niedziela, 22 października 2017 r.

Lubartów

Bollywood zaczyna kręcić w Kozłówce. Muzeum zarobi 160 tys. zł

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 listopada 2014, 09:30

Za tydzień w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce rozpoczną się zdjęcia do bollywoodzkiej produkcji "Shandaar. Przez tydzień pałac będzie niedostępny dla zwiedzających, a muzeum zarobi 160 tys. złotych.

"Shaandar” to komedia obyczajowa, której akcja rozgrywa się podczas uroczystości ślubnych przedstawicieli dwóch najzamożniejszych rodzin w Indiach. W rolach głównych wystąpią gwiazdy Bollywood: Shahid Kapoor i Alia Bhatt. Pałac w Kozłówce zagra posiadłość jednego z klanów.

- Główny producent zdecydował się przenieść część zdjęć z Anglii do Kozłówki ze względu na niesamowite wnętrza pałacu. To naprawdę wyjątkowy obiekt - mówi Maciej Żemojcin, prezes Film Polska Productions, firmy odpowiedzialnej za zdjęcia w Polsce. - Tak jak Indie są egzotyczne dla nas, tak samo my ze swoją europejskością jesteśmy egzotyczni dla nich. Ze względu na nasze krajobrazy, zabytki i aktorów wnosimy coś nowego do hinduskiej kinematografii - dodaje.

Filmowcy Kozłówkę odwiedzali kilkukrotnie, zaglądali też do miejsc niedostępnych dla zwiedzających. - Udostępnimy im najbardziej reprezentatywną Salę Czerwoną, z której wyniesione zostaną wszystkie meble - mówi Monika Januszek z Muzeum Zamoyskich. - Najciekawsze mogą być zdjęcia w jednej z pałacowych łazienek, do której rzadko wpuszczamy turystów.

W filmie zagra też Salon Niebieski i pałacowy kredens, który będzie udawał kuchnię. Na ekranie będzie można zobaczyć wiele muzealnych eksponatów. Resztę potrzebnych rekwizytów przywiozą ze sobą filmowcy. - Będą mieli na przykład własne talerze - mówi Januszek.

Filmowcy w pałacu spędzą tydzień. Jej prace będą nadzorować konserwatorzy zabytków, którzy mają czuwać nad bezpieczeństwem eksponatów.

- Mamy do czynienia z ekipą, która wielokrotnie pracowała w muzealnych wnętrzach - uspokaja Marcin Żemojcin. - Jesteśmy świadomi tego, że to szczególne miejsce.

Do Kozłówki prosto z planu filmowego w Anglii przyjedzie 18-tonowy tir z elementami scenografii i kostiumami. Na tym nie koniec. Sprzęt techniczny przywiezie pięć ciężarówek i kilkanaście vanów. Część 140-osobowej ekipy będzie nocować na miejscu, pozostali zamieszkają w dwóch hotelach w Lublinie.
Na wynajmie wnętrz muzeum zarobi 160 tysięcy złotych.

Filmowcy w Kozłówce

Po raz pierwszy muzeum pojawiło się w filmie w 1970 r. w obrazie "Lokis. Rękopis profesora Wittembacha” w reżyserii Janusza Majewskiego. Część pałacowych pomieszczeń wykorzystał też Stanisław Bareja w kultowej komedii "Poszukiwany, poszukiwana”. Także w pałacu Andrzej Wajda kręcił "Biesy”, a wiele muzealnych eksponatów można było zobaczyć w jego "Ziemi Obiecanej” i "Człowieku z marmuru”. Jedną z ostatnich produkcji, do których zdjęcia powstały w Kozłówce był film "Chopin. Pragnienie miłości” z 2000 r.

Nie tylko Bollywood

Lublin i okolice cieszą się coraz większym zainteresowaniem filmowców. Tu powstał film "Carte Blanche” inspirowany historią lubelskiego nauczyciela, który ukrywał, że traci wzrok. W główną rolę wcielił się Andrzej Chyra, premierę zaplanowano na 23 stycznia 2015 r.

We wrześniu w Muzeum Wsi Lubelskiej zdjęcia do filmu "Wołyń” rozpoczął Wojtek Smarzowski. Jego ekipa w skansenie pojawi się jeszcze trzykrotnie, by nakręcić sceny w trakcie wszystkich pór roku.

Natomiast na wczorajszej konferencji prasowej Grzegorz Linkowski z Lubelskiego Funduszu Filmowego zdradził, że część zdjęć do swojej najnowszej produkcji na lubelskim lotnisku będzie kręcił Filip Bajon. Reżyser szykuje się do nowej ekranizacji "Moralności pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej.
  Edytuj ten wpis
mk
rodos
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mk
mk (13 listopada 2014 o 16:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"rzadko wpuszczamy zwiedzających"....mamy nową kastę Panow na włościach Oni to decydują czy dziasiaj i kto będzie mógł zobaczyć jakby nie patrzec...wspólne dziedzictwo kultury

Rozwiń
rodos
rodos (9 listopada 2014 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To dzięki Panu Kornackiemu? Dyrektorowi Muzeum? Czy komuś innemu może z Urzędu? Super sprawa. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!