sobota, 18 listopada 2017 r.

Lubelskie

Bardzo droga siekierezada

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 sierpnia 2006, 18:45
Autor: Fabian Plapis

26 milionów złotych – tyle będzie wynosiła kara za nielegalne wycięcie ponad pięciuset drzew. Chodzi o te, które znikły z terenu jednostki wojskowej w Kraśniku. Wojsko ma zapłacić miastu suma będącą połową dochodów kraśnickiego budżetu.

Między listopadem 2005 a kwietniem 2006 roku na terenie jednostki przy ulicy Lubelskiej i Kolejowej trwała rabunkowa wycinka drzew. Pod topór poszło 558 drzew. Z posesji przy ul. Lubelskiej wycięto 214 sztuk zaś przy ul. Kolejowej 436. Tymczasem miasto wydało wojsku zgodę na usunięcie jedynie 92 drzew. Ale w jednostce, korzystając ze sposobności, rozpoczęto rzeź na ogromną skalę. Najwięcej padło topoli – aż 506 sztuk.
Drewno znikało. Pracownicy mogli zabierać drobne gałęzie. – Jak zaczęło robić się gorąco, czyli sprawą zaczęto się interesować, pnie drzew zasypywano – twierdził anonimowy informator.
Wszystko wyszło na jaw dzięki zawiadomieniu jednego z mieszkańców. Teraz w tej sprawie dochodzenie prowadzi Żandarmeria Wojskowa i Prokuratura Garnizonowa w Lublinie.
W jednostce wojskowej w Kraśnik nikt sprawy komentować nie chce. Kierujący nią mjr. Krzysztof Kieraga o wysokości kary dowiedział się od nas.
W ministerstwie zaś zapowiadają wyciągnięcie konsekwencji.
– Zostało wszczęte dochodzenie i winni zostaną ukarani. W stosunku do osób winnych uchybień będą wyciągnięte wnioski służbowe – zapowiada Piotr Paszkowski, rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej.
Ale ministerstwo poczeka do końca postępowania prokuratorskiego.
– W najbliższym czasie prokurator prowadzący sprawę zamierza ocenić zebrany materiał czy dochodzenia prowadzone w sprawie nie będzie przekształcone w śledztwo przeciwko osobie – wyjaśnia płk Edward Jaroszuk, rzecznik Żandarmerii Wojskowej.
Naliczona przez urzędników miejskich kara powinna zostać wpłacona na konto Miejskiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Urzędu Miasta Kraśnik. Budżet tej miejskiej instytucji zajmującej się ochroną środowiska to zaledwie 303 tysięcy złotych.
W magistracie nie wierzą, że wojsko zapłaci tak gigantyczne pieniądze. Zwłaszcza, że od decyzji przysługuje odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie. Wojsko ma na to 14 dni. W SKO kwota może zostać zmniejszona.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!