafił tylko pasażer.

Samochód należał do jednego z klientów warsztatu. Auto naprawiał Rafał K. Potem wybrał się na jazdę próbną.

- Mechanicy mają do tego prawo - mówi właściciel autoserwisu. - Nie wiedziałem, że Rafał K. jest pod wpływem alkoholu. Do pracy stawił się trzeźwy. Jego marzeniem było kupno A-6. Prosił o pozwolenie o naprawę tego samochodu, a potem pewnie chciał go wypróbować.

We wtorek Rafał K. usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku. W środę zostanie doprowadzony do prokuratury, która zwykle w takich przypadkach występuje do sądu o aresztowanie podejrzanego. Rafałowi K. grozi do 12 lat więzienia.

Na trasie, na której doszło do wypadku, można jechać co najwyżej 70 km/h. Policjanci podejrzewają, że audi jechało znacznie szybciej. - Świadczy o tym siła uderzenia i skala obrażeń u pieszych - dodaje Cielniak.

Przebieg całego zdarzenia odtworzy biegły. Ustali, z jaką prędkością jechało audi i jakie manewry podejmował jego kierowca. A policjanci sprawdzą, czy piesi byli trzeźwi i czy szli jezdnią czy też poboczem.

Czytaj więcej o:
kamil
xx
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kamil
kamil (25 listopada 2008 o 18:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak ten samochód był reperowany na tzw "górce" w warsztacie... a jednym z ofiar był mój brat cioteczny!!!!!
Rozwiń
xx
xx (25 listopada 2008 o 17:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hm tresc.. "Mirosław M. i 30-letni Jacek O. " a podpis pod zdj " Mirosław O. z okresu gdy chodził do IV klasy szkoły podstawowej" ?? to w koncu jacek o czy miroslaw o ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!