czwartek, 29 czerwca 2017 r.

Lubelskie

Bandyta zastrzelony

Dodano: 21 czerwca 2002, 20:19

Wczoraj od kul tomaszowskich policjantów zginął 30-letni mężczyzna, najprawdopodobniej obywatel jednej z republik byłego Związku Radzieckiego. Godzinę wcześniej próbował dokonać napadu na kantor wymiany walut

Kilka minut po jedenastej. Napastnik wchodzi do niewielkiego kantoru przy ul. Zamojskiej. Jest w białej koszuli, ma czarne okulary. Wyciąga pistolet. - Dawaj wszystko - krzyczy łamaną polszczyzną do siedzącego za szybą mężczyzny. Właściciel kantoru podnosi się z krzesła i robi niewielki unik. To płoszy napastnika.
Natychmiast rusza za nim w pościg szef kantoru i jeden z jego pracowników. Uciekinier skręca z ul. Zamojskiej w Rymarską, a następnie w Starozamojską. Tam, w okolicach zakładu produkującego kasze, ślad się urywa. Teren w okolicach rzeki Sołokii obfituje w nieprzebyte chaszcze. Tutaj mógł skryć się bandyta.

W pościg rusza natychmiast 30 policjantów, obława trwa ponad godzinę. Na ślad bandyty naprowadza funkcjonariuszy jeden z pracowników pobliskiego zakładu pracy. Zauważa, go ukrytego w krzakach.
- Wpadł do mnie na podwórko - relacjonuje 13-letni Michał, mieszkaniec jednej z posesji przy ul. Stawisko. - Padły strzały. Zaraz przyjechała karetka.
- Chciał najprawdopodobniej przedostać się do miasta - uważa mieszkający w pobliżu dwudziestolatek. - Usłyszałem chyba cztery strzały. Inni świadkowie mówią o sześciu.
- Napastnik miał przy sobie pistolet gazowy - informuje Bibianna Bortacka z KWP w Lublinie. - Doszło do wymiany ognia. Do bandyty strzelało dwóch policjantów. Mężczyzna zginął.
Ranny został też jeden z funkcjonariuszy. Trafił do szpitala. Ma uszkodzone gałki oczne.
- Na razie nie wiemy, ile dokładnie padło strzałów. Poczekajmy na wyniki sekcji zwłok zastrzelonego - dodaje Bortacka.
Policja próbuje ustalić tożsamość denata. Funkcjonariusze, którzy brali udział we wczorajszej strzelaninie, znajdują się pod stałą opieką psychologa. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!