czwartek, 19 października 2017 r.

Lubartów

Spółdzielnia wygrała z ośrodkiem kultury

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 maja 2012, 19:15

 (Archiwum)
(Archiwum)

Spółdzielnia Mieszkaniowa w Lubartowie wyprocesowała od miejscowego Ośrodka Kultury blisko 250 tys. zł, z odsetkami od tej kwoty. Sprawa dotyczyła konfliktu sprzed lat, kiedy placówka bez umowny zajmowała spółdzielcze pomieszczenia.

Lubartowski Ośrodek Kultury od połowy lat 90. ubiegłego wieku wynajmował od Spółdzielni Mieszkaniowej ok. tysiąca mkw. przy ul. Cichej.

W 2006 roku zmieniły się władze spółdzielni. Nowe postanowiły podnieść czynsz. Chciały ok. 11 zł za mkw. miesięcznie. Ówczesne władze Lubartowa i spółdzielnia nie dogadały się w sprawie nowych warunków najmu. Ostatecznie, spółdzielnia wypowiedziała umowę najmu i wystąpiła do sądu o eksmitowanie placówki kultury. LOK dalej zajmował jej pomieszczenia. Opuścił je półtora roku później, po sądowym wyroku nakazującym eksmisję. Przeniósł się do pomieszczeń przy Gimnazjum nr 2 w Lubartowie.

LOK zajmując lokal bez umowy, płacił spółdzielni czynsz według starych stawek. W ciągu półtora roku dało to ok. 100 tys. zł. Spółdzielnia wystąpiła do sądu o dodatkowe 280 tys. zł. Obliczyła, że tyle jeszcze dostałaby, gdyby lokale wynajmowała po cenach rynkowych.

Po ostatnich wyborach w Lubartowie doszło do zmiany władz, a Jacek Tomasiak, prezes spółdzielni, był krótko w koalicji wspierającej burmistrza Janusza Bodziackiego. Wówczas było już blisko polubownego zakończenia sporu, ale ostatecznie nie doszło do podpisania ugody.

Sąd Okręgowy w Lublinie zasądził na rzecz spółdzielni 243 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć ok. 90 tys. zł odsetek i kilkanaście tysięcy kosztów postępowania.

– Po doliczeniu zapłaconych już wcześniej 100 tys. zł, wychodzi, że zajmowanie bezumowne spółdzielczych pomieszczeń będzie kosztowało LOK, ok. 26 zł za mkw. Miesięcznie – mówi Jacek Tomasiak, prezes SM w Lubartowie.

Samorząd, któremu podlega LOK, spodziewał się przegranej. W sądzie walczył, żeby zasądzona kwota była jak najmniejsza. Zabezpieczył w budżecie pieniądze na ten cel, żeby wynik procesu nie sparaliżował pracy LOK.

Wyrok jest nieprawomocny. – Poprosimy o uzasadnienie orzeczenia i wówczas zapadnie decyzja o odwołaniu – mówi Radosław Szumiec, zastępca burmistrza Lubartowa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
max
Gość
sylwek
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

max
max (21 maja 2012 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jacek Tomasiak o dziwny Gosć. Od kiedy przejął Spółdzielnie ta instytucja zaczęła się bogacić, nic dziwnego kiedy czynsze wzrosły prawie dwókrotnie, zwolnił wielu pracowników, wygrywa procesy sądowe, ciekawe co zrobi z tą kasą...
Rozwiń
Gość
Gość (21 maja 2012 o 21:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
te pieniądze winien zapłacić były burmistrz, bo nielegalnie zajmował lokal, a nie powinien łamać prawo, tym bardziej jako przedstawiciel władzy winien przestrzegać prawo, no ale o czym tu mówimy, jak w ZOZ Lubartów zwalniają pracowników z powodu braku pieniędzy, a natomiast były burmistrz jest zatrudniany. Oto do czego doprowadziła solidarność.
Rozwiń
sylwek
sylwek (21 maja 2012 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Jacek Tomasiak jest najporządniejszym prezesem wszechczasów w lubartowie,praworządmym i sprawiedliwym,prawym i dobrym gospodarzem tyle w temacies
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!