czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Baranów: Wypadku paralotniarza nie było. To był dron

Dodano: 22 maja 2016, 16:35
Autor: micbec, łm

Ostatnia aktualizacja: 23 maja 2016, 10:50
Do wypadku miało dojść w niedzielę po południu
Do wypadku miało dojść w niedzielę po południu

Kilka godzin trwały w niedzielę poszukiwania pilota, który miał spaść w trakcie przelotu paralotnią w Baranowie nad Wieprzem (pow. puławski).

 – Otrzymaliśmy zgłoszenia z dwóch niezależnych źródeł, ale trwają ustalenia dokładnej godziny zdarzenia. Jego przyczyny także nie są jeszcze znane – mówił nam w niedzielę po południu bryg. Krzysztof Morawski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Puławach. 

Od godz. 13 strażacy przeczesywali obszar metr po metrze bagniste tereny nad Wieprzem. Do akcji poszukiwawczej w trudnym terenie, zaangażowani zostali też policjanci, załoga karetki pogotowia, śmigłowiec sił powietrznych, samolot aeroklubu dęblińskiego i wielu ochotników OSP

Żadnego wypadku jednak nie było.

- W trakcie poszukiwań w okolicach rzeki napotkano mieszkańca Puław, który posiadał przy sobie profesjonalnego drona. Przyznał, że około godziny 13: używał go w tej okolicy. Mógł się nim poruszać, ponieważ znajdował się w wyznaczonej do tego strefie powietrznej. Na miejscu przeprowadzono eksperyment, który wykazał, że to nie paralotniarz tylko dron - wyjaśnia Marcin Koper z puławskiej policji.

Czytaj więcej o: policja wypadek Baranów paralotnia
Użytkownik niezarejestrowany
Leo
Użytkownik niezarejestrowany
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 maja 2016 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak właśnie jeden mieszkaniec wsi baranów zasiał panikę na portalu społecznościowym, to chyba jemu się cos pomyliło - albo widzi czubek swojego nosa, bo juz o śmiesznych biegach po wsi nie wspomnę. Wielki polityk ha ha ha
Rozwiń
Leo
Leo (23 maja 2016 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W ostatnich latach widać dziwną tendencję do wzywania służb do każdej głupoty. Ktoś np. zauważy gdzieś bezpańskiego psa i od razu dzwoni, spodziewając się niewiadomo czego. W tym przypadku ktoś ewidentnie zadzwonił z powodu swoich własnych urojeń. A potem zdziwienie że co chwila wprowadzają coraz to nowe podatki - a przecież za takie bezsensowne akcje ktoś musi zapłacić!
Rozwiń
Gość
Gość (22 maja 2016 o 19:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dopiero jakiś latał nad Puławami okolice basenu na Wólce
Rozwiń
Gość
Gość (22 maja 2016 o 18:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Uprzejmie donoszę, że nie mam nic do doniesienia! "niewykluczone, że... żadnego wypadku jednak nie było. – Rzeczywiście, zgłosił się do nas człowiek, który w okolicach sterował dużym dronem. Być może był to więc zbieg okoliczności i świadkowi dron pomylił się z paralotnią." Nadgorliwość niektórych świadków jest gorsza od faszyzmu!
Rozwiń
.E8NVSWHAQ
.E8NVSWHAQ (22 maja 2016 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pROSTE JAK AKT PŁCIOWY. aLE NIE MIŁOŚCI BEZ BÓLU, RZEKŁA MAŁPAM DO GRYLA.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!