sobota, 21 października 2017 r.

Lubartów

Alkohol zniknął, ale jest plac zabaw i wypożyczalnia rowerów. Sklep jak dom kultury

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lipca 2014, 13:15
Autor: Paweł Puzio

W wiejskim sklepie nie ma już "mózgotrzepa po 4,5 zł. Jest za to Wi-Fi, wypożyczalnia rowerów, plac zabaw, darmowa kawa z ekspresu i seanse filmowe pod chmurką.

Dąbrówka (gm. Kamionka) leży na skraju lasów kozłowieckich, ok. 20 km od Lublina. Jeszcze miesiąc temu 17-letni Konrad Szymanek, chciał się stąd wyrwać za wszelką cenę. - Teraz wieś zaczęła żyć, staliśmy się wspólnotą. Zdecydowałem, że jednak chcę tu zostać - mówi Konrad Szymanek, wolontariusz pomagający przy rozbudowie placu zabaw przy sklepie.

Bo od sklepu wszystko się zaczęło. - Kilka lat temu kupiłem działkę w Dąbrówce. Zbudowaliśmy dom i na wiosnę zaczęliśmy przeprowadzkę. Pojechałem pod sklep, aby zwerbować ludzi do pomocy. I jak to pod sklepem: "Pożycz pan na papieroski.”. W tych ludziach nie było żadnej chęci do życia. Postanowiłem to zmienić - opowiada Robert Niedziałek, lubelski biznesmen, współwłaściciel dużej firmy motoryzacyjnej.

Niedziałek wydzierżawił sklep i z półek zniknął alkohol. Nie wszystkim się to spodobało. Przed sklepem powstała "strefa trzeźwości”. Kto przysiądzie tu z własnym piwkiem naraża się na jego wylanie. Ale za to pojawił się plac zabaw, wypożyczalnia rowerów, kajaków i wędek, grill, Wi-Fi i indiańskie tipi.

- Teraz ludzie mają tu swoje centrum. Już nie mijają się bez słowa, ale rozmawiają ze sobą - cieszy się Niedziałek.

Obok sklepu uporządkowano zarośnięte gminne boisko. Kilka dni temu dzieci rozegrały pierwszy mecz. Kibicowała cała wieś, przyjechał nawet Jacek Bąk. Zaczęła też działać świetlica - coś na kształt domu kultury, ale w stodole. Wieczorami są wyświetlane bajki dla dzieci, a warszawianka Beata Reykan prowadzi warsztaty plastyczne.

Hitem są bezpłatne szkolenia psów. Rasowce bogatych właścicieli działek rekreacyjnych uczą się dobrych manier razem z wiejskim kundlami. Na zajęcia przyjeżdżają nawet ludzie z sąsiednich wsi.

- Dąbrówka ma potencjał, aby stać się agroturystyczną odskocznią dla mieszkańców Lublina. To tylko 30 minut jazdy od centrum miasta, a wokół lasy, trasy rowerowe, konie, cisza i mnóstwo ciekawych, otwartych ludzi - przekonuje Robert Niedziałek.

Niedziałek wystąpił już do Nadleśnictwa w Lubartowie o zgodę na przejażdżki bryczką konną po kozłowieckich lasach. - Za chwilę zacznie się budowa toru dla quadów i motocykli w byłej kopalni piachu. Myślimy też o ścieżkach dydaktycznych - wylicza biznesmen.

- Wcześniej młodzi chcieli stąd uciekać, bo nie było perspektyw. Teraz jest inaczej, mamy wspólny cel. Widać ogromny zapał, szczególnie u młodych - mówi Ela Szymanek, od 12 lat sołtys Dąbrówki.

- Po co gonić setki kilometrów na Mazury, skoro spokój i ciszę mamy pod nosem? Łóżko w dobrej agroturystyce kosztuje tylko 30-35 złotych, zaś wyżywienie to zaledwie 15 złotych - przekonuje Niedziałek.

Reportaż z Dąbrówki w piątkowym Magazynie d
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: biznes Kamionka Robert Niedziałek
houyho
fan niedziałka
Anna
(77) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

houyho
houyho (12 października 2014 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdzie jest ta oaza spokoju? Ta niczym niezmącona cisza? Gdzie Nasza Dąbrówka magiczna? To miejsce staje się coraz bardziej kiczowate i tandetne... Oddajcie Nam Naszą piękną, nieprzetworzoną i niezasypaną badziewnymi przedmiotami wieś... Ludzie szukali tu odpoczynku od miejskich pobudek,znaleźli,dbali o to,a teraz? Teraz to wszystko obierają wielcy przedsiębiorcy...z całym szacunkiem do p. Niedziałka ten pomysł na hm..urbanizację wsi to kiepski pomysł. Pozdrawiam Nicol ciepło.
Rozwiń
fan niedziałka
fan niedziałka (4 września 2014 o 21:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan Niedziałek stworzył już wspaniałą firmę, gdzie ludziom pracuje się jak w niebie. Teraz zabrał się za wieś... Mam nadzieję, że ludziom otworzą się oczy zanim będzie za późno i zobaczą jaki z niego anioł.

Rozwiń
Anna
Anna (9 sierpnia 2014 o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mieszkańcy i nie tylko!
 

Ktoś ładnie wspomniał o spotkaniach i zapewne takich nie było i nikt nic nie ustalał. Poza tym to czytając wpisy tutaj nie miałby żadnego sensu ponieważ chociaż zarzucacie Właścicielowi sklepu że niby kogoś przekupuje, czy wykupuje tereny itp. albo że ludzie są mili bo chcą jego "kasy" to powiedzcie szczerze, że Wam brakuje pomysłu na działania. Jak ktoś chce sprzedać teren to sprzedaje i to jego sprawa. Jeśli p. Robert Niedziałek ma fundusze i go stać to super. Dorobił się i może sobie pozwolić na to. Zawiść nic nie zmieni na plus a Was podzieli co widać tutaj. tylko po co?
Autor artykułu to z całym szacunkiem dla niego ale ciapa, która nie robiła notatek z rozmów z ludźmi a potem coś tam piąte przez dziesiąte widać próbował skleić i mu nie wyszło...
Wy za to się strasznie nakręciliście na siebie nawzajem. Chodzi o to, że Wy nie zarobiliście? Albo ktoś gdzieś powiedział, że tylko znajomi mogą przychodzić? Ja niczego takiego nie zauważyłam. Robert jest otwarty na krytykę ale trzeba to robić na poziomie a nie się rzucać. Nie wywyższa się człowiek a wręcz próbuje wszystkich jakoś pojednać. Ma pieniądze i naprawdę to nie powód by go szufladkować. Bez problemu można przyjść do niego i powiedzieć co leży na sercu. Wysłucha, jest otwarty na propozycje. Nie gryzie jak się z Nim rozmawia, naprawdę...

Co do jakiś tekstów o cenach produktów, kaw czy czego tam się czepiała część komentujących: promocja jak wszędzie polega na tym, że jakiś produkt jest darmowy albo w niższej cenie przez pewien okres czasu. Tak działa marketing. Potem normalnie się za to płaci bo sklep nie może ciągle dokładać do biznesu chociaż wiem, że fajnie się dostaje coś za darmo. I znowu podkreślę, że fakt iż pan Robert ma pieniądze nie znaczy, że będzie dokładał do sklepu. Każdy z Was ma jakieś źródło dochodu i sami przed sobą powiedzcie czy chcielibyście ciągle dokładać ze swojej kieszeni do czegoś bo ludziom się podoba z okolicy dostawać to za darmo.

Jeżeli Wam naprawdę zależy na spotkaniu to czemu sami nie zorganizujecie go?

PS. Ludzie mają w naturze krytykowanie innych zwłaszcza gdy im się coś udaje. A najłatwiej im kogoś obrażać anonimowo a potem się przyznać do błędu. Bądźcie bardziej otwarci bo człowiek nie chce źle dla nikogo z Was. Chcecie pomóc mu jakoś ukierunkować działania to powiedzcie to. Nikt nie umie czytać w myślach...
Odrobinę więcej pozytywnego myślenia wszystkim Wam życzę i tym co są za ale i zwłaszcza tym co są przeciwni działaniom pana Roberta (a autor artykułu powinien dostać po nosie za tak niechlujną relację ;) )


 

Rozwiń
herbu jelita
herbu jelita (30 lipca 2014 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

SZACUN i CZAPKI z GLOWY !!!! Wielki maly CZLOWIEK !!!! Pan NIEDZIALEK na wojewode !!!!! Potrafi zrobic cos z niczego , wustarczy chciec !!!!

SZACUN i CZAPKI z GLOWY !!!! Wielki maly CZLOWIEK !!!! Pan NIEDZIALEK na wojewode !!!!! Potrafi zrobic cos z niczego , wustarczy chciec !!!!

Pani Halino czy nie dosyć już ogłupiania mieszkańców i chwalenia sie znajomościami z piłkarzami Może Pan Bąk zasponsorowałby remont boiska a nie tresurę psów  A by być wójtem potrzeba trochę więcej niż umijetność spawania tłumików . Czy nie mamy już dośc ludzi pokroju świetej pamięci Andrzejów L

Rozwiń
ds
ds (30 lipca 2014 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przeczytajmy wpisy po artykułem same w zasadzie negatywy córka sołtysa sklepową chłopy po flaszkę muszą jeździć teraz kilometrami a cały wystrój w łabędzki to nie folklor a totalne bezguście Za złe wpisy straszy prokuratorem Czyli sodowa uderzyła panu od tłumików i chce iść w ślady Andrzeja Lepera

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (77)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!