poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

6-latki nie będą musiały iść do szkoły. Pierwszoklasiści będą mogli powtórzyć rok

Dodano: 25 listopada 2015, 08:45

- Od 1 września zniesiony zostanie obowiązek szkolny dla sześciolatków – potwierdza minister edukacji narodowej. I proponuje, by te które już poszły do pierwszej klasy, mogły w niej zostać na kolejny rok. – Dzieci odbiorą to jako porażkę – ostrzegają nauczyciele

– Siedem lat to jest ten moment, w którym dzieci idą do szkoły. Przedstawimy projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty, wprowadzający obowiązek szkolny dla dzieci siedmioletnich – zapowiedziała na poniedziałkowej konferencji prasowej Anna Zalewska, minister edukacji narodowej.

Nie oznacza to jednak, że w szkolnej ławce nie będą mogły zasiąść dzieci młodsze. PiS planuje dać rodzicom wolność wyboru. Będą sami decydować, czy ich sześciolatek pójdzie do zerówki czy do pierwszej klasy. 

Znacznie większe emocje budzi to, co stanie się z dziećmi z rocznika 2009, czyli sześciolatkami, które rozpoczęły naukę dwa miesiące temu. Zalewska przyznaje, że zmiana wieku szkolnego spowoduje „pewne zawirowania organizacyjne” i że rozważa kilka wariantów przeprowadzenia reformy. Jednym z nich jest możliwość dania rodzicom możliwości zapisania dzieci do pierwszej klasy jeszcze raz.

– W projekcie ustawy będziemy prawdopodobnie mówić o w miarę swobodnym pozostawieniu ucznia w klasie pierwszej, ale to rodzic będzie o tym decydować – zapowiedziała Zalewska.
Wypowiedź minister wywołała ogromne emocje.

– Nie jestem przekonana do pozostawiania dzieci na drugi rok w pierwszej klasie – nie ukrywa Danuta Giletycz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Lublinie. – Zgodnie z obecnie obowiązującymi regulacjami, sześciolatki, które nie dają sobie rady w pierwszej klasie, mogą do końca grudnia wrócić do zerówki.

W naszej szkole dotyczy to dwóch ze 144 uczniów klas pierwszych. Taki powrót powinien odbyć jak najszybciej, żeby dziecko nie odebrało tego jako porażkę. Zostanie w klasie pierwszej może przynieść wiele szkody, bo przez dziecko może to zostać odebrane, że się nie sprawdziło. Obawiam się też, że nadopiekuńczy rodzice mogą podejmować decyzje nie kierując się obiektywnym dobrem i potrzebami dziecka.

– Zbyt częste zmiany nie są dobre ani dla dzieci, ani dla rodziców. Skoro reforma weszła już w życie i do szkoły poszły sześciolatki, to powinno się zachować istniejący stan rzeczy – mówi dyrektorka innej lubelskiej podstawówki. – Żeby wyjść naprzeciw potrzebom rodziców, można pozostawić im decyzję w jakim wieku chcą posłać dzieci do szkoły. Inne zmiany wcale nie są potrzebne.

– Pozostawianie pierwszoklasistów na drugi rok wydaje mi się pomysłem, co najmniej kontrowersyjnym – mówi Agata Matuszewska, dyrektor Niepublicznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej „Trampolina”.

– Dzieci, które zostaną w pierwszej klasie, gdy ich koledzy z grupy dostaną promocje do klasy drugiej, będą czuły się gorsze, słabsze, mniej mądre. Nie wiem też, czy dobrym pomysłem jest pozostawienie decyzji rodzicom. To nauczyciele pracujący z uczniem są najbardziej obiektywni i widzą, czy dziecko osiągnęło odpowiedni poziom, by pójść dalej.

Czytaj więcej o: szkoła edukacja sześciolatki
Gość
Asia87
Gość
(44) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 marca 2016 o 19:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W przedszkolu byście zostawili w tamtym roku jak by dało rade , wiec zostawcie w pierwszej klasie na pewno nie będzie się nudziło będą mniejsze problemy w kolejnych klasach .
Rozwiń
Asia87
Asia87 (21 stycznia 2016 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

dwa razy chodzic do pierszej klasy? ja bym tak nie chciała 

Rozwiń
Gość
Gość (21 stycznia 2016 o 08:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciag dalszy...zlosliwosc rzeczy martwych:-)Corka pyta mnie, mamo czemu ja mam 6lat i chodze do 1 klasy a Karolina miala 7 lat jak chodzila do tej samej klasy?I zaczyna sie tlumaczenie ze taka reforma weszla i rzad nakazal.Mysle ze tonie bedzie porazka ze zostanie drugi rok w pierwszej klasie,poprostu dorosnie do swojego wieku.Nauczyciele zawsze beda przeciw mniej klas wiecej bezrobotnych...nikt nie przejmuje sie tym ze to rodzic nadrabia z dzieckiem a nie nauczyciel.Ciekawe co taki nauczyciel powie 6cio latkowi jak nie poradzi sobie w 2die,3ciej klasie albo dalej i zostanie na kolejny rok.A dzieci sa rozne i zacznie sie wytykanie palcami w starszych klasach o nie zdal!A tak dziecko na spokojnie w swoim wieku pojdzie do 1szej klasy.Niech rzad zajmie sie polityką a nie naszymi dziećmi.
Rozwiń
Gość
Gość (21 stycznia 2016 o 08:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ktoś tu napisal ze nie posylajac dziecka wczesniej do szkoly opóznia sie jego rozwój...czy to kolejny żart??Jak pisałam wczesniej,starsza córka poszla w wieku 7miu lat do 1klasy,bardzo dobrze sie uczy jest w jej klasie 3dzieci naprawde zdolnych i ona jest w tej trójce i czy to jest opóźnienie rozwoju dziecka??Tez mialam wybor dac wczesniej do szkoly ale poco by dziecko gonilo material tak jak mlodsza corka??Albo tak jak dzieci mlodsze z jej klasy,gdzie rodzice ich żalują ze zdecydowali dac je wczesniej bo dzieci sobie nie radza,chodza na dodatkowe zajecia a efekt jest mierny.Pisanie ze dziecko jesli zostanie na drugi rok to bedzie to odbierac jako porazke...kolejna pomylka...moja mlodsza corka pytala mnie ijak szla do zerowki ;mamo
Rozwiń
Gość
Gość (21 stycznia 2016 o 08:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam rodzice są bezradni???Nie wiedzą co dla ich dzieci dobre?Są nadopiekuńczy?Komedia!!!Mam dwie corki 2007 i 2009 niestety ta druga poszla wczesniej do szkoły..i to byl blad dziecko w zerowce jako 5cio latek bylo wiecznie zmeczone,mimo iz malo nauki,pani twierdzila ze jest jedna z lepszych,pozatym leworeczna to sobie poradzi,poszla doperwszej klasy,i niby sobie radzi w szkole ale z lekcjami w domu trzeba siedziec i tłumaczyc bardzo dlugo bo dziecko sobie nieradzi z wiekszoscia lekcji!Pozatym w tym roku napieprzyli wiecej darmowych ksiazek niz w tamtym roku plecak ma ciezszy niz corka z drugiej klasy?Kto mi da odszkodowanie za to ze moje dziecko ma juz przeciazony kregoslup?Pozatym w zerowce dziecko chorowalo czesto czy PO zwroci mi za lekarstwa,na ktore poszlo tyle pieniedzy?Dziecko moglo zostac w domu jako 5 latek i sie tyle nie meczyc..Wiekszosc rodzicow z tej klasy ma podobnecopinie jak ja.Starsza corka 2007 poszla jako 6 cio latek do zerowki,i jest teraz w 2 klasie jast w 3 dzieci najlepszych w klasie!Jest 5cioro dzieci w jej klasie ktore poszly wczesniej bo rodzice postanowili tak i ledwie sobie radzą taka super reforma.Kazde dziecko jest inne wiem o tym ale kazdy 5 cio latek niejest 6cio latkiem!Obie corki sa zdolne ale wedlug swojego wieku,a nie jak panstwo czy psycholog czy nauczyciel mowi,uwazam ze rodzic lepiej zna swoje dziecko.Starsza corka sama umiala odrobic lekcje w 1szej klasie wiele razy mowila ze umie i faktycznie tak bylo,a mlodsza niestety sobie nie radzi nie dlatego ze sie nie uczy i nie jest zdolna,tylko wedle jej wieku za duzo jest na dziecko nalozone.Czytaja tak samo dobrze ale czytanie a ogarniecie przeladowanego materialu w klasie to dwie rozne rzeczy.Rozmawialam z wychowawczynią o tym i twierdzi ze dziecko sobie poradzi,jak ma sobie poradzic,skoro ja widze ze sa probkemy.Poprostu wiele szkol ma polecenie odgorne przepchnac wiekszosc 6latkow do kolejnej klasy,taka jest polityka.Nigdy wiecej takich chorych reform...i niech sie nie porownuja do Angli gdzie program jest inny i nizszy...Rodzic powinien decydowac a nie ktos inny!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (44)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!