czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubartów

Wypadek na k-19 w Czerwonce. Fiat wjechał w ciężarówkę (zdjęcia)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 stycznia 2010, 15:34
Autor: er

Kierowca ciężarówki, która jechała trasą k-19 w kierunku Firleja, zatrzymał pojazd na poboczu. Zdążył z niego wysiąść. Wówczas na tył naczepy najechał fiat. Za kierownicą siedziała 35-letnia mieszkanka gm. Firlej.

Do zdarzenia doszło dziś około godz.14:30 na prostym odcinku drogi krajowej nr 19 w miejscowości Czerwonka gm. Firlej.

Kierująca fiatem seicento 35 letnia mieszkanka gm. Firlej, jadąc od strony Lubartowa najechała na tył stojącego częściowo na jezdni samochodu ciężarowego renault magnum.

Będąca w szoku 35 latka została przewieziona do szpitala. Okazało się, że nie doznała obrażeń ciała.


W miejscu wypadku ruch odbywa się wahadłowo jednym pasem jezdni.

- W tym miejscu jest bardzo ślisko – skarży się kierowca, który poinformował nas o wypadku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~GOŚĆ~
~men_53~
kamil
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~GOŚĆ~
~GOŚĆ~ (28 stycznia 2010 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~men_53~ napisał:
Jeżeli zdjęcie jest autentyczne to nie na poboczu, ale na jezdni. Na dodatek jezdni na której jest zabronione zatrzymywanie się (ciągła linia jest widoczna dla przeciwnego kierunku ruchu, co oznacza, ze jest i dla kierunku, w którym jechały pojazdy). W tej sytuacji - kolejne nieszczęście z winy kierowcy cieżarówki.

Widzę, przyjacielu, że masz na bakier z przepiasami w ruchu drogowym. Mianowicie w tym przypadku, chociaż by nawet w tym miejscu była linia ciągła to winę za spowodowanie zagrożenia bezpieczństwa w ruchu drogowym ( kolizję ) ponosi kierująca z Fiata, ponieważ ciężarowy stał unieruchomiany na poboczu lub na jezdni- bez znaczenia . W tym przypadku kierująca fiata widząc przed sobą utudnienie powinna zachować szczególna ostrożność podczas wymijania, a tego nie uczyniła i wbiła się w naczepę. Kierujący ciężarówki możę jedynie ponieść karę za postój w miejscu niedozwolonym, jeżeli to zrobił umyślnie art. 97 kw, ale też mógł się ciężarowy popsuć akurat w tym miejscu, to wtedy nie poniesie kary. Jak wynika z reportażu zarzenie miało miejsce bezpośrednio po wyjściu kierowcy z kabiny samochodu, więc mógł jeszcze nawet nie zdążyć ustawić trujkąta ostrzegawczego za pojazdem.
Rozwiń
~men_53~
~men_53~ (28 stycznia 2010 o 07:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli zdjęcie jest autentyczne to nie na poboczu, ale na jezdni. Na dodatek jezdni na której jest zabronione zatrzymywanie się (ciągła linia jest widoczna dla przeciwnego kierunku ruchu, co oznacza, ze jest i dla kierunku, w którym jechały pojazdy). W tej sytuacji - kolejne nieszczęście z winy kierowcy cieżarówki.
Rozwiń
kamil
kamil (27 stycznia 2010 o 19:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro tak sie czepiacie szczegółów to to nie jest "Cienki" tylko Seicento!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Prymityw
Prymityw (27 stycznia 2010 o 18:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niesamowite szczęście miała pani. Teoretycznie, patrząc na cienkiego powinna mieć zmiażdżoną głowę.
Rozwiń
on37
on37 (27 stycznia 2010 o 17:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fiat staranował ciężarókę??????????????????

a coś zostało z tej ciężąrówki?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!