niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Belfer i urzędnik pobili glinę

Dodano: 30 lipca 2007, 18:58

Nauczyciel lubelskiego gimnazjum i urzędnik Ministerstwa Rozwoju Regionalnego rzucili się po pijanemu na interweniującego policjanta.

Funkcjonariusz leży w szpitalu, a napastnicy stanęli przed sądem 24-godzinnym.
Do zdarzenia doszło w sobotę późnym wieczorem w Krasnymstawie, policja poinformowała o nim wczoraj. Patrol zauważył dwóch mężczyzn pijących alkohol na chodniku. Nie chcieli przyjąć mandatu. - Funkcjonariusze zostali znieważeni wulgarnymi słowami - mówi Sławomir Dulniak z krasnostawskiej policji. - Na tym się nie skończyło. Jeden z mężczyzn zaatakował komisarza Andrzeja T. Zadał mu cios w obojczyk, później kopnął w nerki. Jego kompan zamachnął się butelką na drugiego funkcjonariusza. Ten jednak uniknął ciosu. Natychmiast wezwał posiłki.
Po przybyciu drugiego patrolu udało się obezwładnić napastników. Okazali się nimi: Paweł S., nauczyciel wychowania fizycznego z Lublina i Rafał J. pracujący jako specjalista w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Obaj byli pijani. Alkomat wykazał im po około 2 prom. Mężczyźni "świętowali” przyjście na świat dziecka jednego z nich.
Pobity policjant wylądował w szpitalu. Istniało podejrzenie uszkodzenia nerki. Napastnicy po wytrzeźwieniu stanęli w niedzielę po południu przed sądem 24-godzinnym. Obaj usłyszeli wyrok: 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz grzywny po 500 zł. Dodatkowo Paweł S. jako główny sprawca napaści ma zapłacić 2 tys. zł odszkodowania dla pobitego policjanta.
Andrzej T. pozostaje na obserwacji. - Czuję się nieźle - powiedział nam wczoraj. - Mam tylko gorączkę i lekarze zastanawiają się jak się jej pozbyć.
Paweł S jest nauczycielem wychowania fizycznego w Gimnazjum nr 15 w Lublinie. Wczoraj nie udało nam się skontaktować z dyrekcją szkoły. Jak dowiedzieliśmy się w Wydziale Oświaty i Wychowania lubelskiego Urzędu Miasta, Paweł S. może stracić posadę. Karta Nauczyciela dokładnie mówi, co w takiej sytuacji grozi nauczycielowi. Gdy wyrok się uprawomocni, straci pracę.
Pobity funkcjonariusz kilkanaście dni temu został oskarżony o to, że sam pobił innych młodych ludzi. O sprawie było głośno. Dwoje zaproszonych na Ogólnopolski Przegląd Kina Alternatywnego "Klaps”, członków Komitetu Wolny Kaukaz zostało zatrzymanych przez policję i, jak twierdzą, pobitych na komendzie. Jednym z "bijących” miał być właśnie komisarz Andrzej T. Według policji te sprawy jednak nie mają ze sobą związku. (KAR)
FOT. KAMIL ROMANIUK
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!