sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

70-latek mieszka z 20 psami. "Nie daję rady"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lutego 2012, 20:04

Aż 20 psów mieszka w jednym gospodarstwie w Kolonii Krzywowólka. Ich właściciel ze względu na wiek i stan zdrowia nie jest już w stanie zapewnić im opieki.

Ponad 70-letni mężczyzna z Kolonii Krzywowólka ma w domu 20 dużych psów. – Kiedy w okolicy pojawił się jakiś porzucony pies, zabierał go do siebie. Ale teraz nie daje już sobie z nimi rady – tłumaczy Arkadiusz Misztal, sekretarz gminy Sławatycze.

Już dawno pojawiły się obawy, że psy mogą stać się niebezpieczne dla swojego opiekuna. Gmina chciała odebrać mu zwierzęta odgórną decyzją. Jednak to się nie udało. – Wysłaliśmy do niego lekarza weterynarii. Stwierdził, że psy są w dobrym stanie, nie oddalają się od gospodarstwa i przy gospodarzu nie są agresywne – mówi Misztal.

Ostatnio jednak ze względu na stan zdrowia mężczyzna zgodził się oddać zwierzęta. Dlatego gmina szuka dla nich nowego domu. – Zależy nam na tym, żeby schroniska przyjęły te psy. Na razie tylko to w Krzesimowie zgodziło się zabrać trzy suczki – podkreśla Misztal.

Zapytaliśmy w schronisku w Nowodworze, czy przyjęcie zwierząt wchodzi w grę. – To jest raczej niemożliwe. Mamy w rezerwie kilka pojedynczych miejsc dla pilnych przypadków, kiedy zwierzę kogoś zaatakuje albo jest w złym stanie – podkreśla Adam Szumiło, kierownik schroniska w Nowodworze.

W dodatku, psy z Kolonii Krzywowólka to typowe psy stróżujące. Nie przystosowałyby się do przebywania w mieszkaniu. – Takimi zwierzętami zajmują się fundacje. Przeprowadzają resocjalizację zwierząt i szukają dla nich domów – podpowiada Szumiło.

Ale działaczka Fundacji Lubelska Straż Ochrony Zwierząt widzi jeszcze jedno rozwiązanie. Wyjaśnia, że czasami zwracają się do niej osoby, które chcą adoptować takie podwórkowe psy nadające się jedynie do stróżowania. Takich zwierząt najczęściej szukają firmy.

– Nikt nie namawia do tego, aby zabrać te psy do mieszkania. Chodzi o to, aby znalazły się w podobnych warunkach, jakie mają teraz – mówi Aleksandra Lipianin-Białogrzywy z Fundacji LSOZ.

Jeśli chcesz pomóc

Szukasz psa stróżującego? Do firmy albo na podwórze? Napisz e-maila – izdebska@dziennikwschodni.pl lub zadzwoń pod numer tel. 81 462 68 14.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jak masz miękkie serce....
taka prawda
Kaja
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jak masz miękkie serce....
jak masz miękkie serce.... (22 lutego 2012 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oby nie skończył jak śp.Wioletta Willas ze swoimi psami.
Rozwiń
taka prawda
taka prawda (22 lutego 2012 o 13:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oto Polska właśnie.Bierze jeden z drugim psinę na łańcuch pod stodołę a jak mu się znudzi to wywieżie gdzie popadnie i niech zdycha z głodu.Biedny staruszek o gołębim sercu chce pomóc ale jest ryzyko ,żeby sam nie stał się ofiarą swoich pupili.Ludzie gorsze bestie od tych psów.
Rozwiń
Kaja
Kaja (22 lutego 2012 o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1329907049' post='600702']
Chwalimy się tym ze eksportujemy jagnięta czyli małe niewinne baranki do krajów arabskich. Cielęta do Anglii. Konie i żrebaki do Francji itd. To wszystko idzie na rzeż czyli na mięso. Czy nie można tej całej psiarni załadować na samochody, dokonać uboju w którejś z rzeżni k i mięso sprzedać do Chin czy Japonii gdzie jest ono przysmakiem. Uważam że po 2 tygodnia pobytu w schronisku pies powinien zostać uśpiony. Tak robiono kiedyś. Pieniądze z utrzymania schroniska dla psów przekazać na schronisko dla bezdomnych ludzi.
[/quote]
TY PRYMITYWIE
W AFRYCE PODOBNO LUDZI JEDZĄ - MOŻE CIEBIE WYŚLEMY JAKO PRZYSMAK!
Rozwiń
Gość
Gość (22 lutego 2012 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mietek' timestamp='1329765947' post='600029']
Już mi się coś w brzuchu robi jak czytam o tych problemach z psami. Pies kogoś zagryzł,pies porażony prądem,pies zastrzelony,gminy nie mają pieniędzy na opłacenie hycla,psa w worku ktoś wrzucił do rzeki i.t.d i.t.d Ja już nie mogę tego czytać. A teraz schizofremik paranoidalny trzymał 20 dużych psów. Normalnie coś mi się robi w brzuchu.
[/quote]
Chwalimy się tym ze eksportujemy jagnięta czyli małe niewinne baranki do krajów arabskich. Cielęta do Anglii. Konie i żrebaki do Francji itd. To wszystko idzie na rzeż czyli na mięso. Czy nie można tej całej psiarni załadować na samochody, dokonać uboju w którejś z rzeżni k i mięso sprzedać do Chin czy Japonii gdzie jest ono przysmakiem. Uważam że po 2 tygodnia pobytu w schronisku pies powinien zostać uśpiony. Tak robiono kiedyś. Pieniądze z utrzymania schroniska dla psów przekazać na schronisko dla bezdomnych ludzi.
Rozwiń
malta
malta (20 lutego 2012 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moze warto byloby dodac, ze firmy, ktore zdecyduja sie na "zatrudnienie" psa strozujacego, moga koszty jego utrzymania wliczac w koszty uzyskania przychodu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!