piątek, 20 października 2017 r.

Lubartów

Lubartów: Ostra walka o władzę w Spółdzielni Mieszkaniowej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 czerwca 2011, 21:22

W Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie lada dzień zaczną się wybory członków rady nadzorczej (Karo
W Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie lada dzień zaczną się wybory członków rady nadzorczej (Karo

W Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie lada dzień zaczną się wybory członków rady nadzorczej.

Walka o władze się zaostrzyła, gdy okazało się, że wśród 34 kandydatów, kilkunastu to działacze partii politycznych – a utworzona przez obecne władze spółdzielni telewizja przedstawiła ich w swoim programie w niekorzystnym świetle.

Program trafił do członków spółdzielni za pomocą kablówki. Dostępny jest też w Internecie. Wyemitował go Kanał S., założony w zeszłym roku przez obecne władze spółdzielni mieszkaniowej z prezesem Jackiem Tomasiakiem na czele.

– Materiał powstał, żeby pokazać, że szykuje się upolitycznienie przyszłej rady nadzorczej – mówi Jacek Tomasiak, prezes spółdzielni. – Wśród kandydatów na członków rady 7 jest związanych z PiS, a 8 z PO. Partie polityczne delegują swoich namiestników do rady nadzorczej. A spółdzielnia ma być apolityczna.

Program Kanału S zaczyna się od fragmentu nagrania z ukrytego dyktafonu ze spotkania z 2006 pomiędzy działaczami lubartowskiego PiS, a członkami komitetu, który w tamtym czasie walczył o odsunięcie poprzedniego zarządu spółdzielni. Na czele komitetu stał właśnie Jacek Tomasiak. Spółdzielnia była wówczas w tarapatach. Ówczesne władze zainwestowały miliony złotych na zagranicznej giełdzie. Pieniądze przepadły.

Na spotkaniu wypowiadał się m.in. Andrzej Kardasz, obecnie przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Miasta Lubartowa. Deklarował pomoc posłów PiS w rozwiązaniu problemów spółdzielni zastrzegając, że ugrupowanie chce mieć wpływ na jej działalność. Dalej spiker spółdzielczej telewizji stwierdza, że działacze PiS znowu chcą wprowadzić swoich ludzi do rady nadzorczej, tym razem w koalicji z PO.

– Rozmowa została nagrana potajemnie – oburza się Andrzej Kardasz. – W programie wyciągnięto z kontekstu kilka zdań, nie przedstawiono jej w całości.

Kardasz, który jest teraz kandydatem na członka rady nadzorczej, zaprzecza, że w sprawie wyborów władz spółdzielni doszło do porozumienia partyjnego.

– Jest grupa osób, która uważa, że nie ma jawności w działalności spółdzielni i doszła do wniosku, że trzeba to zmienić – mówi.

Do rady nadzorczej kandyduje również wymieniony w programie Jakub Wróblewski, radny miejski PO.
– Nie ma żadnego porozumienia z PiS – mówi. – Do kandydowania namówili mnie sąsiedzi. Spółdzielnia mieszkaniowa wykorzystywana jest do celów politycznych, chce doprowadzić, żeby była w niej uprawiana wyłącznie polityka mieszkaniowa.

Członkowie rady zostaną wybrani na 9 zebraniach członków spółdzielni. Nowa rada zdecyduje czy zostawi obecny zarząd spółdzielni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!