piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubartów

Poszło o stołek wicestarosty?

Dodano: 2 marca 2008, 17:33

Prywatę i kupczenie stanowiskami zarzuciła lubartowska radna Bogumiła Jublewska- Lisek swoim kolegom z PiS.

Po czym wystąpiła z klubu radnych tej partii. Ci uważają, że postąpiła tak, bo sama została pominięta przy obsadzie stanowisk - nie została lubartowskim wicestarostą.

Bogumiła Jublewska-Lisek nie była zwykłym członkiem klubu PiS w Radzie Miejskiej. W ostatnich wyborach omal nie została burmistrzem Lubartowa z listy tej partii. Przeszła do drugiej tury. Przegrała jedynie niewielką liczbą głosów z Jerzym Zwolińskim. Zdobyła mandat radnej i weszła w skład klubu radnych PiS, opozycji wobec burmistrza.

Jublewska-Lisek o wystąpieniu z klubu radnych PiS powiedziała publicznie już kilka tygodni temu, na spotkaniu mieszkańców Lubartowa ze Stanisławem Gogaczem, senatorem PiS. Zaraz potem z tej deklaracji się wycofała. Twierdziła, że będzie reformowała lubartowski PiS od środka. Zdanie znowu zmieniła i na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Lubartowie oświadczyła, że ostatecznie z klubu wychodzi.

- PiS złamało przedwyborcze zapowiedzi, że w naszym powiecie i mieście nie będzie ani kupczenia stanowiskami, ani przejawów prywaty. Życie pokazało, że takie działania miały miejsce - tłumaczy swoją decyzję Jublewska.

Radna ma na myśli powtórne objęcie stanowiska lubartowskiego starosty przez Annę Bielińską. Działaczka PiS po raz pierwszy została wicestarostą tuż po wyborach samorządowych. Potem jednak została dyrektorem lubelskiego oddziału ZUS. Jej miejsce w starostwie zajął Robert Zygadło.

Gdy po wyborach parlamentarnych Bielińska straciła posadę w ZUS, szybko okazało się, że bez pracy nie zostanie. Zygadło zrezygnował ze stanowiska wicestarosty, na które, dzięki poparciu radnych powiatowych PiS, wróciła Bielińska.

Klub PiS w Radzie Miejskiej stopniał do trzech członków i jednego sympatyka. Przewodniczący klubu - Andrzej Kardasz, uważa, że Jublewska-Lisek zrezygnowała, bo nie została lubartowskim wicestarostą.

- Ceną jej lojalności nie może być powierzenie jej tego stanowiska - mówi radny Kardasz.

Radna temu zaprzecza. Ale dodaje. - Gdyby mi zaproponowano stanowisko wicestarosty, to bym je objęła - mówi. •
Czytaj więcej o:
Gość
ktoś z Łęcznej
czytelnik
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 marca 2008 o 14:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WSZYSTKIM UPIOROM TEGO POKROJU PIS DZIĘKUJE!
Rozwiń
ktoś z Łęcznej
ktoś z Łęcznej (6 marca 2008 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzymajcie się lubartowianie.Nie dajcie szansy takim:
" sama została pominięta przy obsadzie stanowisk - nie została lubartowskim wicestarostą."
Pozdrowienia z Łęcznej dla znajomych w Lubartowie od Stanisława K.
Rozwiń
czytelnik
czytelnik (4 marca 2008 o 08:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczy popatrzeć na zdjęcie, które odzwieciedla jej charakter. Brawo Redakcja!
Rozwiń
juruś
juruś (3 marca 2008 o 16:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podobno chciała, żeby nie było niczego.
Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (3 marca 2008 o 15:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ta kobieta jest strasznie interesowna. Pseudopolityk. Gdyby została burmistrzem to dopiero by nawydziwiała. Na szczęscie św.Anna, która strzeże Lubartów przed kataklizmami ustrzegła nas przed tym.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!