niedziela, 22 października 2017 r.

Lubartów

Strajkujące pielęgniarki nie dogadały się z dyrekcją

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 stycznia 2009, 18:46

Dwa dni strajku pielęgniarek w lubartowskim szpitalu. Kobiety odeszły od łóżek pacjentów. Protestują bo domagają się podwyżek. Jeśli strajk się przedłuży nie jest wykluczona ewakuacja pacjentów. Dziś również nie udało się zażegnać konfliktu.

W szpitalu są wywieszone informacje o strajku pielęgniarek i położnych. - Pielęgniarki nic nie robią, tylko kłócą się z lekarzami. Siedząc w poczekalni nieźle się nasłuchałem jak się drą na siebie za drzwiami gabinetu - opowiada jeden z pacjentów.

Lekarze przejęli większość obowiązków pielęgniarek. Sami wypisują zwolnienia, recepty i zmieniają opatrunki. Nikt nie pilnuje też kolejek wchodzenia do gabinetów.
Pielęgniarki nie pracują bo chcą więcej zarabiać. Domagają się 200 złotych podwyżki od stycznia i kolejnych 200 od marca.

Dyrekcja zaproponowała 100 zł od stycznia i dodatkowo 50 zł od marca. Siostry nie przystały na tę propozycje i rozpoczęły strajk.

- Kontynuujemy strajk - mówi Anna Różniecka, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych w lubartowskim szpitalu. - Będziemy protestować aż do momentu wypracowania kompromisu. Pacjenci mają zapewnioną podstawową opiekę.

Zdaniem dyrekcji o podwyżkach jakie żądają pielęgniarki nie może być mowy. Szpitalowi groziłaby wtedy utrata płynności finansowej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ela
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ela
ela (7 stycznia 2009 o 21:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niby żądania pielęgniarek są słuszne, ale szczerze szkoda mi pacjętów.
P/S Ciężko tu dodać komentarz bo kodów nie widać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!