niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Albo podwyżki, albo weźmiemy Sejm

Dodano: 5 maja 2006, 20:59
Autor: Ewa Stępień

Wczorajszy protest lekarzy i pielęgniarek był jedynie rozgrzewką przed decydującą batalią. Jeśli środowe rozmowy z rządem nie zaowocują podwyżkami płac, okupacja parlamentu gwarantowana.

Między godz. 11 a 13 lekarze i pielęgniarki przerwali pracę. W tym czasie oddziały pracowały w systemie ostrego dyżuru. Zostali tylko dyżurni i ordynatorzy. Z protestu wyłączono izby przyjęć, oddziały ratujące życie, onkologiczne.
- Strajk był w większości ośrodków. Tam, gdzie są związki zawodowe - podsumował dr Janusz Spustek, przewodniczący Związku Zawodowego Lekarzy na Lubelszczyźnie.
Maria Olszak-Winiarska, przewodnicząca lubelskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych dodaje, że wzięła w nim udział większość sióstr.
Szpital przy al. Kraśnickiej w Lublinie był oflagowany. Na korytarzu rozstawiono ławki dla protestujących. Pielęgniarki obok lekarzy. Lekarze obok diagnostów laboratoryjnych. - Po 24 latach pracy zarabiam 1333 zł brutto - mówi Barbara Ziemba ze szpitalnego laboratorium. - Gdybym była młodsza, wyjechałabym do pracy za granicę.
Lekarz z II stopniem specjalizacji z tego szpitala bierze 1500 zł pensji zasadniczej. Pielęgniarki: 800-1100 zł. Salowe około 700 zł. Wszyscy chcą podwyżek.
Szpital Neuropsychiatryczny w Lublinie był oplakatowany informacjami o strajku. Biały personel zebrał się w świetlicy. Były rozmowy o podwyżkach i pytania, co dalej ze strajkiem. Bo wczorajsza akcja była jedynie rozgrzewką przed ostateczną batalią. W najbliższą środę, 10 maja, lekarze i pielęgniarki wezmą urlop na żądanie. Około 900 osób pojedzie do Warszawy na ogólnopolską manifestację przed Sejmem. Tego dnia posłowie będą debatować o sytuacji w służbie zdrowia. Jeżeli rozmowy z rządem nie powiodą się, dojdzie do trzydniowej okupacji parlamentu. Rotacyjnie - każdego dnia inne regiony. 11 maja namioty rozbiją tam protestujący z Lubelszczyzny.
- Realny jest także scenariusz, że na czas nieograniczony zawiesimy leczenie w całej Polsce, ograniczając się do przypadków ostrych i nagłych - zaznacza dr Andrzej Ciołko, przewodniczący Okręgowej Rady Lekarskiej w Lublinie.
W planach strajkowych lekarze mają też bojkot zwolnień lekarskich. W maju przestaną je wypisywać na drukach ZUS. Konkretny termin nie jest jeszcze ustalony.

WIĘCEJ PIENIĘDZY

Pracownicy służby zdrowia domagają się od rządu natychmiastowych podwyżek płac o 30 proc. oraz zwiększenia publicznych nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB (produkt krajowy brutto - dop. red.). Obecnie jest to 3,87 proc. PKB. We wczorajszym strajku brali udział medycy z województw: lubelskiego, łódzkiego, śląskiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!