piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Białorusinka nie jest czystej krwi

  Edytuj ten wpis

Kobieta, która od 15 lat mieszka w Polsce chciała oddać krew dla chorej kuzynki. Jednak lekarz nie chciał z nią nawet o tym rozmawiać, bo jest Białorusinką.

- Poczułam się jak człowiek drugiej kategorii. Jakby to, że jestem Białorusinką oznaczało, że noszę w sobie śmiertelne wirusy! - nie kryje wzburzenia Tatiana Kantarowicz.

Pani Tatiana urodziła się na Białorusi, a od ponad 15 lat mieszka w Polsce. Wyszła za mąż za Polaka, z którym ma trzech synów. Mieszkają pod Radzyniem Podlaskim.

- Zachorowała nasza kuzynka, więc z mężem poszliśmy oddać dla niej krew - opowiada pani Tatiana. - W każdy czwartek do Radzynia przyjeżdżają specjaliści z centrum krwiodawstwa z Lublina. Męża przyjęli od razu, a mój dowód osobisty z kartą stałego pobytu rejestratorka zaniosła lekarzowi. Gdy od niego wróciła, powiedziała, że nie mogę oddać krwi. Bo jestem Białorusinką.

Tatiana Kantarowicz nie została zarejestrowana. Nie miała nawet szansy wypełnić ankiety, którą dostają potencjalni krwiodawcy. To w niej opisują, jaki tryb życia prowadzą i jaki jest stan ich zdrowia.

Na jakiej podstawie została więc zdyskwalifikowana? - Nie mogliśmy sprawdzić historii choroby tej kobiety, dlatego nie zarejestrowaliśmy jej ze względu na dobro biorcy - tłumaczy Dariusz Osiński, lekarz z lubelskiego RCKiK, który odmówił pobrania krwi. - Ponosimy indywidualną odpowiedzialność za to, od kogo pobieramy krew.

Pani Tatiana jest pielęgniarką i wie, jakie warunki muszą spełniać krwiodawcy. Dlatego nie pogodziła się z odmową. Zatelefonowała do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa w Warszawie. Tam usłyszała, że choć jest Białorusinką, to nie ma przeszkód, by oddała krew. Zdenerwowana kobieta poszła porozmawiać z lekarzem. Powołała się na rozmowę telefoniczną.

- Lekarz mi odpowiedział: "To proszę sobie jechać gdzie indziej. Tu od pani krwi nie weźmiemy” - opowiada kobieta.

Nasze prawo nie zabrania pobierania krwi od obcokrajowców. Jedynymi warunkami, poza zdrowotnymi - zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia - jest znajomość języka polskiego i meldunek w Polsce. Te warunki pani Tatiana spełnia. W Polskim Czerwonym Krzyżu także usłyszeliśmy, że nie ma przeciwwskazań do rejestrowania obcokrajowców, jeśli mają orzeczony pobyt stały w Polsce i są zdrowi.

- Ale ostateczna decyzja o tym, czy pobrać krew, należy do lekarza - tłumaczy Dorota Kosińska z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie. - Generalnie jednak nie rejestrujemy obcokrajowców.

O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy w czwartek Narodowe Centrum Krwi. Do wczoraj nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Katy
Gość
Gość
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Katy
Katy (27 kwietnia 2010 o 22:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Media potrafią pogrążyć każdego.Wyraźnie lekarz,który badał p.Tatianę powiedział,że NIE BYŁ W STANIE SPRAWDZIĆ JEJ HISTORII CHOROBY w tamtej chwili!
Chyba jasne jest dla wszystkich,że krew może być źródłem różnych chorób zakaźnych!!!
Media natomiast przedstawiły tego lekarza jako potwora nie myśląc,że bierze on odpowiedzialność za każdą krew podczas takich akcji!
I to jest żałosne-jak można zniszczyć człowieka zmanipulowanym słowem!!!Przerażające!
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2008 o 20:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WSTYD DLA LUBLINA
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2008 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lekarz mi odpowiedział: " To proszę sobie jechać gdzie indziej.Tu od pani krwi nie wezmiemy"-cytat -i to jest lekarz ,to jest pracownik dbający o WIZERUNEK swojego Zakładu Pracy-CHYBA WODA SODOWA uderzyła mu po ostatnich podwyżkach a może nie zależy TYM LEKARZOM Na PRACY że takie "teksty kierują do potencjalnego dawcy"
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2008 o 18:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
[url="http://www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0681.htm"]http://www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0681.htm[/url]

ustawa o publicznej służbie krwi

No wreszcie ktoś zabrał głos z RCKiK SZkoda że anonimowo ale nadal czekam na wypowiedz Pana dyr. Torunia na forum mediów i proszę redakcję o zajęcie się tą sprawą w imieniu Dawców.
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2008 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
[url="http://www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0681.htm"]http://www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0681.htm[/url]

ustawa o publicznej służbie krwi

No wreszcie ktoś zabrał głos z RCKiK SZkoda że anonimowo ale nadal czekam na wypowiedz Pana dyr. Torunia na forum mediów i proszę redakcję o zajęcie się tą sprawą w imieniu Dawców.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!