czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubartów

Z woliery na wolność. Wypuścili 280 zajęcy

Dodano: 8 lutego 2017, 20:28
Autor: opr. aa

(fot. Tomasz Makowski/Urząd Marszałkowski w Lublinie)

280 zajęcy zostało wypuszczonych z wolier adaptacyjnych w ciągu ostatnich kilku dni. Od środy na wolności żyją szaraki z woliery w Skrobowie, która należy do lubartowskiego koła łowieckiego nr 37 „Knieja”. To kolejny etap „Programu odbudowy populacji zwierzyny drobnej w województwie lubelskim”.

– Sukcesywnie, rok po roku staramy się naprawiać cywilizacyjne szkody w środowisku naturalnym, bo od początku lat dziewięćdziesiątych, za przyczyną wzrostu liczby drapieżników i zmiany w strukturze rolnictwa, spadła radykalnie liczba zajęcy w naszym kraju – wskazywał podczas środowej akcji Grzegorz Kapusta, wicemarszałek województwa lubelskiego.

„Program odbudowy populacji zwierzyny drobnej w województwie lubelskim” finansują po połowie Urząd Marszałkowski w Lublinie i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 lutego 2017 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A jak byly to tak tlukli ze cale wozy byly obwieszone i jeszcze na siatke na export wiem bo duzo chodzilem w nagonce.
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2017 o 22:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Równowagę w przyrodzie zaburzyło przede wszystkim MYŚLISTWO a nie drapieżniki....
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2017 o 21:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zając Kuropatwa Kapusta Lis Wilk Wrona Kruk Sikora Gil .Wsparcie i fundusze od takich tuzów na ekologię musi być
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2017 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe ile rocznie właśnie się jeżdzi .Borki Dolne Sosnowski , Ryki Kapusta , Zamość Bratkowski , Chełm Grabczuk , Góra Puławska Nakonieczny , Sesje foto fejsowe Augustyniak ta musi mieć nadwornego fotografa ze sobą i Leszek Burakowski obrotowy /pis po / dyr. organizacyjny. Dwadziescia parę dni razy w miesiącu w dwie strony siedem aut .To tylko "służbowe dojazdy" do domu.Kiedyś mistrzynią była Pani Królikowska.Przy niej kierowcy nie wytrzymywali/oczywiście intensywnośći / jazd.Ale i teraz chyba jest podobnie bo prawdopodobnie Pan Marszałek Grabczuk załatwił swojemu kierowcy etat Kierowcy w urzędzie sobie podległym.Nie można tego jakoś potwierdzić ale plotka wśród kierowców jest
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2017 o 21:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rzeczywiście 20-30 lat temu jak się wyszło na pole w zimie to zawsze łatwo było wypatrzeć zająca. Teraz to szybciej spotka się wronę albo stado kuropatw.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!