niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Ale się działo!

Dodano: 9 stycznia 2005, 21:01

Lublin Rozpoczęli gitarzyśc

Przybyły ich dziesiątki. Na placu Litewskim zjawili się amatorzy i zawodowcy. Każdy z gitarą i ogromną chęcią wsparcia Orkiestry.
- Na co dzień gram tylko rodzinie, ale dzisiaj chciałem zagrać dla tych maluchów - mówił Marek Kaluszek, mieszkaniec Lublina.
O godz. 11 rozbrzmiały dźwięki "Domu Wschodzącego Słońca”. - To podstawowy przebój mojego pokolenia - mówił zgromadzonym Mietek Jurecki, były gitarzysta Budki Suflera, inicjator gitarowego grania.
Wśród uczestników gitarowego grania znalazło się też dwóch klawiszowców: prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski i burmistrz Biłgoraja Janusz Rosłan. Nie zawiedli również mieszkańcy Lublina. Jak zawsze tłumnie przyszli wesprzeć orkiestrę i posłuchać unikalnego wykonania przeboju. (aka)

Nie kwestować przed kościołem

Kilka minut przed godz. 11 w bialskim sztabie zjawił się Kazimierz Jankowski z Komitetu Charytatywnego przy parafii św. Anny z pretensjami, że wolontariusze WOŚP kwestują na placu przed kościołem. - Przez trzy kolejne msze już zbierają. Księżą proszą by odeszli i nic nie pomaga - mówił wzburzony, domagając się usunięcia wolontariuszy sprzed kościoła. - Jak można bez pozwolenia wtargnąć na plac kościelny? Najmłodszym wolontariuszem w Łosicach była 4-letnia Ida Malinowska. Wczoraj kwestowała już po raz trzeci. Do radzyńskiego sztabu orkiestry z samego rana przyszła ze swoja mamą 10-letnia Małgosia i oddała na rzecz WOŚP swój złoty pierścionek, który przed rokiem dostała na komunię. Dwa złote serduszka na licytację podczas Koncertu Finałowego ofiarowali miejscowi jubilerzy: Dariusz Niwęgłowski i Bogdan Mierzwiński. (pim)

Chełm Kubki pod młotek

Silny wiatr nieco odstraszył chełmian od spacerów, dlatego chwilami na głównych ulicach miasta było widać więcej kwestujących niż ofiarodawców. Do puszek trafiał głównie bilon. Bardziej hojni byli uczestnicy koncertu zorganizowanego w Chełmskim Domu Kultury. Tu podczas licytacji można było kupić upominki WOŚP. Licytację prowadzono także na antenie lokalnego radia. Orkiestrowe kubki osiągnęły cenę 2,5 i 3 tysiące złotych.
Na sportowo orkiestra zagrała w I Liceum Ogólnokształcącym. W meczu piłki nożnej zmierzyło się sześć drużyn. Wpisowe wpłacone przez piłkarzy trafiło na konto orkiestry. Na boisku bezkonkurencyjna okazała się drużyna Meblotapu. Drugie miejsce zajęli pracownicy poczty zaś trzecie strażacy.
Wśród kwestujących wolontariuszy można było spotkać całe rodziny, które razem z Orkiestrą grają już kolejny rok. Wśród nich znalazła się Agnieszka Tratkowska, która zbierał pieniądze wraz z synami Szymonem i Kacprem. (sad)

lublin Wolontariusz ZIU-tek

Wczoraj specjalnym trolejbusem ZIU-tkiem mógł przejechać się każdy mieszkaniec Lublina. Biletem był dobrowolny datek na rzecz WOŚP. - Chcieliśmy, aby ludzie nie tylko wrzucali do puszek pieniądze, ale też miło spędzili popołudnie - mówi Grzegorz Jasiński, prezes MPK, który na przejażdżkę wybrał się z 6-letnią wnuczką Olą.
Na pokładzie ZIU-tka kwestował najmłodszy wolontariusz w Lublinie - 3-letni Kuba Mucha. - Pomagam chorym dzieciom - mówił Kubuś. Po dwóch godzinach jazdy, zmęczony zbieraniem datków, zasnął na kolanach mamy.
Mieszkańcom Lublina pomysł miejskiego przewoźnika wyraźnie przypadł do gustu. - Można pomóc chorym dzieciom i odbyć ciekawą wycieczkę - uważa Alina Piątek z LSM. (mm)

Zamojszczyzna Rekordzista Dawid

Zbiórką pieniędzy dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zajęły się w Zamościu dwa sztaby i ponad 500 woluntariuszy. Był wśród nich 11-letni Dawid Michalski. - To taka nasza maskotka. Ledwie się obejrzeliśmy napełnił pieniędzmi jedną puszkę i wrócił na Rynek z drugą - opowiada Jarosław Szajner, szef zamojskiego sztabu WOŚP.
Nieco gorzej było z aukcjami, prowadzonymi ze sceny przed Ratuszem i w klubie "10”. Najwyższa kwota jaka padła do popołudnia to 200 złotych za obraz Jadwigi Winiarczyk. - Aukcje będziemy kontynuować także w poniedziałek w Młodzieżowym Domu Kultury. Wystawimy na sprzedaż rękawice bramkarza Pogoni Szczecin Radosława Majdana - mówi Magdalena Cieplechowicz.
Niestety nie obyło się bez nieprzyjemnych incydentów. W Biłgoraju członkowie młodzieżówki Ligi Polskich Rodzin, przeganiali woluntariuszy spod kościołów a przechodniom rozdawali ulotki szkalujące akcję Jurka Owsiaka. - Trzeba było wezwać policję - opowiada Alicja Kubacka-Bazan, szefowa biłgorajskiego sztabu WOŚP. (ema)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!