poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubartów

Lubartów: Hospicjum szuka nowego kierownika

Autor: p.p.

Wieloletnia kierownik Hospicjum św. Anny w Lubartowie odchodzi. Zarząd tej instytucji już szuka następcy.

Hospicjum Św. Anny im. ks. prałata Andrzeja Tokarzewskiego w Lubartowie prowadzi 10-łóżkowy, stacjonarny oddział oraz zajmuje się opieką domową nad 25-30 osobami.

– Hospicjum niosące dotąd skuteczną pomoc najbardziej potrzebującym i cierpiącym mieszkańcom powiatu lubartowskiego stoi na skraju przepaści. W sierpniu zarząd zwolnił jedynego specjalistę medycyny paliatywnej, kierownika prowadzącego oddział od 9 lat – zaalarmował nas Czytelnik. – Z przerażeniem słuchałem na ostatnim zebraniu prezesa, który twierdził że do prowadzenia 10-łożkowego oddziału wystarczy zatrudnić lekarza w wymiarze 2-godzinnych konsultacji dziennie – dodaje.

Czytelnik ma obawy, że w ten sposób hospicjum straci dofinansowanie z Narodowego Funduszu Zdrowia i przestanie istnieć.

– Działalność naszego hospicjum nie jest zagrożona – odpowiada Waldemar Kijek, prezes Hospicjum św. Anny. – W zakresie kwalifikacji i czasu pracy personelu medycznego spełniamy wszystkie wymagania NFZ, a zatem nie ma mowy o cofnięciu finansowania.

Jak informuje NFZ, hospicjum wskazało, że dysponuje pięcioma lekarzami spełniającymi wymagane przepisami kwalifikacje. – Ani w 2015 roku, ani w bieżącym roku do naszego oddziału nie wpłynęła żadna skarga dotycząca zastrzeżeń do udzielania świadczeń przez hospicjum w Lubartowie – mówi Małgorzata Bartoszek, rzecznik lubelskiego oddziału NFZ.

Kandydaci na nowego kierownika hospicjum mają czas na zgłoszenie się do 12 października.

Czytaj więcej o: Lubartów praca NFZ hospicjum
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 listopada 2016 o 22:22) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Pytań, które się nasuwają jest wiele. Już jest listopad, od grudnia nie będzie lekarza prowadzącego hospicjum... co z chorymi, którzy wymagają opieki w hospicjum? Kto się nimi zajmie? Może zarząd i jego członkowie? A może wszystkie te intrygi są po prostu po to, aby zarząd mógł zatrudnić "swojego" człowieka? Bo nikt się jakoś nie martwi brakiem kierownika. A może tak jak pisał w komentarzach poprzednik, ma nie być już hospicjum, tylko jakaś inna jednostka, w której administracja i urzędnicy będą mieli wreszcie decydujący głos?
Rozwiń
Gość
Gość (26 października 2016 o 11:09) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
śp ks prałat Andrzej Tokarzewski przewraca się w grobie patrząc co się wyrabia z jego spuścizną, poprzedni prezes potrafił zarządzać funduszami pozostawionymi w spadku przez prałata, a nie było tego mało...ja pytam, co się z nimi stało, dlaczego tak dobrze prosperujące hospicjum traci w tak krótkim czasie członków zarządu, dlaczego zwalnia się kierownika który tworzył strukturę dobrze prosperującego organizmu,bez podania jakichkolwiek przyczyn, dlaczego na ostatnią chwilę zostawia się tak ważną sprawę jaką jest poszukiwanie kandydatów na nowe kierownicze stanowisko, co z pozostałymi lekarzami na etacie czy solidaryzując się ze swoją koleżanką też złożą wymówienia pozostawiając hospicjum bez opieki wykwalifikowanej kadry? Te pytania mnożą się w zastraszającym tępię. a może zarząd w porozumieniu z klerem chcą sprywatyzować hospicjum lub przekształcić je na dom księdza emeryta???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!