czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubartów

Wycieńczony rowerzysta leżał na poboczu drogi. Pomógł mu policjant

Dodano: 25 lipca 2017, 09:33

24-letni rowerzysta zasłabł na poboczu drogi. Mimo, że tą trasą jeździ bardzo dużo samochodów, pomógł mu dopiero policjant, który akurat przejeżdżał.

Wszystko rozegrało się w niedzielę po południu w miejscowości Wólka Rozwadowska tuż przy wjeździe na obwodnicę Kocka.

W czasie wolnym od służby podinsp. Jacek Mioduchowski, naczelnik Wydziału Prewencji KPP w Lubartowie jadąc samochodem zauważył leżącego na poboczu drogi mężczyznę. Obok niego leżał rower. Młody cyklista był nieprzytomny, jednak oddychał i nie miał widocznych obrażeń. Nic też nie wskazywało aby był pijany.

Policjant razem z innymi rowerzystami udzielił pomocy młodzieńcowi i wezwał pogotowie. Już pierwsze badania wykazały, że cyklista jest wycieńczony i ma objawy odwodnienia organizmu. Wstępne diagnozy zostały potwierdzone przez szczegółowe badania w szpitalu gdzie trafił młodzieniec. Jak ocenili ratownicy stan 24-latka był bardzo poważny i zagrażał jego życiu.

Jak się okazało 24-latek z województwa mazowieckiego tego dnia przyjechał rowerem nad jezioro Firlej. Po krótkim pobycie w drodze powrotnej zaczął słabnąć. Chciał odpocząć na poboczu drogi i wtedy stracił przytomność. Nie wiadomo jak długo leżał. Mimo, że tą trasą przejeżdżają ogromne ilości samochodów nikt nie zainteresował sie losem mężczyzny. Pomocy udzielił mu dopiero policjant.

Czytaj więcej o: policja rower Kock
Użytkownik niezarejestrowany
ghhhg
Użytkownik niezarejestrowany
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 lipca 2017 o 17:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
koles po co tyle jechal jak nie daje rady, przeciez to sie czuje z kazda chwila sekundy, zle rozlozyl sily nie zjad nie napil sie to i skonal, jego sprawa, mogl sie na to nie pisac ale to wielki hojrak i ze 'on nie da rady' to wlasnie twraz wyszlo
Rozwiń
ghhhg
ghhhg (25 lipca 2017 o 16:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Gratulacje, dzięki Bogu są ludzie, na których można liczyć w każdej sytuacji. Przecież i ten policjant, będąc po służbie, mógł przejechać obok jak dziesiątki innych kierowców, ale przede wszystkim okazał się CZŁOWIEKIEM, zatrzymał się i pomógł. Dziękuję i mam nadzieję , że jego przełożony też odpowiednio dostrzeże i nagrodzi postawę, bo to najlepszy przykład dla innych.
 no właśnie, a gdzie był Bóg jak inni przejeżdzali katolicy
Rozwiń
Gość
Gość (25 lipca 2017 o 15:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rowerzysta kierował się romantycznym zawołaniem; " mierz siły na zamiary, nie zamiar na siły " , no i go w końcu siły opuściły.
Rozwiń
Gość
Gość (25 lipca 2017 o 12:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sami katolicy jechali tamtędy, miłosierni leżący krzyżem u czarnych i żaden się nie zatrzymał - dopiero policjant, który ślubował strzec prawa to zrobił bo taki był jego psi obowiązek - wstydzie się wyznawcy czarnych okupantów bo Boga w sercu nie macie tylko czarne bożki
Rozwiń
Gość
Gość (25 lipca 2017 o 11:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tyle jest ostatnio oszustów : na wnuczka , na policjanta , kto wie czy to nie kolejna metoda na rowerzystę, ludzie się boją interweniować
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!