poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubartów

Spacer po "zrujnowanym" ośrodku kultury (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lipca 2008, 18:40

Lubartów: Zniszczone podłogi i popękane szyby - w takim stanie ośrodek kultury zostawił budynek spółdzielni.

Teraz władze spółdzielni organizują po nim "wycieczki”.

- Każdy, kto przyjdzie do naszego budynku przy ul. Cichej, zostanie oprowadzony przez naszego pracownika. Niech mieszkańcy Lubartowa zobaczą, w jakim stanie jest budynek po wyprowadzeniu się LOK - mówi Jacek Tomasiak, prezes spółdzielni.

Prezes "wycieczkę” po opuszczonych pomieszczeniach zaczyna od sekretariatu i gabinetu dyrektora LOK. W pierwszym pomieszczeniu została tylko betonowa posadzka. LOK zabrał ze sobą linoleum. Przy ścianie wiszą kable od centralki telefonicznej. Najgorzej jest w sali widowiskowej. Zniszczona podłoga, w oknach popękane szyby i co najgorsze - cieknący dach. W innym pomieszczeniu - wykręcone lampy.


Wycieczka po "zrujnowanym" ośrodku kultury. Zdjęcia i montaż: Agnieszka Mazuś


- Ludzie eksmitowani za niepłacenie czynszu oddają nam lokale w lepszym stanie - załamuje ręce prezes Tomasiak. - A tu przecież byli ludzie kultury.
Prezes uważa, że powinien otrzymać budynek w takim stanie, jaki był przed trzynastoma laty, kiedy spółdzielnia przekazała go domowi kultury. Pokazuje pomieszczenia, które zajmowała działająca przy LOK redakcja tygodnika Lubartowianka, z odmalowanymi ścianami i zadbanym parkietem. - Do tych pomieszczeń nie mam zastrzeżeń, dlaczego LOK nie dbał tak o wszystkie - pyta prezes.

Na początku dyrektor LOK nawet nie chce słyszeć o pomyśle prezesa Tomasiaka. - Jeśli chce robić jakiś happening to niech robi, mnie to już nie interesuje - kwituje dyr. Adam Banucha. Po namyśle dodaje jednak, że to właściciel budynku odpowiada za jego stan techniczny, a nie najemca.

- Spółdzielnia nigdy nie przeprowadzała oceny technicznej tego obiektu. Dobrze, że się wyprowadziliśmy, bo tam nie można już wpuścić ludzi - mówi. I podkreśla, że LOK zabrał ze sobą tylko to, co do niego należało. Jego nowa siedziba - część budynku Gimnazjum nr 2 - jest o wiele bardziej zadbana, choć wybudowano ją w tym samym czasie co budynek spółdzielczy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
golas
ktos z RN
lola
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

golas
golas (29 października 2008 o 12:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ktoś to wynajmuje? Bo dziennikwschodni zrobił chyba tym nagraniem antyreklemę
Rozwiń
ktos z RN
ktos z RN (18 sierpnia 2008 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gosc napisał:
Oj niektórzy nie mogą przeboleć, że Tomasiak utrzymał sie na słołku, oj nie mogą



On sie utrzymał i owszem i niektórzy go za to podziwiają, bo podoba sie im sposób dochodzenia do celu poprzez ogrom podstępnych intryg i przekupywania ludzi w taki czy inny sposób. Myslalam ze jest innym czlowiekiem, ale tearz widze, ze to co bralam za piekne jest czarne jak piekielna odchlan
Rozwiń
lola
lola (18 sierpnia 2008 o 22:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwny ten prezes. przecież jeśli LOK użytkował tyle lat pomieszczenia, to siłą rzeczy się zniszczyły. Przecież tam przewijały się tysiące ludzi. Jak on sobie to sobie wyobraża, że tuż przed oddaniem LOk ma wyremontować wszystko?? Skoro wvczesniej go nie było na to stać, to dla widzimisię jakiegoś PANA ma teraz na odchodnę się zadłużyc, i mu remont zrobić??? To jakis chory człowiek.
Rozwiń
wanka gradzik
wanka gradzik (14 sierpnia 2008 o 18:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Świetny materiał :-) Dajcie na stronkę jeszcze te zdjęcia co fleszem co reporter migał... te przy szafie. Muszą być super!!!!!!!!!!!!!!!! Prezes jest de best. Tak wszystkich wyrolował swoją agenturą młodzieży wszechmogopolskiej że śmiać mi się chce... Pozdro z Bydgoszczy!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
~roman~
~roman~ (12 sierpnia 2008 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja mam popękany balkon, też chce remontu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!