środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubartów

Burmistrz Lubartowa włączy część oświetlenia na spółdzielczych osiedlach

Dodano: 24 marca 2010, 19:59

Na spółdzielczych terenach wkrótce zapali się 60 z ponad 250 ulicznych latarni. Za tyle chce płacić burmistrz Lubartowa. Co z pozostałymi? Wszystko zależy od rozmów ostatniej szansy między miastem a władzami spółdzielni.

Choć Jerzy Zwoliński, burmistrz Lubartowa i Jacek Tomasiak, prezes spółdzielni mieszkaniowej, są zagorzałymi przeciwnikami, dziś zasiedli przy wspólnym stole. Negocjowali warunki włączenia oświetlenia na terenach spółdzielni mieszkaniowej.

Latarnie zgasły tam kilka miesięcy temu, kiedy burmistrz wycofał się z płacenia rachunków za prąd. Uważał, że zabraniają mu tego przepisy. Wyłączenie światła jest jednym z powodów przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Jerzego Zwolińskiego ze stanowiska burmistrza. Inicjatorem jest właśnie Tomasiak.

Dziś okazało się, że władze miasta gotowe są zapłacić za oświetlenie ulic i chodników, z których korzystają wszyscy lubartowianie. Zarząd spółdzielni przystał na propozycję. Uważa jednak, że takich miejsc na terenach spółdzielni jest więcej, niż wyliczają władze Lubartowa.

– Chcieliśmy płacić za 30 lamp, a po uwzględnieniu części propozycji spółdzielni, za 30 kolejnych – mówi Jerzy Zwoliński, burmistrz Lubartowa.

Spółdzielnia twierdzi jednak, że miasto powinno płacić za 100 latarni. – Oświetlają tereny, przez które chodzi więcej mieszkańców miasta niż spółdzielni – zapewnia Jacek Tomasiak, prezes spółdzielni. – My zaś uregulujemy rachunki za prąd zużywany przez 160 latarni.

Nowe propozycje mają być doprecyzowane na piśmie, potem strony spotkają się na negocjacjach ostatniej szansy.

– Ale nawet, jak nie dojdzie do podpisania porozumienia, to i tak prawdopodobnie zlecę włączenie 60 lamp – deklaruje burmistrz Zwoliński. – Zrobię to dla mieszkańców spółdzielni, bo nie rozumiem, jak jej zarząd może narażać swoich mieszkańców na funkcjonowanie bez oświetlenia.

– Jeśli oświetlenie zostanie włączone, to będzie oznaczało, że warto było negocjować – uważa prezes Tomasiak. – Choć Wersalu podczas rozmów w urzędzie nie było.

Szukaj więcej informacji z Lubartowa i okolic na www.mmlubartow.pl
Czytaj więcej o:
lubartowianka
Josef46
Gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lubartowianka
lubartowianka (31 marca 2010 o 04:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lubartowianin napisał:
Decyzję burmistrza uważam za mądrą i odpowiedzialną. (...) Wszyscy w Lubartowie już wiedzą, oprócz jednej lubartowianki, że to prezes powinien płacić za oświetlenie.


Wszyscy w Lubartowie słyszeli, oprócz jednego lubartowianina, jak burmistrz wielokrotnie powtarzał, że prawo zabrania mu płacić za oświetlenie na terenach spółdzielni.

Poza tym, jeśli obecna decyzja o złamaniu prawa jest mądra i odpowiedzialna, to z tego wynika, że poprzednia decyzja burmistrza (o wyłączeniu oświetlenia) była głupia i nieodpowiedzialna.
Rozwiń
Josef46
Josef46 (30 marca 2010 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jednak referendalna i wyborcza kartka ma swoją moc!Zapowiedż referendum zadziałało!Tylko jest pewien szczegół,ZA OŚWIETLENIE TERNÓW SM ODPOWIADA ZARZĄD.Co zarząd na resztę oświetlenia?
Rozwiń
Gość
Gość (26 marca 2010 o 14:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a masz jakieś przecieki???
Rozwiń
~gość~
~gość~ (26 marca 2010 o 12:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Dziennik zorganizował akcję? Czy poinformował,a to chyba nie to samo


Poinformowanie o działaniu, które ma się odbyć jest niczym innym jak zawiadomieniem. A to chyba ma coś wspólnego ze wspomaganiem tego działania, ponieważ może zachęcać do brania w niem udziału. Dlatego dla czystości sprawy Dziennik powinien poinformować jak się ta akcja Tomasiaka skończyła.
Rozwiń
Gość
Gość (26 marca 2010 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziennik zorganizował akcję? Czy poinformował,a to chyba nie to samo
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!