piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubartów

Chora Ania będzie operowana w Centrum Zdrowia Dziecka. Wreszcie jest nadzieja

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 września 2010, 21:12

Centrum Zdrowia Dziecka dotrzymało słowa. Dzisiaj Anię Szymczak obejrzeli lekarze. Termin operacji wyznaczyli na 13 grudnia.

Dzisiaj dziewczynka została przyjęta przez lekarzy w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Potem pojechała na konsultacje do specjalisty w Otwocku.

– Chciał obejrzeć córeczkę, bo to on będzie wykonywał operację – mówił nam Piotr Szymczak, wracając z córeczką z Warszawy. – Powiedział, że trzeba operować stawy biodrowe, a zabieg będzie skomplikowany. Wreszcie mamy jakąś nadzieję.

Rodzina dziecka usłyszała już termin operacji. Wyznaczono ją na 13 grudnia.

O sprawie pisaliśmy przed ponad miesiącem. Czteroletnia Ania spod Lubartowa od urodzenia nie chodzi, ma rozszczep kręgosłupa, stomię, narośl na plecach. Tuż po urodzeniu przeszła w CZD operację, potem rodzice jeździli z nią tam na kolejne badania. Nie było problemów z ustaleniem terminów wizyty, aż do wiosny ubiegłego roku. Wówczas lekarz napisał w karcie dziewczynki, że przed następną wizytą musi być skonsultowana przez ortopedę.

Potem już nikt z CZD się nie odezwał. A rodzice Ani – gdy tam dzwonili – byli odsyłani z gabinetu do gabinetu...

Więcej o problemach dziewczynki ze szpitalem przeczytasz w artykule na MM Lubartów: Centrum Zdrowia Dziecka zostawiło małą Anię samą sobie

Postanowiliśmy zainteresować się sprawą. W CZD usłyszeliśmy, że lekarz, który miał zbadać dziewczynkę, jest trudno uchwytny. Ale w końcu szpital skontaktował się z Szymczakami, obiecując, że dziecko otrzyma pomoc we wrześniu.

Po raz kolejny centrum odezwało się w tym tygodniu. I zaprosiło Anię na czwartek. – Cieszę się, że na tym etapie sprawa przybrała taki obrót. Wreszcie wyznaczono termin i dziecko zostanie zoperowane – mówi Justyna Wereszczyńska, prezes Stowarzyszenia "Niech się serce obudzi”.

– To jeszcze nie finał, bo o tym będzie można powiedzieć po udanej operacji. Chodzi o zabieg, który ułatwi dziecku życie. Dobrze, że widać światełko w tunelu i ktoś zatroszczył się losem Ani.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
magda
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

magda
magda (1 października 2010 o 08:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciesze sie strasznie że to dziecko ma szanse na normalne życie ALE dlaczego tak jest w naszym kraju, że jak nie opiszesz swojego nieszczescia i problemu w gazecie albo nie pokarze sie tego w telewizji to nic z tego nie bedzie.Jest to przecież małe dziecko i ma młody organizm który może się bronić przed chorobą i regenerować to nikt się bez rozgłośnienia sprawy nie zajmie chorym.Ludzie od tego jesteście żeby nam pomagać a nie utrudniać życie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!