niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Białoruś upomina się o Jasia

Dodano: 13 stycznia 2008, 21:32

Maluch urodzony w Lublinie niedługo cieszył się nową rodziną. Będzie deportowany do białoruskiego domu dziecka.

- Pobyt w takiej palcówce zagraża jego życiu. Może go zabić każda bakteria - uważają specjaliści.

- Konsulat Białorusi oficjalnie nakazał nam wydanie ich obywatela. Nie mamy wyjścia, takie są przepisy. Trafi tam do domu dziecka. - rozpacza Maja Kaczykowska z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gdyni. - Białorusini mówią, że to dla nich priorytetowa sprawa.

Jaś urodził się w kwietniu 2007 roku. Cierpi na nieuleczalną chorobę genetyczną - mukowiscydozę. Matka Białorusinka zostawiła go tuż po narodzinach i zrzekła się praw rodzicielskich. Jaś przez pół roku przebywał w szpitalu w Poniatowej, bo żaden inny nie chciał go przyjąć. Co kilka godzin musi mieć inhalację i odciągany śluz, przyjmuje leki.

Pod koniec października Jasio trafił do pani Oli z Gdyni, która stała się dla niego rodziną zastępczą.

- Dom dziecka to dla Jasia fatalne rozwiązanie. Nawet w najlepszym nie będzie miał takiej opieki, jak w jakiejkolwiek rodzinie. Nie służy mu przebywanie w dużych skupiskach ludzi. Każda infekcja może być dla niego zabójcza - ostrzega Paweł Wójtowicz, prezes krakowskiej Fundacji Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę "MATIO”. Dodaje, że prawdopodobnie leki na tę chorobę nie są refundowane na Białorusi, jak ma to miejsce w Polsce.

- Jaś miał u nas konto i chcemy przed deportacją przekazać te pieniądze na leki i inhalator. Później już nie możemy pomagać, bo będzie za granicą - ubolewa prezes Wójtowicz. - Gdyby tuż po narodzinach biologiczna matka nie wpisała w rubryce obywatelstwo "białoruskie”, w ogóle nie byłoby sprawy. Byłby Polakiem.

Andrzej Frołkow, wicekonsul Białorusi w Gdańsku, nie chciał z nami rozmawiać. - Po co się pani tym interesuje? - spytał zirytowany i rzucił słuchawką.

Sprawie deportacji Jasia przyjrzy się MSZ. - Zbadamy, jak to wygląda i co można zrobić dla dziecka - obiecuje Aleksander Warwarski z Departamentu Polityki Wschodniej MSZ.
Czytaj więcej o:
Fidel
Gość
Małgorzata Suszko
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Fidel
Fidel (17 stycznia 2008 o 23:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~hanka~! Powtarzasz bezmyślnie, jak papuga, slogany twoich właścicieli. Kraj mnie nie kształcił, takiej “osoby”
nie widziałem na oczy. Kształciłem się sam! Moi rodzice byli wykorzystywani i okradani przez takich jak ty.
Do chodzenia do szkoły byłem zmuszany wbrew mojej woli, za nią, jak wspomniałem, krwawili moi rodzice.
Tak, ten “kraj” mnie zabił twoimi rękami i rękami tobie podobnych. Gorzej nawet, okaleczył mnie na całe życie.
Mnie i bardzo wielu myślących ludzi. Tacy jak ty kaleczą się sami z masochistyczną rozkoszą.
Jesteś bezduszną, wytresowaną katoliczką bo zabraniasz samoobrony ofiarom poprzez śmieszne wyszydzanie
NATURALNEGO uczucia, jakim jest gniew za krzywdę! Kazali ci nazywać je nienawiścią, żeby “lepiej” brzmiało
w uszach durniów.
A ja powiem więcej, odwet, zemsta, likwidacja złoczyńców! Po to mamy mózg zdolny do przewidywania przyszłości
i jej planowania (kto taki mózg ma), żeby nie zapominać (katolickie: przebaczać na korzyść bandytów “u góry”)
przyczyn i źródła złych doświadczeń ale eliminować je bez reszty, aby więcej nie mogły się powtórzyć!
Pokazujesz katolickie rogi ciesząc się z “zaoszczędzonych” pieniędzy, naiwnie myśląc, że jakiekolwiek dzieci je
wyrwą z rąk twoich bezwzględnych panów. No może dzieci księży...

Nie dotrze do ciebie nic z powyższego, także to, że gówno tobie do życia drugiego człowieka. Żaden kraj, religia,
ani nikt nie ma prawa do nikogo, wszyscy urodziliśmy się wolni. Jeśli jest inaczej to dlatego, że upośledzeni
umysłowo tego nie rozumieją, a ich chore, zboczone charaktery nakazują im krzywdzić wszystkich wokoło.
Kiedyś ty wychowasz na swoje podobieństwo następnych potworów, które przejmą narzucanie kretyństwa innym,
z zadaniem rozprzestrzeniania moralnej zgnilizny pod niepojętym dla nich pretekstem zwanym tradycją, kulturą,
religią, patriotyzmem, itp.

Inni egoiści z piekła polskiego odsyłają wszystkich obcokrajowców z kraju, akurat tego chcąc zatrzymać dla siebie
i dla własnej przyjemności (przemilczając obciążanie finansowe społeczeństwa) niezręcznie tłumacząc się ich
standardowym “dobrem dziecka”, ich wyłącznymi i magicznymi zdolnościami “pomocy” mu, podpierając się
nieistotnymi paragrafami, odwołując się do prawa “o zasiedzenie” dziecka u nich, odwracając kota ogonem
zarzucaniem Białorusi “zbyt późnego” interweniowania w sprawie ICH obywatela, gdy to obowiązkiem władz
polskich było zaraz po urodzeniu się dziecka powiadomić o tym jego kraj, zamiast prowokować problem!

Mało jest polskich, zdrowych i chorych, dzieci do adopcji dla “miłosiernej” 96% części katolików w Polsce?
Jakie bariery stawia państwo w ich adopcji, niekatolikom albo niepopierającym na całe gardło jedynie słusznych?
Obłudą aż zieje wśród prywatnie zainteresowanych posiadaniem nieswojego. Na szczęście, w obronie tego dziecka
stanęła siła większa od tej morderczej, samochwalącej, rojącej sobie absolutną władzę nad światem.

Wiwat Białoruś, nadal piastująca humanistyczne ideały rewolucji!
Rozwiń
Gość
Gość (15 stycznia 2008 o 16:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego ma cierpieć na tym niewinne dziecko! Matka go nie chciała i przynajmniej od razu zrzekła się do niego praw aby umożliwić mu adopcję. Przyjechała do Polski, bo uważała, że jej dzieci będą tu maiły lepszą opiekę. To był jej wolny wybór! Więc skoro dziecko ciężko nieuleczalnie chore przypominam znalazło kochającą rodzinę, która chce się nim opiekować i udzielić mu wsparcia to dlaczego ktoś nagle na Białorusi przypomniał sobie o SWOIM obywatelu i chce go pozbawić ciepła rodzinnego tylko z powodu jakiegoś głupiego "ja" -bo to moje. A tam trafi do jakiegoś domu dziecka, który z pewnością nie zapewni mu właściwej opieki. A nie zrobi tego bo Jaś potrzebuje opieki 24 godz. na dobe a tylko ktoś mający styczność z placówkami wychowawczymi typu dom dziecka ma pełną świadomość, że takiej opieki nikt w takiej placówce nie jest w stanie zapewnić, bo nigdzie nie ma do tego warunków czy to w Plosce czy na Białorusi. Zostawcie dziecko w spokoju i pozwólcie mu godnie żyć bo jego życie od początku jest naznaczone cierpieniem. I niby dlaczego państwo polskie musi wydać Jaśka? Co za głupie prawo. A gdzie miejsce na szeroko pojete DOBRO DZIECKA? Czasami nie rozumiem bezdusznej litery prawa.
Rozwiń
Małgorzata Suszko
Małgorzata Suszko (14 stycznia 2008 o 20:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem w szoku, brak mi słów a moje srce mało nie peknie. To nie o to chodzi czy tam będzie lepsza opieka czy nie, dlaczego odrazu nie zainteresowali sie Jasiem tylko dopiero teraz w niewielkim procencie moge zdawać sobie sprawę jak to musi być bół dla mamy Jasia. Znam Jasieńka, tuliłam go w swoich raminach i tak niewiele trzeba było abym pokochała tego dzieciaczka tak mocna jak każdy kto z nim przebywał. cieszyłam sie kiedy trafił do rodziny zastepczej, było mi smutno ze nie bede go juz widywac ale cieszyłam sie ze bedzie miał wspaniała mamę i wspaniałą opiekę, a teraz odbieraja go matce. Nigdy nie zrozumiem tego ze przepisy działaja czasem przeciw tak bezbronnemu dziecku, ze fakt iż może pobyt w domu dziecka skończyć sie dla niego smiercia nie jest powodem aby jasieńko został w Gdyni gdzie miał wspaniałe warunki i morze za oknem. mam nadzieje ze mimo wszystko dla Jasia skonczy sie ten cały bałagan, że Jaś będzie godnie żył i nigdy nie zabraknie mu pomocnej ręki oraz leków
---
Rozwiń
aneta
aneta (14 stycznia 2008 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak, to było do przewidzenia! Od samego początku śledzę z zainteresowaniem losy małego Jasia i tak bardzo sie ucieszyłam, że wreszcie niewinne maleństwo znalazło kochającą rodzinę i to w Gdyni! A tu nagle taki szok. No bo niby dlaczego białoruskie upominają się o chłopczyka dopiero teraz, hę? To co, nikt od początku nie wiedział, że dziecko ma białoruskie obywatelstwo? Co za paranoja. I niech nam tu nikt nie mydli oczu jakimiś przepisami, bo wszyscy doskonale wiedzieli skąd Jasio jest. A ja trzymam mocno kciuki za niego i za jego mamę!! Panią Olę, rzecz jasna, bo prawdziwej matki to dziecko nie ma.
Rozwiń
hanka
hanka (14 stycznia 2008 o 06:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fidel napisał:
Nie jest to żadna deportacja, a oddanie nieswojego obywatela!
Co można zrobić najgorszego dla dziecka, to uwięzić go w tym najpodlejszym kraju na świecie do czasu,
aż umrze albo jego rozum zostanie bezpowrotnie okaleczony!
Znowu przewija się śmiertelny motyw jedynego słusznego kraju, jedynej idealnej opieki, jedynego właściwego
dobra. Wszystko od dawna zdemaskowane i odrzucone z obrzydzeniem przez mądrą część własnego narodu!
Mało w Polsce chrześcijańskiej miłości domów dziecka, sierot, bezdomnych, nędzarzy? To już komunistyczna
Kuba prześwieca “diabelską” humanitarnością, spoza watykańskiego oczerniania wszystkiego co ludzkie.

Wolność dla Białoruskiego Obywatela!!!



Ale Ciebie ten najpodlejszy kraj nie zabił, wykształcił itd. Nienawiść to choroba, którą trzeba leczyć.
Co do meritum zgadzam się, że nic nam do białoruskiego obywatela. Więcej pieniędzy zostanie dla polskich dzieci.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!