czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubartów

Przywiązał psu kamień do szyi i wrzucił do rzeki. 1000 zł za pomoc w odnalezieniu zwyrodnialca

Dodano: 23 lipca 2015, 11:40
Autor: jsz

(fot. Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!)
(fot. Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!)

Młodzi kajakarze uratowali szczeniaka, któremu ktoś przywiązał do szyi kamień i wrzucił do rzeki. Policjanci szukają teraz oprawcy czworonoga. Za pomoc w jego namierzeniu wyznaczono tysiąc złotych nagrody.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Pies cały czas jest w stanie zagrożenia życia – mówi Paweł Artyfikiewicz z Fundacji Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!, która zaopiekowała się szczeniakiem. – Najbliższe dni pokażą, czy uda mu się wrócić do zdrowia. Szukamy jego właściciela. Będziemy w tej sprawie składać zawiadomienie do prokuratury.

Przedstawiciele Vivy wyznaczyli tysiąc złotych za pomoc w odnalezieniu zwyrodnialca, który we wtorek wrzucił psa do rzeki Wieprz. Na tonącego szczeniaka natknęli się kajakarze, przepływający w rejonie miejscowości Blizocin. Chłopcy ruszyli psu na pomoc.

– Odcięli sznur i wyciągnęli zwierzę na brzeg. Tu okazało się, że psiak jest bardzo wychudzony, a jego ciało pokrywają ropiejące rany, plackowate wyłysienia i zrogowaciały naskórek – wylicza Artyfikiewicz.

Kajakarze zgłosili się po pomoc do kilku organizacji prozwierzęcych. Odpowiedział warszawski oddział Viva! Interwencje. Inspektorzy jeszcze tego samego dnia odebrali chorego zwierzaka. W środku nocy dotarli z suczką do lecznicy w Warszawie.

Lekarz weterynarii ocenił, że suczka ma ok. 8 miesięcy. Poza wychudzeniem cierpi na zaawansowaną nużycę, chorobę skóry wywołaną przez pasożyty.

– Przedstawiciele fundacji, którzy na co dzień mają do czynienia ze skrzywdzonymi zwierzętami, byli zszokowani stanem suczki – wspomina Magdalena Słowińska z Viva! Interwencje. – Była tak wycieńczona, że kiedy tylko włożyliśmy ją do samochodu, od razu zasnęła i spała przez całą drogę do Warszawy.

Po wyłowieniu psa, kajakarze wezwali na miejsce policjantów. – Prowadzimy teraz bardzo intensywne czynności, zmierzające do ustalenia właściciela psa – zapewnia Grzegorz Paśnik, oficer prasowy lubartowskiej policji. – Apelujemy o kontakt do wszystkich osób, które rozpoznają szczeniaka i mogą pomóc w sprawie.

Właściciel czworonoga musi się liczyć z karą do 2 lat więzienia. Tymczasem szczeniaka czeka dalsze leczenie w klinice. Gdy dojdzie do siebie przedstawiciele fundacji będą szukać dla niego dobrego domu. Viva! Interwencje prosi o wsparcie finansowe na leczenie psa.

Czytaj więcej o: zwierzęta wieprz policja Lubartów
Gość
Helena
ops
(78) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 stycznia 2016 o 13:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
żeby zdechł w mękach właściciel psa który zgotował mu taki los.Halina.Sląsk.
Rozwiń
Helena
Helena (13 sierpnia 2015 o 07:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Za tego typu ZWYRODNIALSTWO nie należą się 3 lata. Dlaczego mają w więzieniu siedzieć? Do ciężkiej pracy, po 14h dziennie. Ewentualnie również przywiązać sznurek do szyi i wrzucić z kamieniem do wody na 5 min. Niech bydlę zobaczy, co to znaczy cierpieć. Prawo polskie? Kpina. Szkoda gadać. 3 lata t zdecydowanie za mało. 5-6 lat ciężkich prac fizycznych, bez możliwości wyjścia za dobre sprawowanie, zmniejszone racje żywieniowe, zakaz kontaktu z rodziną. Psa można skatować i siedzieć na du*** w dobrych warunkach w więzieniu? Tak nie powinno być. Nosz..

POlszewickie metody działania,tak kiedyś księży w Polsce komuniści i POlszewicy mordowali Ks Popiełuszko pamiętajmy !!!!!!

Rozwiń
ops
ops (11 sierpnia 2015 o 12:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To szkoda, że z tobą rodzice nie zrobili tego, czego chcieli, bo mogli cie w wiadrze utopić i nie zasmradzałbyś tego świata swoją ohydną "osobą".

możecie go uważać za kut..a, ale to jego pies i powinien mieć prawo z nim zrobić co zechce!

Rozwiń
ops
ops (11 sierpnia 2015 o 12:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jesteś głupszy niż ustawa przewiduje, nawiedzony moherze. 

Moze autor artykułu napisze coś o dzieciach, które giną podczas aborcji, lub zarodkach ludzkich, które są zabijane podczas procedury in-vitro. Nie neguje ze los tegie pieska jest smutny ale nie zmienia faktu że to tylko jednak zwierze.

Rozwiń
Gość
Gość (26 lipca 2015 o 17:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za tego typu ZWYRODNIALSTWO nie należą się 3 lata. Dlaczego mają w więzieniu siedzieć? Do ciężkiej pracy, po 14h dziennie. Ewentualnie również przywiązać sznurek do szyi i wrzucić z kamieniem do wody na 5 min. Niech bydlę zobaczy, co to znaczy cierpieć. Prawo polskie? Kpina. Szkoda gadać. 3 lata t zdecydowanie za mało. 5-6 lat ciężkich prac fizycznych, bez możliwości wyjścia za dobre sprawowanie, zmniejszone racje żywieniowe, zakaz kontaktu z rodziną. Psa można skatować i siedzieć na dupie w dobrych warunkach w więzieniu? Tak nie powinno być. Nosz..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (78)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!