niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubartów

Strażacy z Lubartowa polują na bociana

Dodano: 6 stycznia 2009, 19:05

Cała lubartowska straż pożarna od kilku dni ma jedno zadanie: złapać bociana, który lata nad miastem. - To dla niego jedyna szansa na przeżycie zimy - mówią strażacy.

- Przez cały czas dzwonią do nas ludzie, żebyśmy przyjechali, bo obok ich domów jest bocian - tłumaczy st. kpt. Grzegorz Szyszko z lubartowskiej straży pożarnej. - Mamy już nawet przygotowaną sieć łowiecką. Ale ptak na tyle zna już strażaków, że gdy się zbliżą do niego na kilka metrów, natychmiast odlatuje.

Tak samo było wczoraj. Po strażaków zadzwonili mieszkańcy domów przy ul. 1 Maja. - Byłam lekko zdziwiona, gdy zobaczyłam przez okno bociana. Na dworze kilkanaście stopni poniżej zera, a ten w najlepsze siedzi na kominie sąsiedniego bloku - opowiada pani Dorota. Strażacy podstawili dźwig hydrauliczny. Ale gdy tylko zaczęli podnosić drabinę, ptak natychmiast czmychnął.

Mimo srogiej zimy i siarczystych mrozów lubartowski bociek ma się dobrze. - Przesiaduje zazwyczaj w miejscach, w których jest ciepło, np. przy kominach czy kratkach wentylacyjnych. Jest w dobrej formie, bo mieszkańcy go dokarmiają - wyjaśnia kpt. Szyszko. - Jeśli nie przestaną, o złapaniu i uratowaniu boćka możemy zapomnieć. A którejś kolejnej mroźnej nocy może nie przeżyć.

O bocianie wiedzą już medycy z Kliniki Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Natychmiast po złapaniu ptak zostanie do nich przewieziony na badania. Potem ma trafić do minizoo w Leonowie.

- Mamy już 14 bocianów, więc i tego przyjmiemy - śmieje się Renata Siejko, która prowadzi zoo razem z mężem Mariuszem. - W dzień ptaki swobodnie fruwają nad naszym gospodarstwem, a noce spędzają w ciepłym budynku - wyjaśnia pan Mariusz. - Te, które po zimie są w dobrym stanie, odlatują od nas. A te, które są jeszcze za słabe, zostają na dalszą kurację.

Tak samo ma być z bocianem z Lubartowa. - Oby tylko został złapany jak najszybciej - podkreśla Mariusz Siejko. - My zapewnimy mu odpowiednie warunki do przezimowania
Czytaj więcej o:
ass
Jan
Ajamam
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ass
ass (7 stycznia 2009 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od ilu dni? Od wczoraj! Co za miasto, latały świnie po ulicach, latają bociany w zimie. Niedługo dinozaura wykopią żywego :-)
Rozwiń
Jan
Jan (7 stycznia 2009 o 09:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Złapać ptaka - można tego dokonać w porze doby, w której ptak nie widzi zbliżających się po cichu.
Rozwiń
Ajamam
Ajamam (7 stycznia 2009 o 08:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zobaczcie oryginalne zdjecia z akcji z bocianem, sa tu [url="http://www.radio.lublin.pl/index.php?site=news_details&id=50392"]http://www.radio.lublin.pl/index.php?site=...ls&id=50392[/url]
Rozwiń
Sebastian z lubartowa
Sebastian z lubartowa (6 stycznia 2009 o 20:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wczoraj i dzisiaj trzech strażaków próbowało złapać bociana dodam że nie próbują go łapać 24 h/dobe a tu nagle jakiś redaktor pisze"Cała lubartowska straż pożarna od kilku dni ma jedno zadanie: złapać bociana" i jak tu wierzyć w to co jest pisane przez takich ludzi !!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
A.Sz
A.Sz (6 stycznia 2009 o 19:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może to mój bocian nie odlecial.Tęsknię za nim wychowalam go od dziecka bo matka zginęla w czasie burzy,zjadal pól wiaderka ryb dziennie ,a gdy bociany zbieraly się do odlotu zostal wywieziny na ląki do bocianów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!