piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Arcybiskup i posłanka o eksbetankach

Dodano: 26 lipca 2007, 11:31

Wczoraj dolnośląska posłanka Beata Sawicka (PO) spotkała się w Lublinie z metropolitą Józefem Życińskim.

Konflikt może być rozwiązany jeszcze przed eksmisją zbuntowanych sióstr

Jej stryjeczna siostra jest jedną z byłych betanek, które przebywają w kazimierskim klasztorze.
- Arcybiskup pochyla się nad problemem i wykazuje wielką chęć pomocy. Widzi potrzebę zapewnienia opieki psychologicznej byłym betankom i ich rodzinom - mówiła po spotkaniu posłanka. W lubelskiej kurii spędziła ok. dwóch godzin. - Rozmawialiśmy również o tym, co się stanie z siostrami po ich wyjściu z klasztoru.

Posłanka dość sceptycznie podeszła do ostatniego pomysłu arcybiskupa. Hierarcha niedawno zaapelował do mieszkańców Lubelszczyzny, by po eksmisji sióstr przyjmowali je na jakiś czas do siebie. - To nie jest dobre rozwiązanie. Po pierwsze: same zainteresowane musiałyby chcieć zamieszkać u obcych ludzi. Po drugie: nie wiem, czy dobrze by się tam czuły - stwierdziła Sawicka. - Ale metropolita ma bardzo wiele konkretnych propozycji. Jednak dla dobra sprawy nie będę o nich mówić.

Posłanka czeka teraz na kolejne spotkanie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Januszem Kaczmarkiem. Zwróciła się do niego o pomoc w rozwiązaniu kazimierskiego konfliktu. Kaczmarek obiecał wysłać do Kazimierza negocjatorów. - Uruchomił już pewne procedury. Dlatego mam nadzieję, że sytuacja w zakonie rozwiąże się jeszcze przed 5 września, czyli datą eksmisji sióstr - dodaje Sawicka.
W najbliższym czasie posłanka ma się także spotkać z rodzicami dziewczyn przebywających w klasztorze. Wszyscy jednogłośnie poprosili, by problem rozwiązać delikatnie i bez użycia siły.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!