sobota, 25 listopada 2017 r.

Lubartów

Dwóch piłkarzy zginęło, trzeci walczy o życie. Potrzebuje krwi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 sierpnia 2011, 17:16

W wypadku zginęło dwóch młodych piłkarzy Lewartu Lubartów, trzeci – w bardzo ciężkim stanie – walczy
W wypadku zginęło dwóch młodych piłkarzy Lewartu Lubartów, trzeci – w bardzo ciężkim stanie – walczy

Daniel ma 18 lat. Aby przeżyć, musi mieć ciągłe przetaczaną krew. Znajomi z Lubartowa i koledzy z klubu, w którym grał, apelują o pomoc: – Tylko krew uratuje mu życie.

Kilka dni temu Daniel Szysiak razem z dwoma kolegami jechał nad jezioro Firlej. Mieli tam spędzić miłe, letnie popołudnie. Na drodze krajowej nr 19, tuż za wyjazdem z Lubartowa doszło do tragicznego wypadku.

Zaczęli wyprzedzać inny samochód i dotknęli pobocza po drugiej stronie drogi. Samochód stracił przyczepność, wjechał do rowu i zatrzymał się na drzewie. Kierujący autem Daniel i siedzący obok Filip zginęli na miejscu. Szysiak, który siedział z tyłu, przeżył.

W bardzo ciężkim stanie został przewieziony do lubartowskiego szpitala. Ma liczne złamania i obrażenia wewnętrzne. Przez cały czas lekarze utrzymują go w śpiączce farmakologicznej. Przez cały czas musi mieć też przetaczaną krew.

– Krew jest mu potrzebna do życia – mówi Karolina, koleżanka Daniela z klasy w liceum w Lubartowie. Razem mieli właśnie zaczynać naukę w klasie maturalnej. – Wszyscy mamy nadzieję, że się uda. Wierzymy, że Daniel z tego wyjdzie – dodaje.

Karolina razem z grupą znajomych rozpoczęli w Lubartowie akcję informacyjną. – Chcemy namówić jak najwięcej osób do oddania krwi, która Danielowi jest teraz tak potrzebna – tłumaczy. – Najpierw były telefony i maile do znajomych. Potem zaczęliśmy rozwieszać plakaty w mieście i informować ludzi za pomocą portali internetowych – dodaje Arek, kolega Daniela. – Każda ilość krwi jest potrzebna.

Najbardziej poszukiwana jest krew 0Rh+. – Ale grupa jest mniej ważna – zaznacza Karolina. – Jeżeli oddacie krew obojętnej grupy, zostanie zamieniona na właściwą. W ten sposób pomagając Danielowi, pomożecie nie tylko jemu, ale i wielu innym ludziom, którzy mogą być w podobnej sytuacji – apeluje.

W akcję włączyli się piłkarze Lewartu Lubartów, w którym Daniel przez kilka lat trenował (dwaj chłopcy, którzy zginęli w wypadku, nadal byli zawodnikami lubartowskiego klubu).

– Dla nas wszystkich to ogromny szok – podkreśla Daniel Cieśla, wiceprezes i trener grup młodzieżowych w Lewarcie. – Znałem tych chłopców bardzo dobrze, trenowali w mojej grupie. Jeździliśmy razem na obozy, spędzaliśmy mnóstwo czasu. Super chłopcy.

– Znaleźli się w niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu – dodaje Piotr Podleśny, który prowadzi internetowy portal lubartowskiego klubu. – Umieściliśmy na nim informację o zbiórce krwi dla Daniela. W klubie każdy, kto tylko może, chce pomóc.

Lada dzień lekarze mają wybudzić Daniela ze śpiączki farmakologicznej, m.in. po to, żeby ocenić obrażenia mózgu. Jego płuca są w lepszym stanie – być może Daniel będzie już mógł sam oddychać. – Do dalszego leczenia koniecznie są jednak ciągłe transfuzje – podkreśla Karolina. – Dlatego prosimy o pomoc wszystkich, którzy mogą oddać krew.

Jak oddać krew

Wystarczy przyjść do najbliższego punktu krwiodawstwa i oddać krew – z zaznaczeniem, że przekazujemy ją Danielowi Szysiakowi, pacjentowi SPZOZ w Lubartowie.

Można też przyjechać bezpośrednio do szpitala w Lubartowie. Masz pytanie, pisz: pomozdanielowi@gazeta.pl.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!