niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Bogaciła się na martwych duszach

Dodano: 12 września 2007, 18:26

Złodziejka przelewała na własne konto renty i emerytury zmarłych. Fałszując dokumenty ukradła niemal 300 tys. zł. Jest już za kratkami.

51-letnia Anna K. pracowała w ZUS od 1983 roku. Nadzorowała sprawy emerytalno-rentowe. Do jej obowiązków należało m.in. blokowanie przepływu pieniędzy do osób, które pożegnały się z życiem. Ale w przypadku trojga nieboszczyków zrobiła zupełnie inaczej. - Przelewała te pieniądze na trzy konta: swoje, córki i zięcia - tłumaczy Witold Laskowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. - Kobieta wyłudziła w sumie 297 tys. zł.
Annę K. policja zatrzymała we wtorek w jej mieszkaniu. Tłumaczyła, że w związku z trudną sytuacją zdrowotną i rodzinną skradzione pieniądze wykorzystywała na własne potrzeby. - Sprawa jest w toku. Będziemy sprawdzać, czy ktoś pomagał urzędniczce w tym procederze - mówi Laskowski.
Choć do kradzieży dochodziło co najmniej od 10 lat, sprawa wyszła na jaw dopiero pod koniec sierpnia. - Nieprawidłowości wykryli nasi kontrolerzy w ramach rutynowego postępowania - twierdzi Wojciech Andrusiewicz, rzecznik oddziału ZUS w Lublinie. - A dlaczego tak późno? Prowadzimy 260 tys. spraw, nie da się od razu sprawdzić wszystkich.
Urzędniczka została zwolniona dyscyplinarnie z pracy. Kierownictwo lubelskiego oddziału powiadomiło policję i centralę ZUS. Inspektorzy z Warszawy potwierdzili nieprawidłowości. Teraz trwa wewnętrzna kontrola w wydziale uprawnień emerytalno-rentowych, w którym pracowała podejrzana.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Anna K. bez problemu korzystała z komputerowych haseł i loginów urzędników, którzy już nie pracowali w ZUS. Dzięki temu, że nie zostały one zablokowane, kobieta mogła docierać do różnych spraw i fałszować zawarte tam dane. - Nie ma mowy o "nieszczelnościach” w systemie informatycznym - zaprzecza rzecznik ZUS.
Wczoraj, po kilkugodzinnym przesłuchaniu, prokuratura postawiła kobiecie zarzut zagarnięcia mienia znacznej wartości i sfałszowania dokumentacji ubezpieczyciela. - Przyznała się - mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie.
Wszystko wskazuje na to, że prokuratura wystąpi do sądu o aresztowanie kobiety. (er)
Czytaj więcej o:
nicko
zus
maxel
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

nicko
nicko (13 września 2007 o 12:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jakieś dziesięć lat po śmierci mojego dziadka przychodziły pisemne informacje o podwyżkach emerytury. Nawet po moich interwencjach, że dziadek nie żyje - moze ona się tym pasła?
Rozwiń
zus
zus (13 września 2007 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
miała dostęp do loginów i haseł, bo kiedyś była kierowniczką referatu. Maławięc dostęp do wewnętrznych haseł.Pracując ze sobą 20- 30 lat ma się do siebie zaufanie i nikt się jakoś specjalnie nie zakrywa wpisując do komputera hasło...Sami jesteśmy zszokowani, bo Pani Ania zawsze była uśmiechnięta, pomocna. A tu taki numer...jestem pracownikiem tego zusi wiem dokładnie co robiła na tych sprawach. W zus czeo są kontrole wewnętrzne prowadzone przez Centralę w Warszawie, ale do kontroli są wybierane sprawy przypadkowe i to tylko przypadek sprawił że przez 10 lat akurat nie sprawdzono tych trzech. A udawał jej się przywłaszczanie tych pieniędzy, bo to ona była tym zatwierdzającym, czyli aprobantem. Z tego co wiem, co takich spraw jest więcej...
Rozwiń
maxel
maxel (13 września 2007 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
.........niezła afera.Powstaje pytanie co robiło kierownictwo Oddziału ZUS przez te 10 lat. od kiedy ta Pani zaczęła sobie wypłacać pensum.Wydaje mi się, że można niezareagować przez 2-3 miesiące, ale .... 10 lat.To są publiczne pieniądze. Mamy tutaj do czynienia z ewidentnym brakiem nadzoru ze strony kierownictwa Oddziału.Jak to się stało, że posługiwała się ta Pani loginami i hasłami byłych pracowników ZUS w Lublinie. Dlaczego nie zostały one zablokowane. Kto tę sieć w ZUS O/Lublin nadzoruje i monitoruje, że można tam robić takie przekręty.Kobieta ta popełniła przestępstwo, ale winiłbym za to też jej przełożonych.
Rozwiń
gg
gg (13 września 2007 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
albo poćwiartwać na 3
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!