sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lubartów

Pił i zabił w wypadku swoją rodzinę. Chcą go wypuścić z więzienia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 września 2014, 19:45

Strażnik więzienny, który po pijanemu zabił w wypadku swoją rodzinę powinien wcześniej wyjść na wolność. Takie stanowisko zajął dyrektor zakładu karnego, w którym karę odbywa Stanisław Z. Odwołał się od postanowienia sądu, który zdecydował o pozostawieniu skazanego za kratami.

Stanisław Z. odsiaduje wyrok czterech lat więzienia w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim. Ma za sobą połowę kary. Od lipca mógł się starać o przedterminowe zwolnienie. Wniosek w tej sprawie złożył dyrektor zakładu. Z początkiem września sąd zdecydował jednak, że były strażnik więzienny zostanie w celi.

- Spełnienie przez skazanego wymogów formalnych oraz fakt, że w sposób właściwy odbywa karę i jest nagradzany, nie są wystarczającą przesłanką do zwolnienia - wyjaśniał wówczas sędzia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. - Dostosowanie się do określonych wymogów jest obowiązkiem skazanego.

Według sądu, Stanisław Z. zbyt krótko przebywa w zamknięciu, by mieć pewność, że nigdy już nie siądzie za kierownicą po pijanemu. W środę dyrektor zakładu złożył zażalenie na postanowienie sądu.

- Moim zdaniem Sąd Okręgowy w Lublinie nie wziął pod uwagę wszystkich czynników prognostycznych przemawiających za przyjęciem przekonania, iż osadzony po zwolnieniu będzie przestrzegał porządku prawnego - mówi płk. Zbigniew Drożyński, dyrektor Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim.

Z deklaracji dyrektora wynika również, że w jeśli zażalenie nie poskutkuje, wciąż będzie wnioskował o przedterminowe zwolnienie Stanisława Z. Warunkiem jest odpowiednia ocena postępów w resocjalizacji, wystawiona przez komisję penitencjarną.

Stanisław Z. był strażnikiem w lubelskim areszcie śledczym. W czerwcu 2012 r. doprowadził do tragicznego wypadku. Wraz z żoną i czterema córkami bawił się na grillu. W drogę powrotną wyruszył za kierownicą samochodu. W Wólce Rokickiej zderzył się z nadjeżdżającą z przeciwka kią. W wypadku zginęła żona strażnika oraz jego dwie córki. Dwójka starszych dzieci i kierowca kii zostali ciężko ranni. Badanie wykazało, strażnik miał 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Stanisławowi Z. groziło do 12 lat więzienia. Sąd skazał go na 4 lata i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. W drugiej instancji zakaz ten skrócono do 10 lat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: wypadek sąd wólka rokicka
esaxa
Lubelak
klawisz
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

esaxa
esaxa (4 października 2014 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

(...) koleś nie był po 2 piwkach tylko miał ostro w czubie. Ale mimo to zaryzykował życie swojej rodziny i zabił 2 niewinne osoby (...)

No właśnie, trudno to nazwać nieumyślnym spowodowaniem śmierci.

Rozwiń
Lubelak
Lubelak (14 września 2014 o 10:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dobrze powiedziane - nic dodać nic ująć!

Kary dla pijanych morderców za kierownicą są w Polsce SKANDALICZNIE NISKIE!!!

Dobrze że Tusk odchodzi wreszcie,jest szansa że to się zmieni jak ta cała żydokomuna ustąpi !!!!!

Rozwiń
klawisz
klawisz (13 września 2014 o 23:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Głos sumienia się odezwał.. cóż myślisz jak normalny człowiek i chwała Ci za to :) ale on w momencie zatrzymania miał 2,5 promila!

Jeżeli się kiedykowliek ktoś z Was "bawił" alkomatem to wie, że koleś nie był po 2 piwkach tylko miał ostro w czubie. Ale mimo to zaryzykował życie swojej rodziny i zabił 2 niewinne osoby (żona - cóż dorosła (chyba) kobieta i wsiada z 4 dzieci z pijakiem za kółkiem więc jak dla mnie współwinna. Nie sądzę żeby chętnie odsiedział dożywocie czy oddał życie za życie rodziny skoro był w stanie zrobić to zrobił. Prawdziwy facet nie ryzykuje życia rodziny jeżdżąc po pijaku. Prawdziwy facet jest odpowiedzialny. Prawdziwy facet nie ma takich dylematów moralnych potem. Wiec jako, że to nie jest prawdziwy facet tylko jakiś ludzki (czy na pewno ?) wypierdek cebulowego społeczeństwa przymykającego oko na jazdę po pijaku i żyjącego w myśl zasady "mnie to nie spotka, mnie to nie dotyczy, to tylko kilka km" to nie wiem czy sumienie go gryzie tak jak sobie to wyobrażasz..

Może się mylę..

Ale jedno to fakt - zabił po pijaku, za kółkiem 3 osoby i za to powinnien dostać 25 lat min.

Dobrze powiedziane - nic dodać nic ująć!

Kary dla pijanych morderców za kierownicą są w Polsce SKANDALICZNIE NISKIE!!!

Rozwiń
gość
gość (12 września 2014 o 12:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szyte grubymi nićmi- sitwa....
A z tego co pamiętam to chyba kerowca Kia to jego szwagier z rodziną. Czyli przestępstwo zostało w rodzinie....
Jako szary obywatel jestem za surowymi karami dla pijaków-bandytów.
Zwolnienie tego mordercy tylko zachęci innych do jazdy po pijaku.Np. bedzie gość wściekly na żonę , tesciową - bedzie chciał się ich pozbyć to po pijaku weźmie ich na przejaźdźkę, bęc w słup i co za morederstwo dostanie tylko 4 lata , a po 2 wyjdzie.
Rozwiń
Mędrzec Janusz
Mędrzec Janusz (12 września 2014 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale on już został ukarany w momencie zdarzenie w najwiekszym wyobrażalnym wymiarze.

Z pewnością chętnie odsiedziałby dożwocie albo oddał życie żeby tylko jego żona i 2 córeczki żyły.

Głos sumienia się odezwał.. cóż myślisz jak normalny człowiek i chwała Ci za to :) ale on w momencie zatrzymania miał 2,5 promila!

Jeżeli się kiedykowliek ktoś z Was "bawił" alkomatem to wie, że koleś nie był po 2 piwkach tylko miał ostro w czubie. Ale mimo to zaryzykował życie swojej rodziny i zabił 2 niewinne osoby (żona - cóż dorosła (chyba) kobieta i wsiada z 4 dzieci z pijakiem za kółkiem więc jak dla mnie współwinna. Nie sądzę żeby chętnie odsiedział dożywocie czy oddał życie za życie rodziny skoro był w stanie zrobić to zrobił. Prawdziwy facet nie ryzykuje życia rodziny jeżdżąc po pijaku. Prawdziwy facet jest odpowiedzialny. Prawdziwy facet nie ma takich dylematów moralnych potem. Wiec jako, że to nie jest prawdziwy facet tylko jakiś ludzki (czy na pewno ?) wypierdek cebulowego społeczeństwa przymykającego oko na jazdę po pijaku i żyjącego w myśl zasady "mnie to nie spotka, mnie to nie dotyczy, to tylko kilka km" to nie wiem czy sumienie go gryzie tak jak sobie to wyobrażasz..

Może się mylę..

Ale jedno to fakt - zabił po pijaku, za kółkiem 3 osoby i za to powinnien dostać 25 lat min.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!