poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

13 kwietnia, piątek – strajk w kopalni

Dodano: 2 kwietnia 2007, 18:31

13 kwietnia rano górnicy nie zjadą jak zwykle pod ziemię. Rozpoczną pierwszy od wielu lat strajk.

To ich odpowiedź na rządowe plany włączenia Bogdanki do Grupy Enea i Elektrowni Kozienice .

Decyzję o proteście przypieczętowało fiasko piątkowych mediacji związkowców z kierownictwem Bogdanki. - Nie mamy już nic do stracenia, bo w każdej chwili może przyjść decyzja o konsolidacji - mówi Bogusław Szmuc, przewodniczący Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego. - Postanowiliśmy, że nie będziemy bezczynnie czekać, aż zniszczą cały nasz dorobek. Żarty się skończyły: idziemy na wojnę.
- Do strajku dojrzewaliśmy od dziesięciu miesięcy, ale wydarzenia z ostatnich dwóch tygodni nie pozostawiły nam wyboru - tłumaczy Alfred Bondyra, szef "Solidarności”. - Zabrano nam ostatnią nadzieję na uratowanie niezależności kopalni.
Ta nadzieja wstąpiła w górników 20 marca podczas wizyty w kopalni ministra Skarbu Państwu Wojciecha Jasińskiego. W asyście wojewody lubelskiego i posłów PiS minister wysłuchał górników, którzy argumentowali, że samodzielność Bogdanki oznacza uruchomienie szybu w Stefanowie i 1000 nowych pracy. Jasiński obiecał jeszcze raz zastanowić się, czy włączenie Bogdanki do grupy energetycznej jest konieczne. A już kilka dni później odwołał trzech członków rady nadzorczej. Zdaniem związkowców, by to krok do zmiany zarządu spółki i przeprowadzenia konsolidacji. - To zwykła perfidia. Z jednej strony kurtuazja, a z drugiej nóż w plecy - kwituje Szmuc.
Jutro związkowcy spotkają się z całą załogą kopalni, żeby przedstawić uzasadnienie strajku i jego planowany przebieg. Ustalili, że odbędzie się 13 kwietnia i potrwa dwie godziny, od godz. 6 do 8. - Zależy nam, żeby ludzie wiedzieli, co się dzieje i mieli pełne przekonanie o słuszności protestu - wyjaśnia Józef Przybysz, rzecznik MKP.
Ostatni strajk w Bogdance odbył się na przełomie 1991/92 roku i trwał 21 dni. Górnicy protestowali przeciwko rządowym planom likwidacji kopalni, której działalność była nierentowna. - Wtedy wygraliśmy i uratowaliśmy naszą Bogdankę, która stała się najbardziej dochodową polską kopalnią - wspomina Szmuc. - Dziś nasza determinacja wcale nie jest mniejsza. Jesteśmy gotowi dosłownie na wszystko. Włącznie ze strajkiem generalnym.
Zarząd Bogdanki nie chciał komentować zapowiedzianej przez związkowców akcji protestacyjnej.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!