poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lubartów

Ogrodnik udawał prawnika? Zarobił pół miliona złotych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 listopada 2009, 20:53
Autor: (dj)

Najpierw chciał zawieszenia procesu, potem zmiany sędziego i prokuratura, umorzenia postępowania, a na koniec zakazania dziennikarzom pisania o procesie. Ruszył proces Zbigniewa D., oskarżonego o wyłudzenie olbrzymiego honorarium za usługi prawnicze.

Pod koniec lat 90. Zbigniew D., z wykształcenia technik-ogrodnik, podpisał ze Spółdzielnią Mieszkaniową w Lubartowie umowy na pomoc prawną. Miał doprowadzić do tego, by Skarb Państwa zwrócił spółdzielni pieniądze za wybudowanie na osiedlach miejskiej infrastruktury.

Spółdzielcy przelali na konto firmy prawniczej Zbigniewa D. 120 tys. zł honorarium. Spółdzielnia odzyskała od państwa aż 7,6 mln zł za infrastrukturę, ale – jak utrzymuje prokuratura – nie potrzebowała do tego prawnika; wystarczyło, żeby złożyła odpowiedni wniosek u wojewody.

Zbigniew D. dostał też 440 tys. zł za poprowadzenie sprawy przeciwko Urzędowi Miasta w Lubartowie. I tu spółdzielnia zamierzała procesować się o odzyskanie pieniędzy za infrastrukturę, ale w końcu z tego zrezygnowała.

Wczoraj przez cały dzień Zbigniew D. i jego adwokat składali w Sądzie Okręgowym w Lublinie wnioski, które miały spowodować odroczenie procesu. Sąd się nie zgodził, proces ruszył.

– Będą składał długie wyjaśnienia, dysponuję nagraniami, na które będę się powoływał – zapowiedział Zbigniew D.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Jola
ciekawy
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 listopada 2009 o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nic innego czym prędzej za tyłek prezesa tomasiaka i szczepańskiego i do "pierdla" nie będą pchać łap powładzę
mamić członków spółdzielni,lecz wcześniej niech sprawdzą wykonanie robót - jakości na ocieplanych budynkach
remontowanych balkonach i niech powiedzą, kto i czym będzie czyścił poplamione ramy - futryny okien i drzwi
balkonowych, chyba że, za fundusze mikołajkowe sponsorowane przez firmy wykonujące remonty budynków spółdz.
w ramach upustów propagandowych mkołj.
Rozwiń
Jola
Jola (6 listopada 2009 o 12:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co z tymi kilkoma milionami co poszły na Wyspy Bahama czy Marshalla. Czy wróciły już z Florydy? Coś cicho na Cichej a jako członek Sp-ni mam prawo wiedzieć bo to i moje pieniądze.
Rozwiń
ciekawy
ciekawy (6 listopada 2009 o 12:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ta spółdzielnia jak podpisywała to miała jakieś nazwisko? I czy członkowie to podarują? Tu jest rola dla prawdziwego prawnika i spora kasa.
Rozwiń
bart
bart (6 listopada 2009 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
" Zbigniew D. dostał też 440 tys. zł (od Spółdzielni Mieszkaniowej) za poprowadzenie sprawy przeciwko Urzędowi Miasta w Lubartowie. I tu Spółdzielnia zamierzała procesować się o odzyskanie pieniędzy za infrastrukturę, ale w końcu z tego zrezygnowała " Ciekawe czy ktoś z tej Spółdzielni odpowie przed Sądem za wyprowadzenie z kasy spółdzielni 440 tysięcy PLN i zagarnięcie mienia spółdzielców. Bo każdy członek tej Spółdzielni zrobił zrzutkę na tego "adwokata-ogrodnika".
Rozwiń
Ananas
Ananas (6 listopada 2009 o 07:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niektórzy powiedzą że "cwaniak"... ale taka jest prawda, że ten cwaniak coś wiedział czego ta firma nie wiedziała... a że wiedza kosztuje a firma zamiast się tym zainteresować podpisała z nim umowy to inna sprawa... Nie znam szczegółów ale dla mnie wygląda to na dość duży podatek "idioty / lenia / pierdoły" w wykonaniu tego pana i tylko jest winny tego, że ta firma zamiast trzymać rękę na pulsie nie wiedziała czegoś takiego sama... Bo za te tantiemy co dostał on jako "prawnik" (doradca prawny) to mogli by zatrudnić kilku ludzi co by szukali takich informacji...

PS. I sprawdza się powiedzenie "że pierwszy milion trzeba ukraść" ale ja bardziej bym powiedział "na pierwszy milion trzeba znaleźć frajera"...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!