poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubartów

Wypadek na obwodnicy Lubartowa. Pił ze znajomymi, a później wziął BMW. Skończyło się tragedią

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2015, 21:15
Autor: jsz

Prokurator ma już większość opinii, dotyczących tragicznego wypadku na obwodnicy Lubartowa. Pijany 21-latek za kierowcą BMW wjechał wówczas w innego kierowcę. Ten spłonął w swoim aucie.

Prokuratura otrzymała już opinie medyczne, psychologiczne oraz techniczną, dotyczącą samochodów uczestniczących w zdarzeniu. Znane są również wyniki sekcji zwłok 30-latka z Łukowa, ofiary wypadku.

– Szczegółowe ustalenia biegłych pozostaną tajemnicą do czasu zakończenia postępowania – zastrzega Marcin Siwiec, szef prokuratury Rejonowej w Lubartowie, która bada sprawę. – Po zabraniu wszystkich opinii powołamy biegłego z zakresu ruchu drogowego, który kompleksowo przeanalizuje przebieg wypadku.

Zakończenie śledztwa to kwestia miesięcy. Do tego czasu z uwagi na "dobro postępowania” nie dowiemy się, czy młody kierowca BMW był np. pod wpływem narkotyków. Śledczy czekają na opinię w tej sprawie. Obecnie wiadomo jedynie, że w chwili wypadku 21-letni Patryk P. z gm. Lubartów miał w organizmie ponad promil alkoholu.

Do tragicznego zderzenia doszło na początku marca. Patryk P. pił wówczas ze znajomymi. W nocy postanowił przejechać się należącym do ojca BMW serii 5. Zabrał kolegę i ruszyli na obwodnicę Lubartowa.

Pasażer auta przyznał później śledczym, że przed jazdą obaj pili alkohol, a za kierownicą BMW siedział Patryk P.

Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że mężczyzna uderzył w jadącego przed nim jeepa, który niemal natychmiast stanął w płomieniach. Oba auta wypadły z jezdni i odbiły się od jadącej z przeciwka ciężarówki.

Kierowcy jeepa, 30-latka z Łukowa, nie udało się uratować. Mężczyzna spłonął w swoim aucie. Pasażer BMW miał tylko lekkie obrażenia. Patrykowi P. nic się nie stało. Chłopak usłyszał zarzuty dotyczące spowodowanie śmiertelnego wypadku po pijanemu i kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Na finał sprawy czeka w areszcie.

  Edytuj ten wpis
Dawid
wdf
Gość
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Dawid
Dawid (10 kwietnia 2015 o 20:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

NATURALNA SELEKCJA? więcej takich przypadków i świat oczyścił by się z niepotrzebnego gówna taka prawda tylko to nas wyzwoli!!!

Rozwiń
wdf
wdf (10 kwietnia 2015 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PO-WIE-SIĆ na najbliższym drzewie.

Rozwiń
Gość
Gość (10 kwietnia 2015 o 10:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czytajac waszych wypowiedzi, odnośnie marki BMW, jest mi was Żal . Żaden z błyskotliwych komentujących, jeszcze nie zauważył , że jeśli dochodzi do wypadku z udziałem tej marki ... To jej pasażerowie, wychodzą bez większego uszczerbku na zdrowiu.

Nie chodzi w tych komentarzach o pasażerów BMW i co się z nimi stało tylko chodzi o to, że ich kierowcy to w większości bezmózgie Yeti, łyse karki albo inne dresy. Można śmiało powiedzieć, że to w większości banda chamów i prostaków.

Rozwiń
Ronin
Ronin (10 kwietnia 2015 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z tej tragedii w związku z pożarem samochodu rodzina zmarłego może dochodzić swoich praw również od firmy Jeep ponieważ posiadają one wadę konstrukcyjną, która po uderzeniu w tył pojazdu powoduje wybuch zbiornika paliwa. W USA jedna rodzina dostała 150 mln dolarów odszkodowania! Proponuję przeczytać artykuł Rzeczpospolitej pt. "150 mln dolarów odszkodowania za śmierć czterolatka."

Rozwiń
Gość
Gość (10 kwietnia 2015 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Strasznie dużo piją w tym Lubartowie! Co rusz jakiś pijak się rozwala!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!