sobota, 18 listopada 2017 r.

Lubartów

Tragiczny wypadek w Wandzinie: 23-latek wypadł z samochodu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 grudnia 2010, 11:02
Autor: (łm)

23-letni kierowca toyoty zginął rano w wypadku w Wandzinie niedaleko wiaduktu. Jego auto zderzyło się czołowo z ciężarówką.

Policja podała szczegóły porannego wypadku w Wandzinie na drodze k19 Lublin - Lubartów.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący samochodem osobowym marki toyota camry, 23-letni mieszkaniec gminy Lubartów, zderzył się czołowo z nadjeżdżającym z przeciwka samochodem ciężarowym. Siła uderzenia odrzuciła pojazdy na przeciwne strony jezdni i sprawiła, że kierujący samochodem toyota wypadł z pojazdu ponosząc śmierć na miejscu - informuje Artur Marczuk z lubartowskiej policji.

Ciężarówką kierował 33-letni mieszkaniec gm. Chodel. Nie odniósł żadnych obrażeń. Był trzeźwy.

Droga Lublin - Lubartów częściowo zablokowana

Do tragicznego wypadku w Wandzinie doszło około godz. 7.30. Przez kilka godzin droga była całkowicie zablokowana. Policjanci zorganizowali objazdy przez Baranówkę i Rokitno. Trasa jest już przejezdna.

- Na drogach panują trudne warunki. Apelujemy do kierujących o zachowanie szczególnej ostrożności na oraz o jazdę z bezpieczną prędkością - kończy Artur Marczuk z lubartowskiej policji.

Więcej zdjęć z wypadku w Wandzinie na MM Lubartów


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Jona
kosc
kamil
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jona
Jona (17 grudnia 2010 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1292344038' post='405543']
Głupotę ludzką a w tym wypadku skrajny deb***izm kierowcy nalezy nazywać po imieniu.
Gdyby to się zdarzyło młodemu i niedoświadczonemu "miszczowi" kierownicy to może wówczas byłoby jakieś wytłumaczenie a tak doświadczony, jeżdżący już parę lat kierowca zrobił wszystko aby się zabić bo zabrakło mu rozsądku aby zwolnić na oblodzonej i paskudnej jezdni.
[/quote]

Wiesz co od tej głupoty jak to nazywasz i od innych rzeczy będzie tylko ten co jest na górze a cierpienie dostała rodzina ... i skoncz bo jak jestes madry nie bedziesz pisal dalej , wierze że masz wlasne zdanie ale ja wierze w to że dalej zatrzymasz dla siebie bo jak widać komentarze na dole są juz do Twojego :/ . Ja juz nie mam zamiaru sie wypowiadac tutaj jak gdzie indziej BO JEDYNE CO SIE NIE ZMIENI U NAS W POLSCE - TO ZNIECZULICA ... LUDZIE NIE MAJĄ SERCA A JESZCZE JAK BYŚ LEŻAŁ KOPALI BY CIE ... - NIE WARTO...

WSPÓŁCZUJE RODZINIE PAWŁA ZNAŁAM Z WIDZENIA ALE JEGO BLIŻSZYCH TROSZKĘ BLIŻEJ ... CZAS NIE LECZY RAN A PRZYZWYCZAJA DO BÓLU BĘDZIE CIĘŻKO ALE DACIE RADE Ś.P [*]
Rozwiń
kosc
kosc (14 grudnia 2010 o 22:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w naszej pamięci!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
kamil
kamil (14 grudnia 2010 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1292344038' post='405543']
Głupotę ludzką a w tym wypadku skrajny deb***izm kierowcy nalezy nazywać po imieniu.
Gdyby to się zdarzyło młodemu i niedoświadczonemu "miszczowi" kierownicy to może wówczas byłoby jakieś wytłumaczenie a tak doświadczony, jeżdżący już parę lat kierowca zrobił wszystko aby się zabić bo zabrakło mu rozsądku aby zwolnić na oblodzonej i paskudnej jezdni.
[/quote]

Kretynem także jesteś Ty,nazywający 23-letniego kierowce doświadczonym.
Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2010 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Jona' timestamp='1292341192' post='405515']
Filozofowie i katolicy ... ku*** dusza nie umiera ( ale czytanie na pewno ) ...i na pewno mózg ...

Nie wypowiadam sie bo szkoda nerwów ... przeżywałam to samo co i osoby które są dla niego najbliższe, a jak czytałam komentarze na tym forum to myślałam że to ja pierwsza zejdę z tego świata !!! - Zresztą komu tu tłumaczyć ( ludzie bez serca) - ale nie wiem czy bez uczuć czy najzwyklej bez narządu wewnętrznego .

pin - 2 kwietnia [*] .... Spoczywaj ...
[/quote]


Głupotę ludzką a w tym wypadku skrajny deb***izm kierowcy nalezy nazywać po imieniu.
Gdyby to się zdarzyło młodemu i niedoświadczonemu "miszczowi" kierownicy to może wówczas byłoby jakieś wytłumaczenie a tak doświadczony, jeżdżący już parę lat kierowca zrobił wszystko aby się zabić bo zabrakło mu rozsądku aby zwolnić na oblodzonej i paskudnej jezdni.
Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2010 o 17:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wystarczy popatrzeć na tą drogę, lód, koleiny i wszystko staje się jasne. W takich warunkach i takim samochodem bicie rekordów prędkości to samobójstwo.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!