poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Bogdanka idzie do sądu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 września 2006, 12:16

- Spotkamy się z dyrektorem NIK w sądzie - zapowiadział dziś rzecznik prasowy kopalni. Taka decyzja zapadła po posiedzeniu Zarządu Lubelskiego Węgla "Bogdanka” S.A. Prezesi będą domagać się przeprosin m.in. za porównanie zagrożenia na kopalni do zawalenia się hali w Katowicach.

Kilkanaście dni temu Marian Cichosz, dyrektor lubelskiej delegatury Najwyższej Izby Kontroli ujawnił wyniki kontroli jaką NIK przeprowadził w kopalni. Zarzucił władzom Bogdanki brak odpowiedzialności i porównał zagrożenie w kopalni do sytuacji, która doprowadziła do zawalenia się hali w Katowicach. Według kontrolerów Bogdanka kupiła śruby i strzemiona do montażu obudowy podziemnych chodników bez atestów.
Na reakcję kopalni nie trzeba było długo czekać. Podczas konferencji w Bogdance zarząd przekonywał, że zarzuty są bezpodstawne, bo na 250 tys. śrub, pękło niewiele -- ponad 80. I zapowiedział kroki prawne w stosunku do dyrektora Cichosza.
-- Dziś została podjęta decyzja o skierowaniu sprawy do sądu - mówi Mirosław Taras, rzecznik prasowy kopalni. - Końcowe wnioski z kontroli są inne niż to, co zaprezentowano podczas konferencji prasowej. Sprawa nadaje się nie tylko na proces cywilny, ale i karny.
Kopalnia wystąpi do NIK o udostępnienie stenogramu konferencji oraz wszystkich dokumentów, które otrzymali dziennikarze. W sądzie będzie się domagać od dyrektora NIK przeprosin.
Marian Cichosz jest dziś w Warszawie, a w lubelskiej delegaturze NIK nikt nie chce komentować zapowiedzi Bogdanki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!