czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

101-latek nie ma jak dojechać do domu. Jest szansa na budowę drogi

Dodano: 12 sierpnia 2012, 18:33

Kiedy zachoruję albo umrę to nie dojedzie tu ani karetka, ani samochód z trumną – mówi Wiktor Tudero
Kiedy zachoruję albo umrę to nie dojedzie tu ani karetka, ani samochód z trumną – mówi Wiktor Tudero

Jest szansa na to, że 101-letni Wiktor Tuderowicz z Kępy Gosteckiej, od lat walczący o budowę drogi do swojej posesji, wreszcie dostanie pomoc.

Sprawę już opisywaliśmy. Mieszkaniec Kępy Gosteckiej w powiecie opolskim nie ma jak dojechać do domu. Mężczyzna mieszka w pobliżu wału przeciwpodziowego na Wiśle. Jedyny dojazd do jego posesji, który funkcjonował przez dziesiątki lat prowadzi najpierw przez drogę po wale wiślanym, później przez działkę należącą do jego sąsiadów.

Problem pojawił się po powodzi w 2001 r. – Wtedy podjęliśmy decyzję o budowie nowego domu, bo stary nie nadawał się do zamieszkania – wyjaśnia Łucja Siewierska, jedna z trzech córek pana Wiktora. – Sąsiedzi poinformowali tatę, że tędy drogi nie ma.

Po latach okazuje się, że rzeczywiście drogi w tym miejscu nigdy nie było. Urzędnicy wydali jednak zgodę na budowę nowego domu. Jak to możliwe? – Dziś trudno to odtworzyć. Wydaje się, że zostały wydane warunki zabudowy i zagospodarowania, ponieważ było to stare siedlisko, a nie nowa działka – mówi Andrzej Czajkowski, wójt gminy Solec nad Wisłą, w województwie mazowieckim. Do tej gminy, do końca 2004 r. należała Kępa Gostecka, w której mieszka Tuderowicz. – Po powodzi patrzy się na łzy ludzkie. Teraz okazuje się, że ta decyzja tych łez nie otarła.

– To jest działka budowlana, poza tym budynek na tej działce już wcześniej istniał – przekonuje z kolei Paweł Jędraszek, wicestarosta lipski. – Nie mieliśmy podstaw, aby dociekać czy szukać dróg dojazdowych.

Efekt jest taki, że 101-latek i jego rodzina mają problem z dojazdem do posesji. Z sąsiadami rozmowy spełzły na niczym. Dwa lata temu rodzina Tuderowicza zwróciła się do sądu o wyznaczenie drogi koniecznej. Ale i tutaj pojawił się problem. Działka, na której jest wał przeciwpowodziowy ma nieuregulowane sprawy prawne. Sprawa została zawieszona.

Użytkownikiem działki jest Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Lublinie, a właścicielem Skarb Państwa. Dlatego teraz sprawa będzie musiała trafić do sądu. – Postaramy się znaleźć środki finansowe i przystąpić do regulacji stanu prawnego – zapowiada Zenon Rodzik, starosta opolski, który reprezentuje Skarb Państwa.

Podpowiada jednocześnie, że najlepszym rozwiązaniem byłyby mediacje sąsiedzkie, choć przyznaje że będzie to bardzo trudne. – Spróbujemy się tych mediacji podjąć – dodaje starosta.
Czytaj więcej o:
t46
to-to
nadwiślanin
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

t46
t46 (13 sierpnia 2012 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie jestem jasnowidzem ale prawdę powiem , drogi tam nigdy nie będzie .
Rozwiń
to-to
to-to (12 sierpnia 2012 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Musisz Panie Dziadek tak długo żyć,aby na Twój pogrzeb karawan mógł po nowej szosie śmigać! "200 lat! 200 lat!- niech żyje,żyje nam!"
Rozwiń
nadwiślanin
nadwiślanin (12 sierpnia 2012 o 19:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może droga będzie na 121 urodziny? Czego życzę!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!