sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lubartów

Farma Wiatrowa Lubartów powstanie w tym roku. Mieszkańcy podzieleni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 marca 2015, 13:00
Autor: Paweł Puzio

Do końca roku ma być gotowa największa w regionie siłownia wiatrowa – Farma Wiatrowa Lubartów. W gminach Michów i Abramów stanie szesnaście wiatraków. Mimo protestów mieszkańców.

Spór o budowę farmy wiatrowej na terenie gmin Michów i Abramów toczy się od 2008 r. – Decyzja o budowie farmy wiatrowej w gminie Michów zapadła wbrew woli mieszkańców gminy – przekonuje Roman Adamczyk, radny gminy Michów. – Mimo sprzeciwów i protestów inwestycja będzie realizowana.

Jest pozwolenie na budowę

Wiatraki stawia warszawska spółka Elektrownie Wiatrowe Wschód. Po kilku latach starań w sierpniu ub. r. firma dostała pozwolenie na budowę. Dokument wydało Starostwo Powiatowe w Lubartowie. Podstawą były decyzje o warunkach zabudowy wydane przez gminy Michów i Abramów.

– Inwestor spełnił wszystkie wymogi formalne, posiadał zgody wszystkich instytucji, m.in. Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie, sanepidu. Gmina musiała wydać takie decyzje, oddzielnie na każdą turbinę – tłumaczy Janusz Jankowski, wójt gminy Michów.

– Obejmując urząd po ostatnich wyborach zastałem trzy prawomocne pozwolenia na budowę siłowni wiatrowych – stwierdza lakonicznie Artur Chomiuk, nowy wójt gminy Abramów.

Gmina Michów będzie obstawiona wiatrakami (będzie ich 16) od strony zachodniej i południowej. W Abramowie staną trzy turbiny. Minimalna odległość od domostw to niewiele ponad 500 metrów. Farma ma mieć moc 51,2 MW.

Jedni chcą, inni protestują

Planowana inwestycja podzieliła mieszkańców gminy. Ci, którzy dzierżawią działki pod turbiny, dostaną co roku 20 tys. zł brutto. Oni są za farmą. Ich sąsiedzi – wręcz przeciwnie. Pisali petycje, składali do wojewody protesty z ponad tysiącem podpisów, odwołali się do starostwa od decyzji pozwolenia na budowę. Ich protesty opóźniły budowę wiatraków o 3 lata. Ale na obecnym etapie inwestycji już się przed nią nie obronią.

20 marca radni gminy Michów zgodzili się na ustanowienie służebności przesyłowej, czyli położenie kabli przy drogach gminnych i ewentualne roboty ziemne w razie awarii.

Gmina zarobi

– Tylko z tego tytułu gmina otrzyma od inwestora 1,8 mln zł. Potem, co roku, z tytułu podatku od nieruchomości do gminnej kasy wpłynie ponad milion zł – cieszy się wójt Jankowski.

Inwestycja nie ruszy bez umów z zarządcami dróg przebiegających przez gminę, z których będzie korzystać inwestor. – Drogowców z inwestorami umówiłem zaraz po świętach. Zorganizowałem też spotkanie z lokalnymi przedsiębiorcami, którzy mogliby być podwykonawcami – dodaje wójt.

Farma Wiatrowa Lubartów ma być gotowa do końca grudnia tego roku. Ma ją budować hiszpańska firma Aldesa.
  Edytuj ten wpis
Gość
Gość
Gość
(24) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 grudnia 2015 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wiatraki już stoją od dwóch tygodni migają czerwone światła.
Rozwiń
Gość
Gość (7 października 2015 o 18:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuję aby zamiast likwidować szpitale celem pozyskania kasy na dopłaty dla Michowskiej elektrowni zwolennicy wiatraków wyłożyli pieniądze z własnej kieszeni.
Rozwiń
Gość
Gość (7 października 2015 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli właściciele działek (nierzadko skoligaceni z samorządowcami) na których stoją wiatraki przeczytają to co na umowach napisano drobnym drukiem to raczej nie będą mieli powodów do radości. Co więcej, jako że firma będąca właścicielem tej pseudo-ekologicznej elektrowni jest zarejestrowana na Cyprze, to kiedy tylko wyrobi normę i postawi już tyle turbin ile się da nie będzie już musiała płacić ani gminom ani właścicielom działek.
Rozwiń
Gość
Gość (7 października 2015 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wg. kulejących intelektualnie eko-fanatyków związanych z organizacją zwaną "Posady Swoim Ludziom" gminy już liczą zyski. Fakty niestety są takie że straty będą większe od zysków. Czy którykolwiek z wypowiadających się tu kulejących intelektualnie eko-fanatyków zastanawiał się nad tym DLACZEGO WŁAŚCICIEL TYCH LICZĄCYCH SOBIE ok 30 LAT WIATRAKÓW POCHODZĄCYCH Z NIEMIECKICH I DUŃSKICH ZŁOMOWISK KTÓRE SAMORZĄDOWCY gm ABRAMÓW I MICHÓW ZAFUNDOWALI MIESZKAŃCOM NIE CHCE KUPOWAĆ DZIAŁEK MIMO ŻE KUPNO JEST BARDZIEJ OPŁACALNE NIŻ DZIERŻAWA??? Co do rzekomych zysków, to z powodu spadku cen działek w pobliżu wiatraków oraz ograniczenia budowy mieszkań straty mogą znacznie przewyższyć zyski.
Rozwiń
Gość
Gość (30 września 2015 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co najciekawsze widać to z Puław :)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (24)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!