niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

85 kilometrów grozy

Dodano: 15 grudnia 2006, 18:25

Tylko cudem nie doszło do tragedii. Pijany kierowca ciężarówki próbował taranować radiowozy.

Nie zatrzymała go blokada z kolczatkami. W końcu wpadł do rowu.
27-letni Michał S. z firmy Frigo-Trans z Zamościa przyjechał do granicznego terminalu w Koroszczynie w czwartek po południu. Wiózł w chłodni transport sałaty do Rosji. Został odprawiony przez celników po godzinie i ustawił się w kolejce wyjazdowej. Trzeba w niej czekać na przeprawę za Bug nawet po 18 godzin. Zamojski kierowca chciał ominąć długi ogonek tirów i przejechał z sektora do sektora bez kolejki. Tam natknął się Straż Graniczną. Pogranicznicy wyczuli alkohol. Wtedy tir z naczepą chłodni przełamał zamknięte szlabany i zaczął uciekać w kierunku Warszawy. To pierwszy taki przypadek w historii terminalu. - Być może młody kierowca wystraszył się konsekwencji i bał się, że straci prawo jazdy - przypuszcza Marzena Siemieniuk, rzecznik Izby Celnej.

Policjanci natychmiast ruszyli w pościg. Desperat jadący nawet 110 km/h próbował na wysokości Białej Podlaskiej staranować radiowóz. Skasował kilka znaków drogowych. - Zorganizowaliśmy blokadę w Międzyrzecu. Nie pomogło. Tir z wbitymi w opony 27 kolczatkami pędził dalej z prędkością ponad 90 km/h. Goniły go cztery radiowozy. Za nimi straż pożarna i karetka - relacjonuje Jerzy Ignatowicz z bialskiej policji. Kierowcy przez CB Radio ostrzegali się przed pędzącym drogą szaleńcem.
Michał S. przejechał na felgach prawie 30 km. Już w powiecie siedleckim koła na zdartych obręczach nie wytrzymały obciążenia. Ciężarówka wylądowała w rowie. Na koniec pijany kierowca pokazał jeszcze policjantom obraźliwe gesty. - Wystąpiliśmy o jego aresztowanie. Stworzył olbrzymie zagrożenie. Miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Twierdził, że nic nie pamięta ze zdarzeń po wyjeździe z Koroszczyna - dodaje Ignatowicz.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!