poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubartów

Poderżnął gardło byłej dziewczynie? Od zbrodni mija rok, a śledczy czekają na biegłych

Dodano: 22 lipca 2014, 06:45

Mateusza K., podejrzanego o zamordowanie swojej dziewczyny czeka dłuższa obserwacja psychiatryczna. Dopiero po wakacjach prokuratura zdecyduje, czy mężczyzna zostanie oskarżony

21-latek z Lubartowa będzie odpowiadać za zbrodnię z sierpnia ubiegłego roku. W domu przy ul. Krętej w Lubartowie odnaleziono wówczas ciało 21-letniej Anny S. Dziewczyna z poderżniętym gardłem leżała w kałuży krwi.

W tym samym czasie policjanci dostali zgłoszenie o poparzonym człowieku, biegającym po ulicy w miejscowości Tarło. Chłopak rzucał się pod nadjeżdżające samochody. Usiłował popełnić samobójstwo. Uderzył w kilka samochodów. Wcześniej przyjechał na działkę swoich rodziców. Podpalił się, siedząc w swoim samochodzie. Z ciężkimi poparzeniami wybiegł jednak na zewnątrz. Z Tarła zabrali go ratownicy pogotowia. Mateusz K. został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.

Szybko okazało się, że poparzony 21-latek to były chłopak zamordowanej. Feralnego dnia rano, miał ją odwiedzić. Wcześniej między Mateuszem K., a jego narzeczoną często dochodziło do kłótni. Zdarzały się rękoczyny.

Po próbie samobójczej Mateusz K. był w bardzo ciężkim stanie. Śledczym udało się jednak postawić mu zarzut zabójstwa. Mężczyzna trafił do szpitala w stołecznym areszcie przy ul. Rakowieckiej.

- Obecnie jego stan zdrowia pozwala na uczestniczenie w czynnościach procesowych - mówi Marcin Siwiec, prokurator rejonowy w Lubartowie.
W sprawie powołano biegłych psychiatrów, którzy mieli ocenić poczytalność Mateusza K. Obserwacja trwała ponad trzy tygodnie. Została przerwana ze względu na stan zdrowia podejrzanego.

- Zgodnie z zaleceniem biegłych zwróciliśmy się więc o przedłużenie obserwacji o kolejne cztery tygodnie - dodaje Siwiec. - Sąd jeszcze nie rozpatrzył wniosku w tej sprawie. Spodziewamy się, że nastąpi to do początku sierpnia.

To oznacza, że badanie Mateusza K. zakończy się dopiero we wrześniu. Później biegli zabiorą się za pisanie opinii.

- Dopiero po jej sporządzeniu podejmiemy decyzję dotyczącą oskarżenia Mateusza K. - mówi Siwiec. - Pozostały materiał dowodowy został już zebrany.

W optymistycznej wersji, ocena biegłych powinna być gotowa jesienią. Jeśli więc 21-latek stanie przed sądem, to nastąpi to dopiero pod koniec roku. Ponad rok od zbrodni.
Czytaj więcej o: sąd zabójstwo mateusz k.
olo
olo
Gość
(19) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (30 lipca 2014 o 07:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak ktos nie umie sobie poradzic z uczuciami to niech się leczy za wczasu - a nie ludzi zabija. Zjeb jeden. Nawet jak się nim zabawaiła, to nie powinien jej zabijać. Żadne tłumaczenie o zabawieniu się nim nie usprawiedliwia wariackich posunięć kolesia.

Rozwiń
olo
olo (30 lipca 2014 o 06:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Biedna ta dziewczyna co zadała się z wariatem... niech spoczywa w pokoju. A wariata do piekła.

Rozwiń
Gość
Gość (25 lipca 2014 o 22:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widać jak kasa i układy swoje robią, inny by został już prawomocnie skazany,CIEKAWE ILE JUŻ K. KASY WYŁOŻYŁ

A może to nie kasa, ale chłopaczyna faktycznie ześwirował, bo laska się nim zabawiła?

Rozwiń
IUT709
IUT709 (25 lipca 2014 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widać jak kasa i układy swoje robią, inny by został już prawomocnie skazany,CIEKAWE ILE JUŻ K. KASY WYŁOŻYŁ

Rozwiń
rozbawiona Iwona
rozbawiona Iwona (25 lipca 2014 o 15:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Syn znanego Lubartowskiego lekarza, a nie mecenasa.

Przecież co za róznica,to ta sama swołocz !!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (19)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!