poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubartów

Mama chorej Oli: Walczę i tak będzie, dopóki starczy mi sił

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 marca 2010, 10:20

Jasne włoski związane w dwa kucyki i beztroska buzia. Gdybym tego nie wiedziała, nigdy w życiu nie domyśliłabym się, jak bardzo chora jest Ola.

Miała cztery latka, kiedy wszystko się zaczęło. Latem bawiła się z innymi dziećmi. Któregoś dnia mama zauważyła, że dziecko ma zaczerwienione oczy, jakby trochę opuchnięte. Lekarz przepisał leki odczulające, sądząc, że to uczulenie.

Potem pojawił się stan podgorączkowy i w ciągu jednej nocy mała tak spuchła, że rano trzeba ją było dosłownie wyciskać z ubrania. Mama błyskawicznie znalazła się z dzieckiem na izbie przyjęć, a lekarz patrząc na Olę w równie błyskawicznym tempie skierował je do Lublina. Chciał wysłać obie karetką, ale tej akurat nie było...

Cały artykuł o Oli na MM Lubartów:
Oto jest życie: Ola
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Larmidia
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Larmidia
Larmidia (13 marca 2010 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam serdecznie,
ja wiem, ze ta diagnoza jest dla Pani wielkim ciosem, ale jedno moge zagwarantowac: ta choroba jest uleczalna, bo sama ja przeszlam jako dziecko. Dzisiaj mam 29 lat i calkowicie z niej wyroslam. Jak zachorowalam mialam 2 latka. Mama mi opowiadala, ze mialam te same symptomy co pani corka. Choroba powracala regularnie, bo sama pamietam, ze czesto musialam przebywac w szpitalu. Oprocz diety musialam brac Encorton w duzych dawkach. Mama podawala mi napary z brzozy, a moj tato przywozil mi specialna mieszanke ziolowa od Franciszkanow z Lodzi. Z choroby wyroslam majac 16 lat, kiedy dostalam pierwsza miesiaczke. Wprawdzie do tego czasu wielokrotnie musialam byc leczona, dzisiaj jestem calkowicie zdrowa. Moje nerki funkcionuja bez zarzutu, urodzilam zdrowa coreczke, i nawet w czasie ciazy nie mialam zadnych dolegliwosci.
Mysle, ze jestem najlepszym przykladem na to, ze nerczyca nie jest choroba chroniczna tylko przejsciowa, z ktorej i pani corka napewno wyrosnie.
Zycze duzo zdrowia, cierpliwosci i nadzieji, ze wszystko bedzie dobrze!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!